Nottingham Forest
TottenhamAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Tottenham latem przeprowadził jedną z najbardziej kosztownych kampanii transferowych na świecie, ale na starcie sezonu te inwestycje nie przynoszą oczekiwanych efektów. „Koguty” uległy już dwóm rywalom, którzy nie należą do najgroźniejszych. Teraz czeka ich trudny wyjazd do opornego Nottingham. Drużyna Olivera Glasnera w Premier League również jeszcze nie zwyciężyła. Która ekipa zdoła się przełamać i zdobyć kluczowe trzy punkty?
Debiut Olivera Glasnera na ławce „leśników” nie był spacere. Austriak odziedziczył trudne dziedzictwo, a terminarz na starcie sezonu urządził jego drużynie prawdziwy sprawdzian wytrzymałości. Nottingham dwukrotnie potknęło się u siebie na City Ground w starciach z nieustępliwym Leeds – najpierw w lidze (0:1), a trzy dni później w Pucharze Ligi (0:2). Jednak w kolejnej kolejce mistrzostw podopieczni Glasnera odważnie zaznaczyli swoją obecność na Anfield, dwukrotnie prowadząc i ostatecznie remisując z Liverpoolem (2:2). Remis z topową drużyną potwierdził, że odświeżonej ekipie znacznie lepiej przychodzi gra z kontry niż rozbijanie zwartej obrony w ataku pozycyjnym.
Okno transferowe można uznać za udane. Klub bardzo korzystnie sprzedał Elliota Andersona do Manchesteru City za 135 milionów euro, a także odciążył budżet płacowy, wypożyczając zawodników rotacji, takich jak Omari Hutchinson czy Morato. Za zarobione pieniądze Forest wzmocnił się punktowo, pozyskując m.in. Usmana Diomandé, Liama Delapa i Daniela Muñoza. Nowi piłkarze na razie dostosowują się do wymogów sztabu, a jak dotąd jedynym pewniakiem w podstawowym składzie jest Xavier Schlager, który dołączył jako wolny agent.
0:5 na starcie Premier League i tymczasowe ostatnie miejsce po dwóch kolejkach – oto smutne podsumowanie pracy Roberto De Zerbi. W pierwszym meczu ligowym „koguty” zostały rozjechane przez rozpędzony Brentford (0:3), nie pokazując absolutnie nic w ataku (0,57 xG). Oddech złapali dopiero w Pucharze Ligi, gdzie wyżyli się na skromnym Charltonie (5:1). Rozgromienie dodało londyńczykom pewności siebie: w starciu z Newcastle w drugiej kolejce drużyna De Zerbi wyglądała już znacznie spójniej – częściej utrzymywała się przy piłce (57% do 43%), częściej strzelała (17:11) i przewyższała rywala w kreowaniu okazji (1,12 xG wobec 0,73). Jednak, jak to bywało i w poprzednim sezonie, wyrok na zespole podpisała słaba skuteczność w połączeniu z błędami w defensywie.
Tottenham huczał na rynku, przekraczając granicę 300 milionów euro na zakupy. Największe zmiany dotknęły obrony: klub sprzedał lub wypożyczył całą serię graczy, na czele z Vuškoviciem, Romero, Danso, Drăgușinem i bramkarzem Vicario. Ich następcy – Van Heck, Adarabioyo, Senesi, Robertson i Dubravka – wciąż potrzebują czasu na zgranie. Osobnego wspomnienia wymaga wypożyczenie Mychajła Mudryka – „koguty” przejęli skrzydłowego z Chelsea z opcją wykupu za astronomiczne 87 milionów euro. Ukrainiec z powodu dyskwalifikacji dopingowej nie grał w piłkę przez ponad rok.
Nottingham Forest (3-4-2-1): Sels – Murillo, Cunha, Milenković – Aina, Sangaré, McAtee, Williams – Gibbs-White, N’Doye – Jesus
Nie zagrają: Savona (kontuzja)
Trener: Oliver Glasner
Tottenham Hotspur (4-2-3-1): Kinsky – Porro, Van Heck, Van de Ven, Udogie – Tonali, Bentancur – Savinho, Fernandes, Tel – Marmoush
Nie zagrają: Odobert, Simons, Kulusevski, Maddison (wszyscy – kontuzje)
Trener: Roberto De Zerbi
Pawson to wzór liberalnego sędziowania. W poprzednim sezonie przy średnio 21,71 faulach na mecz pokazywał tylko 2,67 żółtych kartek. Jedyną surową metodą, po którą arbiter sięgał dość regularnie, były rzuty karne: podyktował 6 jedenastek w 21 spotkaniach. W tym samym okresie dwukrotnie wyrzucał zawodników z boiska.
Główny typ: Obie drużyny słabo weszły w nowy sezon, ale przy wsparciu własnych trybun nieco więcej szans na sukces powinien mieć Nottingham. „Leśnikom” trudno przychodzą mecze, w których muszą grać z pozycji siły, co pokazały dwie porażki z Leeds (0:1, 0:2). Za to przeciwko Liverpooowi (2:2) ekipa Glasnera chętnie oddała piłkę rywalowi i była bliżej zwycięstwa, wypracowując 2,30 xG wobec 1,75 dla gości. Tottenham również będzie grał pierwsze skrzypce, ale praktycznie całkowicie przebudowana defensywa gości raczej nie zdoła skutecznie zamykać wolnych stref. Nie zapominajmy też o wymownej historii bezpośrednich starć: Nottingham wygrało cztery ostatnie mecze z rzędu, łącznie 9:1. Stawiamy na wygraną Nottingham Forest przy kursie 2.50.
Typ na gole: Obrona Tottenhamu na starcie sezonu sypie się na każdym kroku: w trzech oficjalnych meczach londyńczycy stracili już sześć bramek. Mimo to na City Ground przyjadą maksymalnie zmotywowani. Rozpoczęcie ligi od trzech porażek z rzędu po letnich gigantycznych wydatkach to byłaby prawdziwa katastrofa. Na swojego pierwszego gola w Premier League „koguty” już na pewno zasłużyły. Tym bardziej że Nottingham też jest dalekie od ideału. „Leśnicy” regularnie popełniają błędy i jak dotąd ani razu nie opuścili boiska z czystym kontem. Nasz wybór: obie drużyny strzelą gola – tak, kurs 1.61.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Nottingham Forest3-4-2-1
Tottenham4-2-3-1Mecz Nottingham Forest z Tottenhamem w Premier League – typuję indywidualny total żółtych kartek gości powyżej 2,5. Uważam, że Spurs obejrzą co najmniej trzy żółte kartoniki.
Mecz Nottingham z Tottenhamem to konfrontacja dwóch drużyn, które nie stronią od otwartej gry. Nie spodziewam się tu defensywnego zamknięcia, tylko konkretnej wymiany ciosów.
Postawiłem na powyżej 2.5 gola. Obie ekipy mają potencjał, by złożyć się na wynikowy spektakl, a kurs 1.78 wygląda na solidną wartość.
Oczekuję, że zarówno Nottingham Forest, jak i Tottenham zdobędą w tym meczu po dwa gole. To oznacza łączną liczbę bramek powyżej 3,5, co jest moim typem na to spotkanie Premier League.
Mecz Nottingham Forest z Tottenhamem to dla mnie sytuacja, w której gospodarze mają realną przewagę. Wsparcie własnych kibiców na City Ground sprawia, że ich szanse na zwycięstwo są minimalnie, ale wyraźnie większe. To wystarczający argument, żeby postawić na ich triumf.
Nottingham Forest kontra Tottenham. W tym zestawieniu idę pod prąd większości i stawiam na opcję, że obie drużyny nie zdobędą bramki. Kurs 2.21 to dla mnie zbyt kusząca wartość, by ją odrzucić.
Mecz Nottingham Forest z Tottenhamem w Premier League to dla mnie wyjątkowa sytuacja. Trafiłem na kogoś, kto dostarcza bardzo dokładne typy – sprawdziłem to na kilku wcześniejszych spotkaniach i wszystkie się potwierdziły. Dlatego zdecydowałem się postawić na zwycięstwo gospodarzy po kursie 2.51 – to dla mnie czysta wartość.
W tym meczu Nottingham Forest najpewniej postawi na grę środkiem boiska zamiast szerokiego ataku skrzydłami. W takim wariancie liczba rzutów rożnych powinna być niższa, dlatego celuję w poniżej 8,5.
Tottenham jest dziś zdecydowanie silniejszym zespołem od Nottingham Forest. Stawiam na ich zwycięstwo.
Ostatnie występy Nottingham i Tottenhamu mocno przemawiają za grą over 2,5 gola w tym meczu. Nottingham stworzyło aż pięć klarownych okazji na Anfield, a Tottenham oddał 17 strzałów na bramkę Newcastle i zdobył pięć goli w starciu z Charltonem. Słabością gości jest defensywa – odnotowali 3,96 oczekiwanych goli (xG) straconych w spotkaniu z Brentfordem.
Generalny trend również popiera ten zakład. W 13 z 20 ostatnich oficjalnych meczów z udziałem Tottenhamu padały co najmniej trzy gole. Ten sam wynik widzieliśmy w czterech z pięciu ostatnich bezpośrednich starć tych drużyn, w tym przy zwyęstwach Nottingham 3:0 i 2:1 oraz wygranej Tottenhamu 3:1.
W meczu Nottingham Forest z Tottenhamem stawiam na ponad 2,5 gola. Forest fatalnie wszedł w rozgrywki – dwie porażki u siebie z Leeds (liga i puchar) bez zdobytej bramki, ale w drugiej kolejce zremisował na wyjeździe z Liverpoolem, gdzie stworzył więcej sytuacji i wyglądał lepiej. Tottenham na razie zawodzi – mimo wydania 500 milionów euro w tym oknie transferowym, jest ostatni w tabeli. Bezradnie przegrał z Brentfordem, a u siebie z Newcastle nie zdołał stworzyć klarownych okazji. Jednak w pucharze rozbił Charlton 5:1. Kluczowe jest to, że trzy ostatnie bezpośrednie starcia tych drużyn kończyły się wynikiem powyżej 2,5 gola. Obie ekipy muszą wygrać – dla Tottenhamu remis byłby katastrofą. Liczę, że żaden trener nie zaryzykuje defensywnego ustawienia, zwłaszcza De Zerbi. Dlatego wybieram tutaj zakład na więcej niż 2,5 gola.
Mecz Nottingham Forest z Tottenhamem to dla mnie sytuacja, w której gospodarze mają realną przewagę. Wsparcie własnych kibiców na City Ground sprawia, że ich szanse na zwycięstwo są minimalnie, ale wyraźnie większe. To wystarczający argument, żeby postawić na ich triumf.
Mecz Nottingham Forest z Tottenhamem w Premier League to dla mnie wyjątkowa sytuacja. Trafiłem na kogoś, kto dostarcza bardzo dokładne typy – sprawdziłem to na kilku wcześniejszych spotkaniach i wszystkie się potwierdziły. Dlatego zdecydowałem się postawić na zwycięstwo gospodarzy po kursie 2.51 – to dla mnie czysta wartość.
Tottenham jest dziś zdecydowanie silniejszym zespołem od Nottingham Forest. Stawiam na ich zwycięstwo.
Mecz Nottingham z Tottenhamem to konfrontacja dwóch drużyn, które nie stronią od otwartej gry. Nie spodziewam się tu defensywnego zamknięcia, tylko konkretnej wymiany ciosów.
Postawiłem na powyżej 2.5 gola. Obie ekipy mają potencjał, by złożyć się na wynikowy spektakl, a kurs 1.78 wygląda na solidną wartość.
Oczekuję, że zarówno Nottingham Forest, jak i Tottenham zdobędą w tym meczu po dwa gole. To oznacza łączną liczbę bramek powyżej 3,5, co jest moim typem na to spotkanie Premier League.
Ostatnie występy Nottingham i Tottenhamu mocno przemawiają za grą over 2,5 gola w tym meczu. Nottingham stworzyło aż pięć klarownych okazji na Anfield, a Tottenham oddał 17 strzałów na bramkę Newcastle i zdobył pięć goli w starciu z Charltonem. Słabością gości jest defensywa – odnotowali 3,96 oczekiwanych goli (xG) straconych w spotkaniu z Brentfordem.
Generalny trend również popiera ten zakład. W 13 z 20 ostatnich oficjalnych meczów z udziałem Tottenhamu padały co najmniej trzy gole. Ten sam wynik widzieliśmy w czterech z pięciu ostatnich bezpośrednich starć tych drużyn, w tym przy zwyęstwach Nottingham 3:0 i 2:1 oraz wygranej Tottenhamu 3:1.
W meczu Nottingham Forest z Tottenhamem stawiam na ponad 2,5 gola. Forest fatalnie wszedł w rozgrywki – dwie porażki u siebie z Leeds (liga i puchar) bez zdobytej bramki, ale w drugiej kolejce zremisował na wyjeździe z Liverpoolem, gdzie stworzył więcej sytuacji i wyglądał lepiej. Tottenham na razie zawodzi – mimo wydania 500 milionów euro w tym oknie transferowym, jest ostatni w tabeli. Bezradnie przegrał z Brentfordem, a u siebie z Newcastle nie zdołał stworzyć klarownych okazji. Jednak w pucharze rozbił Charlton 5:1. Kluczowe jest to, że trzy ostatnie bezpośrednie starcia tych drużyn kończyły się wynikiem powyżej 2,5 gola. Obie ekipy muszą wygrać – dla Tottenhamu remis byłby katastrofą. Liczę, że żaden trener nie zaryzykuje defensywnego ustawienia, zwłaszcza De Zerbi. Dlatego wybieram tutaj zakład na więcej niż 2,5 gola.
W tym meczu Nottingham Forest najpewniej postawi na grę środkiem boiska zamiast szerokiego ataku skrzydłami. W takim wariancie liczba rzutów rożnych powinna być niższa, dlatego celuję w poniżej 8,5.
Nottingham Forest kontra Tottenham. W tym zestawieniu idę pod prąd większości i stawiam na opcję, że obie drużyny nie zdobędą bramki. Kurs 2.21 to dla mnie zbyt kusząca wartość, by ją odrzucić.
Mecz Nottingham Forest z Tottenhamem w Premier League – typuję indywidualny total żółtych kartek gości powyżej 2,5. Uważam, że Spurs obejrzą co najmniej trzy żółte kartoniki.
Mecz odbędzie się 5 września 2026 roku o godzinie 16:00 na City Ground w Nottingham w ramach Premier League.
Głównym typem jest zwycięstwo Nottingham Forest po kursie 2.50, ponieważ drużyna ma wsparcie własnych trybun i wygrała cztery ostatnie bezpośrednie starcia.
Mimo że obie drużyny słabo rozpoczęły sezon, analiza wskazuje na Nottingham Forest jako faworyta, głównie ze względu na słabą defensywę Tottenhamu i historię bezpośrednich meczów.
Nottingham po remisie z Liverpoolem (2:2) i dwóch porażkach z Leeds, Tottenham po dwóch ligowych porażkach (0:3 z Brentford, porażka z Newcastle) i zwycięstwie w Pucharze Ligi nad Charltonem (5:1).
W Nottingham nie zagra Savona (kontuzja), w Tottenhamie kontuzjowani są Odobert, Simons, Kulusevski i Maddison.
Typ na gola to „obie drużyny strzelą gola” po kursie 1.61, ponieważ Tottenham stracił już sześć bramek w trzech meczach, a Nottingham ani razu nie zachowało czystego konta.