Hapoel Tel Awiw
KatowiceIzraelski Hapoel Tel Awiw i polskie Katowice zmierzą się w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Z powodu wymuszonego przeniesienia spotkanie odbędzie się na neutralnym obiekcie Diósgyőri Stadion w węgierskim Miszkolcu, co pozbawia izraelski klub atutu własnych trybun. Na poprzednim etapie Hapoel Tel Awiw pozytywnie zaskoczył, eliminując doświadczony bułgarski Łudogorec (2:0 u siebie i 2:2 na wyjeździe). Polski zespół również przebrnął poprzednią rundę kwalifikacji, przełamując opór słowackiej Žiliny — w pierwszym meczu na wyjeździe przegrał 1:2, ale w rewanżu przed własną publicznością zwyciężył 3:1. Obaj rywale prezentują ofensywne fragmenty gry, co buduje świetną intrygę przed pierwszym starciem tej pary.
W bieżącym sezonie pucharowym Hapoel Tel Awiw rozpoczął rywalizację od drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji, w której trafił na bułgarski Łudogorec. W nominalnie domowym pierwszym meczu Izraelczycy wykorzystali swoje okazje w idealnym stylu i wygrali 2:0, a w rewanżu na wyjeździe dowieźli remis 2:2. Konfrontacje z mistrzem Bułgarii pokazały solidną pracę zespołu w fazie wykończenia, choć na wyjeździe linia defensywna Hapoelu momentami zawodziała pod intensywnym pressingiem rywala. Rozegranie tego spotkania na Węgrzech na Diósgyőri Stadion pozbawia zespół gorącego dopingu kibiców, co dla izraelskich klubów ma zwykle ogromne znaczenie.
W 3 oficjalnych meczach bieżącego sezonu — licząc rozgrywki pucharowe oraz Puchar Toto — Hapoel Tel Awiw odniósł 2 zwycięstwa (jedno po serii rzutów karnych z Betarem) i 1 raz zremisował. Drużyna zdobywa średnio 2 gole na mecz, tracąc 1,33 bramki. W kadrze nie ma kontuzjowanych liderów, a w linii ataku kluczową pracę wykonują napastnicy, którzy prezentują znakomitą skuteczność.
Polski klub Katowice awansował do trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji po zaciętej rywalizacji ze słowacką Žiliną. Ulegając w pierwszym pojedynku na wyjeździe 1:2, ekipa z Górnego Śląska pokazała charakter na własnym obiekcie i pewnie wygrała 3:1. W krajowych rozgrywkach Ekstraklasy zespół rozpoczął sezon od zwycięstwa nad Radomiakiem Radom (3:1) oraz porażki z Wisłą Kraków (1:2). Katowice wyróżniają się dużą szybkością w kontratakach, ale zamiłowanie do akcji zaczepnych sprawia, że w ich własnym polu karnym regularnie pojawiają się wolne strefy.
W ostatnich 3 oficjalnych meczach sezonu Katowice odnieśli 2 zwycięstwa i ponieśli 1 porażkę, zdobywając średnio 2,33 gola na mecz i tracąc 1,33 bramki. We wszystkich dotychczasowych spotkaniach sezonu polski zespół zarówno strzelał, jak i tracił gole. Przed wyjazdową konfrontacją w podstawowej kadrze nie odnotowano żadnych ubytków, a gracze ofensywni są w optymalnej dyspozycji fizycznej.
Mecz poprowadzi francuski arbiter Bastien Dechepy. W bieżącym sezonie pucharowym sędziował jeden mecz w eliminacjach Ligi Mistrzów, pokazując w nim 2 żółte kartki i odnotowując 19 fauli. W minionym sezonie 2025/26 Dechepy prowadził 24 spotkania we wszystkich rozgrywkach, notując średnio 4,42 żółtych kartek, 0,33 czerwonej kartki i 0,54 rzutu karnego na mecz. Średnia liczba fauli w meczu z jego udziałem wyniosła natomiast 25,38. Francuz utrzymuje na boisku ścisły porządek i umiarkowanie karze zawodników za systematyczne przewinienia.
Główny typ: obie drużyny podchodzą do bezpośredniego starcia z wysoką skutecznością w ofensywie, ale regularnie zawodzą we własnym polu karnym. Hapoel Tel Awiw zdobywał po 2 gole we wszystkich oficjalnych meczach sezonu, a Katowice imponowały skutecznością w każdym rozegranym spotkaniu. Zakład na sumę bramek ponad 2,5 przyniósł wygraną we wszystkich 3 ostatnich meczach Polaków oraz w 2 z 3 pojedynków Izraelczyków. Uwzględniając neutralny status stadionu i ofensywny styl obu rywali, zapowiada się otwarte widowisko. Typ na sumę ponad 2,5 przy kursie 1,82. Prawdopodobieństwo tego wyniku oceniamy na 61% (wszystko powyżej 1,64 jest grywalne).
Prognoza na gole: Hapoel Tel Awiw świetnie wykorzystuje swoje sytuacje, ale stracił po 2 gole w meczach z Łudogorcem i Betarem. Katowice w żadnym spotkaniu bieżącego sezonu nie schodzili z boiska bez strzelonej bramki, ale równocześnie we wszystkich oficjalnych meczach regularnie przepuszczali trafienia rywali. Ofensywny potencjał obu drużyn i brak dyscypliny przy defensywie sprzyjają wymianie trafień. Proponujemy zakład na obie drużyny strzelą (tak) przy kursie 1,72. Prawdopodobieństwo tego wyniku szacujemy na 64% (wszystko powyżej 1,56 jest grywalne).
Mecz zapowiada się niezwykle ofensywnie, a obie ekipy mają w swoich szeregach zawodników, którzy potrafią szybko konstruować akcje. Statystyki z ostatnich spotkań wyraźnie wskazują, że w pierwszych 45 minutach rzadko brakuje bramek. Presja od pierwszych minut, agresywny pressing i częste błędy w defensywie to przepis na szybkie gole. Dlatego obstawiam powyżej 1,5 gola do przerwy. Jestem przekonany, że zawodnicy nie zawiodą w kwestii skuteczności w tej części meczu.
Mecz zapowiada się niezwykle ofensywnie, a obie ekipy mają w swoich szeregach zawodników, którzy potrafią szybko konstruować akcje. Statystyki z ostatnich spotkań wyraźnie wskazują, że w pierwszych 45 minutach rzadko brakuje bramek. Presja od pierwszych minut, agresywny pressing i częste błędy w defensywie to przepis na szybkie gole. Dlatego obstawiam powyżej 1,5 gola do przerwy. Jestem przekonany, że zawodnicy nie zawiodą w kwestii skuteczności w tej części meczu.
Mecz odbędzie się 6 sierpnia 2026 o godzinie 20:00 na neutralnym Diósgyőri Stadion w węgierskim Miszkolcu, ponieważ Hapoel został pozbawiony atutu własnego boiska.
Głównym typem jest suma bramek powyżej 2,5 (kurs 1,82). Obie drużyny prezentują wysoką skuteczność w ofensywie, ale mają luki w defensywie, co sprzyja otwartemu meczowi.
Według dostępnych informacji w podstawowych kadrach Hapoelu Tel Awiw i Katowic nie ma żadnych ubytków – wszyscy kluczowi zawodnicy są gotowi do gry.
Hapoel w 3 oficjalnych meczach sezonu odniósł 2 zwycięstwa i 1 remis, zdobywając średnio 2 gole na mecz. Katowice w ostatnich 3 spotkaniach wygrali 2 razy i przegrali 1, strzelając średnio 2,33 gola, ale we wszystkich meczach zarówno strzelali, jak i tracili bramki.
Mecz poprowadzi francuski arbiter Bastien Dechepy. W poprzednim sezonie średnio pokazywał 4,42 żółtych kartek na mecz i 0,33 czerwonej, a średnia liczba fauli wynosiła 25,38.