Vici Gaming
PlayTimeDla obu ekip poprzednia faza nie przyniosła żadnych sensacji. Nie zdołały one zagrozić liderom, ale też były dalekie od wczesnej eliminacji. Teraz czeka je bezpośrednia walka o przetrwanie w ramach Play-In.
Format rozgrywek: LAN, Paryż
Skład: shiro, Xm, Bach, XinQ, y` Trener: Yao
Chińska ekipa przeszła przez fazę grupową w dość spokojnym stylu. W pięciu meczach uległa tylko bezdyskusyjnym faworytom – PARIVISION i Team Spirit, a po drodze pokonała REKONIX, Team Nemesis i MOUZ. Imponujący wynik, zwłaszcza że wcześniejsze występy tego niestabilnego zestawienia zapowiadały znacznie poważniejsze problemy.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy ViCi Gaming ma winrate 57% na 74 rozegranych mapach. First blood udało im się zdobyć w 48% przypadków, a jako pierwsi dochodzą do 10 zabójstw na mapie w 56% spotkań. Średnia długość ich meczów to 44 minuty, a średnia liczba fragów – 46.
Skład: Wits, DarkMago, Frank, Scofield, Elmisho Trener: Vintage
Południowoamerykanie od początku przyjechali do Paryża jako solidny średniak i tej roli się trzymali. Na ich koncie są porażki z liderującym grupom Aurora i Nigma Galaxy, remisy z Team Liquid i L1GA Team oraz miażdżące zwycięstwo nad Level UP. Żaden z tych wyników nie jest zaskoczeniem – Scofield i spółka wyciągnęli dokładnie tyle, na ile zapracowali.
W tym samym okresie PlayTime rozegrało 138 map z winrate 58%. First blood zdobywają w 43% gier, a wyścig do 10 zabójstw wygrywają w 60% przypadków. Średnia długość meczów z ich udziałem wynosi 41 minut, a średnia liczba fragów – 53.
ViCi Gaming nie lubi się spieszyć. Ani ich picki, ani realizowane strategie zazwyczaj nie zakładają nadmiernej agresji w pierwszych minutach. Dość często drużyna po prostu buduje grę wokół potencjalnego przejścia w późną fazę, w której również stara się unikać zbędnych walk, czekając na z góry uprzywilejowaną sytuację, jak przewaga liczebna czy dobrze postawione wardy. To podejście odbija się w stosunkowo długim średnim czasie trwania map oraz w relatywnie niskiej liczbie fragów.
PlayTime z kolei nie waha się wchodzić w wczesną aktywność. Supporty poruszają się po całej mapie od samego początku, DarkMago stara się wpływać na grę już od pierwszych artefaktów, a dla Witsa i Franka pickowane są dalekie od późnych postaci. Oczywiście, tak ryzykowny styl często kończy się wpadkami, za które bardziej doświadczeni i wyżej notowani rywale potrafią karać regularnie.
Główny typ: W fazie grupowej zespoły zaprezentowały bardzo różne wyniki i jakość gry. Owszem, gdy PlayTime naprawdę uda się wyczuć sytuację na mapie, jest w stanie przełamać opór większości rywali, ale w ostatnim czasie zdarza się to coraz rzadziej, a korzystają z tego nawet mniej renomowani przeciwnicy. Podopieczni Yao z kolei nie dali rady tylko pretendentom do mistrzostwa całego turnieju, solidnie rozprawiając się z wszystkimi innymi ekipami. Pod wrażeniem ich odmiany bierzemy zwycięstwo ViCi po kursie 1.83.
Typ z wysokim kursem: Jak widać ze statystyk, megakrepy pojawiają się na większości map PlayTime. Tak było w 7 z 10 przypadków na tym turnieju. ViCi Gaming ze swoimi 5 z 10 też nie odstaje za bardzo, choć ich 50% również wygląda przekonująco, zwłaszcza że u innych drużyn ten wskaźnik jest znacznie niższy. A ponieważ w wyniku tego starcia jeden z uczestników pojedzie do domu, sprawdzamy zakład, że na 1. mapie pojawią się megakrepy po kursie 2.10.
Typ na dokładny wynik: Wciąż nie będzie to jednak łatwe zwycięstwo dla Chińczyków. PlayTime gra w zupełnie innym stylu, a nominalny faworyt może nie zdążyć się od razu dostosować, co pozwoli Południowoamerykanom walczyć nie tylko o dominację w pierwszych minutach, ale i o wygraną mapę. Mimo to, biorąc pod uwagę ich niestabilność i ostatnie dalekie od zadowalających wyniki, stawiamy na bardziej stabilne i wyćwiczone podejście przeciwnika, wybierając zwycięstwo ViCi wynikiem 2:1 po kursie 3.62.
Moja prognoza zakłada, że w dwóch z trzech meczów padnie co najmniej jedna żółta kartka. To bezpieczny zakład, bo w tych spotkaniach sędziowie często sięgają do kieszeni, a presja i styl gry obu drużyn sprzyjają kartkom.
Jestem przekonany, że ta linia zostanie przekroczona w co najmniej dwóch przypadkach. Ryzyko jest niskie, a potencjalny zysk – realny.
Dopóki Visy grają na zero, albo wygrywają, albo przegrywają, co oznacza, że istnieje prawdopodobieństwo wymiany kart.
Sądzę, że wiceprezydenci mogą osiągnąć zamierzony cel. Moja pewność wynika z analizy ich dotychczasowych działań i rosnącego poparcia, które skutecznie wykorzystują do budowania przewagi.
Nie otrzymałem komentarza do prognozy, który mógłbym przepisać. Podaj treść zakładu, abym mógł przekształcić go w pierwszej osobie, pewnie i rzeczowo.
Stawiam na pewne zwycięstwo Vici Gaming 2-0. Chińczycy udowodnili w fazie grupowej, że potrafią grać mądrze i skutecznie – minimalizują błędy przeciwko silniejszym, a z równymi sobie narzucają agresywny styl. Ich drafty są przemyślane, a forma rośnie w kluczowym momencie. PlayTime natomiast ma poważne problemy – słabe drafty, niestabilna gra na offlanie i ogólny brak spójności. Jedyna bezpośrednia konfrontacja zimą padła łupem Vici Gaming, a obecny kryzys Peruwiańczyków tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie są w stanie nawiązać walki. Dlatego bez wahania typuję suchą wygraną Chińczyków.
Uważam, że to najbardziej nieprzewidywalna seria dzisiejszego dnia, ale stawiam na Playtime. W ostatnich turniejach zrobili lepsze wrażenie, mimo że nie pojadą na The International po porażce z LGD. To sympatyczna drużyna, która walczyła z PARIVISION i miała pecha w grupie z silnymi Nigma Galaxy, Aurorą i Team Liquid. Zajęli czwarte miejsce, mogli być wyżej, ale przegrali z Nigma. Vici Gaming w grupie nie wyróżnili się niczym – wygrali tylko z teoretycznie słabszymi, a z mocniejszymi przegrywali bez szans. Playtime potrafili narzucić walkę Nigma i Aurorze, dlatego obstawiam ich zwycięstwo 2:0.