Jelimaj
AlaszkiertNa najbardziej wysuniętej na wschód arenie w historii klubowych rozgrywek UEFA dojdzie do historycznego dla miasta Semej spotkania. Miejscowy Jelimaj po remisie 1:1 w Erywaniu podejmie Alaszkert i spróbuje odnieść pierwsze w historii domowe zwycięstwo w europejskich pucharach. Czy doping trybun pomoże drużynie Karpowicza?
Debiutant w europejskich pucharach zaprezentował się w pierwszym meczu z dobrej strony: grał w zorganizowanej defensywie i regularnie stwarzał zagrożenie po szybkich kontratakach. Remis mógł zamienić się w zwycięstwo, gdyby w jednej z akcji gospodarzy nie uratowała poprzeczka. Andriej Karpowicz po meczu nie krył rozczarowania i podkreślił, że takich goli tracić nie wolno. Bramka padła po błędzie krycia przy stałym fragmencie gry, a nie po systemowej dziurze w obronie, więc u siebie kazachstańczycy postarają się grać jeszcze uważniej.
Aż ośmiu piłkarzy Jelimaju zadebiutowało w pucharach. Mimo to nerwy nie wpłynęły na solidność defensywy. Rywal oddał 14 strzałów, ale za groźne można uznać zaledwie dwa. Dobrze w neutralizowaniu ataków przeciwnika spisali się debiutanci: bramkarz Konowałow i środkowy obrońca Tanasijewicz. Karpowicz wybrał ustawienie z trójką stoperów i aktywnymi wahadłowymi. Gospodarze często dostarczali piłkę w pole karne skrzydłami, choć same dośrodkowania rzadko kończyły się wykończeniem. Znacznie groźniejsi kazachstańczycy wyglądali przy szybkich przejściach do ataku.
W ostatnich meczach widać, jak drużyna stara się minimalizować groźne sytuacje we własnym polu karnym. W trzech spotkaniach (licząc Ligę Konferencji) gospodarze stracili tylko jednego gola, a pojawienie się doświadczonych nowych twarzy podnosi pewność defensywy. Trzeba jednak odnotować, że Jelimaj stracił na mecz rewanżowy kapitana Orazowa, co osłabia potencjał ofensywny – w tym sezonie miał on 3 gole i 3 asysty w 15 występach.
Alaszkert w pierwszym spotkaniu nie zdołał w pełni wykorzystać atutu własnego boiska. Zespół często rozwijał akcje skrzydłami i regularnie dostarczał piłkę w pole karne, ale wygrywanie pojedynków główkowych z obrońcami Jelimaju udawało się rzadko. Tylko 3 z 14 strzałów trafiły w światło bramki, a wiele prób było blokowanych lub nie stanowiło poważnego zagrożenia dla Konowałowa. Najgroźniejszą bronią Ormian okazały się stałe fragmenty: przedłużające się oblężenie po kolejnym rzucie rożnym w końcówce doprowadziło do wyrównania.
W defensywie Alaszkert miał problemy przy szybkich kontratakach rywala i nie zawsze zdążył odpowiednio ustawić zawodników w polu karnym. To zrozumiałe: mecz był dla odświeżonej kadry pierwszym oficjalnym w sezonie, więc zrozumienie między piłkarzami jest jeszcze dalekie od ideału. Po przerwie zespół zwiększył intensywność, a zmiany pomogły wzmocnić pressing na skrzydłach. César całkiem pewnie operował w środku obrony, ale w akcji bramkowej cała linia defensywna straciła koncentrację: Ormianie mieli liczebną przewagę, a jednak pozwolili Aszyrkowi pozostać bez ścisłego krycia i zamknąć podanie Swiridowa.
Jelimaj: Konowałow – Szomko, Tanasijewicz, Kiszczenko – Korżun, Darabajew, Czukwu, Sviridow – Aszyrkow, Nurgalijew, Pieńcow.
Alaszkert: Manukjan – Grigorian, César, Woskanyan, Hakopian – Gomec, Chaczatrian – Awetisjan, Mkrticzjan, Agdon – Gigołajew.
Sędzia dopiero oswaja się z meczami europejskich pucharów. To będzie drugie spotkanie w jego karierze – w poprzednim sezonie prowadził jeden mecz w ramach Ligi Konferencji. Sędziował bez przesadnej surowości: odnotował 19 fauli i pokazał tylko 1 żółtą kartkę. W krajowych rozgrywkach Gruzji Apciauri karze za przewinienia ostrzej – średnio 4,45 upomnienia na mecz.
Główny typ: zwycięstwo Jelimaju po kursie 1.56
Niekorzystne dla Alaszkertu warunki pogodowe – w Semipałatyńsku synoptycy zapowiadają +30°C na początek meczu – oraz skomplikowana logistyka przemawiają na korzyść gospodarzy. Kazachstańczycy są przyzwyczajeni do takiego upału, a w pierwszym spotkaniu drużyna Karpowicza wyglądała pewnie. Co więcej, Jelimaj jest w dobrej formie – wygrał dwa ostatnie mecze ligowe bez straty gola. Gościom brakuje natomiast rytmu meczowego, co przełożyło się na błędy w defensywie.
W ataku, poza stałymi fragmentami, podopieczni Geworgiana dobrze grali skrzydłami, zwłaszcza w drugiej połowie. Stracona bramka po rzucie rożnym powinna zmusić kazachstańczyków do jeszcze większej dyscypliny przy stałych fragmentach. Wysoki wzrost środkowych obrońców i doświadczenie Konowałowa pozwalają Jelimajowi liczyć na skuteczne neutralizowanie dośrodkowań i wrzutek. Wybieramy zakład: zwycięstwo Jelimaju po kursie 1.56.
Typ na gole: obie drużyny nie strzelą – tak po kursie 1.75
Uważamy, że nawet u siebie Jelimaj zagra pragmatycznie. Drużyna Karpowicza całkiem solidnie broniła się na wyjeździe, popełniając tylko jeden fatalny błąd przy rzucie rożnym. Trener zwrócił na to uwagę, więc spodziewamy się dobrej pracy nad poprawkami. Atak pozycyjny Alaszkertu w pierwszym meczu milczał. Stawiamy na: obie drużyny nie strzelą po kursie 1.75.
Jestem przekonany, że w tym meczu stawką będzie walka o utrzymanie, a OBI postawi na zdecydowany atak. Uważam, że drużyna Hazajewa strzeli co najmniej dwa gole, czego dowodem jest ich ofensywny potencjał i słabości defensywy rywala. To logiczne założenie wynikające z analizy formy obu zespołów.