Malaga
LevanteAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Po długiej przerwie Málaga powróciła do hiszpańskiej elity, ale pierwszy miesiąc na najwyższym poziomie okazał się dla niej wyjątkowo trudny – zaledwie jeden punkt i tylko jedna bramka zdobyta w trzech kolejkach. Znacznie lepiej radzi sobie Levante, które w poprzedniej serii gier sprawiło ogromną niespodziankę, rozbijając Betis 5:2. Teraz obie ekipy spotkają się na Estadio La Rosaleda, gdzie andaluzyjczycy będą chcieli odnieść pierwsze zwycięstwo od czasu awansu.
Podopieczni Juana Funesa na własnym stadionie prezentują się znacznie solidniej niż na wyjeździe. Sezon zaczęli od porażki z Atlético Madryt (0:2), ale w drugiej kolejce zdołali urwać punkt Deportivo La Coruña (1:1). W tamtym meczu na La Rosaleda Málaga wyglądała naprawdę dobrze – miała 55% posiadania piłki i oddała 13 strzałów. Po golu Aubameyanga gospodarze odpowiedzieli trafieniem Chupe z rzutu karnego, ale na więcej zabrakło im sił. Zupełnie inaczej wyglądał poprzedni wyjazd na Santiago Bernabéu, gdzie Málaga przegrała 0:4. Goście nieźle weszli w mecz, ale później kompletnie się posypali i w ciągu 11 minut stracili trzy bramki. Funes po spotkaniu podkreślał, że rywal w tamtym fragmencie znacząco podkręcił tempo i bezlitośnie wykorzystał błędy jego drużyny.
Okno transferowe Málagi było niezwykle oszczędne – klub wydał na wzmocnienia zaledwie 300 tysięcy euro. Mniej w La Lidze wydał tylko Athletic Bilbao. Postawiono głównie na wypożyczenia i wolnych agentów, a najgłośniejszym nabytkiem został Jens Cajuste. Szwed należy do Napoli, dla którego rozegrał 32 mecze (w tym sześć w Lidze Mistrzów), a ostatnie dwa sezony spędził w Ipswich. Tuż przed zamknięciem okna dołączyli jeszcze Adam Aznu i Juan Berrocal – wszyscy trzej trenują już z zespołem. Wzmocnienia są tym bardziej potrzebne, że wciąż kontuzjowani są Adrián Niño (12 goli w poprzednim sezonie Segunda), a w defensywie Funes nie może liczyć na Fernando Calero i Diego Murillo. Ten ostatni w poprzednich rozgrywkach rozegrał około 40 spotkań i był podstawowym obrońcą.
Levante rozpoczęło sezon w La Lidze dość niemrawo. W pierwszych dwóch kolejkach zdobyło tylko jeden punkt i ani razu nie trafiło do siatki, choć rywale – Espanyol (0:3) i Osasuna (0:0) – nie należeli do ścisłej czołówki. Prawdziwy przełom nastąpił w ostatnim meczu. Ekipa Luísa Castro niespodziewanie rozgromiła Betis 5:2. Szczególnie imponująca była druga połowa: po remisie 2:2 w przerwie Levante wyraźnie przyspieszyło, strzeliło trzy gole i praktycznie nie pozwoliło rywalowi na stworzenie zagrożenia. Roger Brugué skompletował dublet, a trafienia rozłożyły się na czterech różnych zawodników. Dla Levante to kluczowe – po dwóch suchych spotkaniach atak wreszcie odpalił, i to od razu dzięki kilku graczom.
W ostatnim dniu okna transferowego Levante pożegnało się z Carlosem Álvarezem – ważnym ogniwem, które przez trzy sezony rozegrało ponad 100 meczów. W zamian wzmocniono ofensywę Petarem Ratkovem, wypożyczonym z Lazio. Serb wcześniej dobrze radził sobie w Red Bull Salzburg, zdobywając 17 bramek w 63 występach w austriackiej Bundeslidze. Castro podchodzi do wyjazdu do Málagi bez większych problemów kadrowych – po zwycięstwie nad Betisem nikt nowy nie dołączył do listy kontuzjowanych, więc trener ma do dyspozycji niemal całą podstawową jedenastkę.
Málaga (4-4-2): Herrero – Puga, Recio, Galilea, Rafita – Larubia, Merino, Rodríguez, Muñoz – Chupe, Dotor Nie zagrają: Calero, Diarra, Murillo, Niño, Ochoa (wszyscy kontuzjowani) Trener: Juan Funes
Levante (4-1-4-1): Ryan – Pérez, Dela, Mandi, Sánchez – Rey – Brugué, Bardeli, Olasagasti, Fernández – Romero Nie zagra: Primo (kontuzja) Trener: Luís Castro
Mecz poprowadzi Luis Bestard Servera, który dopiero w tym sezonie debiutuje w Primera División – latem awansował z Segunda. W poprzednich rozgrywkach drugiej ligi sędziował 23 mecze, pokazując średnio 5 żółtych kartek. Do tego odnotował 6 czerwonych kartek i podyktował 4 rzuty karne. Spotkanie z Málagą i Levante będzie jego pierwszym w La Lidze, więc można spodziewać się, że od początku będzie starał się trzymać grę pod kontrolą i nie będzie unikał upomnień w wątpliwych sytuacjach.
Zwycięstwo Málagi (kurs 2.47) – Kluczowym argumentem jest boisko własne. Málaga na La Rosaleda zagrała przyzwoicie z Deportivo (1:1) i pod względem jakości gry mogła nawet myśleć o wygranej. Levante natomiast na wyjazdach spisuje się bardzo słabo – przegrało 0:3 z Espanyolem (bez celnego strzału) i zremisowało 0:0 z Osasuną. Dlatego stawiam na triumf gospodarzy.
Under 2,5 gola (kurs 1.88) – Efektowne zwycięstwo Levante nad Betisem (5:2) znacząco odbiega od tego, co drużyna prezentuje w delegacjach. W dwóch wyjazdowych meczach nie strzeliła ani jednej bramki (0:3 z Espanyolem, 0:0 z Osasuną). Málaga również nie grzeszy skutecznością – zdobyła tylko jednego gola w trzech kolejkach. Spodziewamy się więc dość zamkniętego, mało bramkowego spotkania.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Malaga4-4-2
Levante4-1-4-1Mecz Malagi z Levante w LaLiga to dla mnie szansa na szybkie bramki już w pierwszej połowie. Przy kursie 2.85 widzę spore prawdopodobieństwo, że padną co najmniej dwa gole przed przerwą. Liczę na otwartą grę i trafienia z obu stron, co powinno przełożyć się na realizację tego zakładu.
W starciu Malagi z Levante stawiam na podwójną szansę gości. Gospodarze prezentują się wyraźnie słabiej na tle rywala, a Levante w żadnym razie nie powinno dziś przegrać.
W meczu Malagi z Levante stawiam na gości w klasyfikacji rzutów rożnych. Uważam, że to właśnie drużyna przyjezdna będzie częściej dochodziła do sytuacji, które kończą się kornerami, i wygra tę statystykę.
W meczu Malagi z Levante nie widzę wyraźnego faworyta, dlatego stawiam na remis. Kurs 3.32 w pełni oddaje wyrównany charakter tego spotkania.
Mecz Malagi z Levante w LaLiga to dla mnie jasna sprawa. Gospodarze są zdecydowanie groźniejsi, kiedy grają przed własną publicznością i właśnie ten atut będzie kluczowy. Dlatego stawiam na ich zwycięstwo – kurs 2.45 to bardzo atrakcyjna propozycja, którą warto wykorzystać.
Mecz Malagi z Levante w LaLidze. Goście prezentują solidny poziom, a ich gra ofensywna powinna zaowocować dwoma trafieniami. Dlatego typuję, że Levante zdobędzie co najmniej dwie bramki – kurs 2.68 wydaje się w tej sytuacji atrakcyjny.
Málaga nie przegra dzisiejszego meczu z Levante. Jestem pewien, że gospodarze zdobędą punkty, dlatego wybieram podwójną szansę 1X.
Málaga konsekwentnie gra skrzydłami, a w pierwszych meczach sezonu ta droga ataku przynosiła jej sporo rzutów rożnych. Na własnym obiekcie gospodarze powinni narzucić swoje warunki i mieć inicjatywę, co powinno zaowocować kolejnymi kornerami — stąd wybór zakładu na więcej niż 5,5 rzutu rożnego dla Málagi.
W meczu Malagi z Levante spodziewam się więcej niż 4,5 żółtych kartek. W mojej ocenie to spotkanie sprzyja takiemu zakładowi.
Levante zdecydowanie lepiej prezentuje się na początku sezonu. Widać to po ich grze i wynikach, dlatego stawiam na ich zwycięstwo w meczu z Malagą, mimo że kurs 3.13 jest stosunkowo wysoki.
Mecz Malagi z Levante to kolejna ciekawa gra. Goście powinni strzelić przynajmniej jednego gola – to mój typ.
Mecz Malagi z Levante w LaLidze – stawiam na gospodarzy. U siebie Malaga wygląda na lekkiego faworyta i moim zdaniem ma realnie większe szanse na zgarnięcie kompletu punktów.
W starciu Malagi z Levante mamy do czynienia z zespołami o bardzo zbliżonym poziomie sportowym. Dlatego uważam, że gospodarze są w stanie zdobyć dwie bramki, tak samo jak ich rywale. Stawiam na to, że Malaga przekroczy granicę 1,5 gola – kurs 2.27 jest w tej sytuacji wart rozważenia.
Malaga w ośmiu z dziesięciu ostatnich domowych meczów notowała co najmniej dwie żółte kartki, a patrząc na dłuższą serię dwudziestu spotkań – w szesnastu. To przekłada się na stabilne 80%. Z kolei rywale Levante w piętnastu z dwudziestu meczów (75%) doprowadzali do sytuacji, w której przeciwnik otrzymywał minimum dwa ostrzeżenia.
Nowy sezon nie zaburza tego obrazu. Po trzech kolejkach Malaga uzbierała sześć żółtych kartek, czyli średnio 2,0 na mecz, popełniając przy tym 35 fauli (11,7 na spotkanie). To dowód, że po awansie dyscyplina utrzymała się na poziomie wymaganej linii. Do realizacji zakładu potrzebujemy dwóch kartek, a obecna średnia gospodarzy już na nią wskazuje.
Dodatkowym atutem jest obsada sędziowska – Luis Bestard Server. W poprzednim sezonie Segundy pokazał 112 żółtych kartek w 22 meczach (średnio 5,09 na spotkanie), a Malaga miała już z nim styczność, więc zna jego styl.
Dwie kartki dla gospodarzy nie wymagają ekstremalnego przebiegu meczu. Malaga zaczyna sezon ciężko, gra u siebie i musi być bardziej agresywna, a 11,7 faula na mecz świadczy o dużej liczbie kontaktów. Niezależnie od tego, czy będą gonić wynik, czy mecz pozostanie wyrównany, ryzyko taktycznych fauli przy przejściach Levante lub walka o drugie piłki zapewni potrzebny wolumen dyscyplinarny.
W meczu Malagi z Levante nie widzę wyraźnego faworyta, dlatego stawiam na remis. Kurs 3.32 w pełni oddaje wyrównany charakter tego spotkania.
Mecz Malagi z Levante w LaLiga to dla mnie jasna sprawa. Gospodarze są zdecydowanie groźniejsi, kiedy grają przed własną publicznością i właśnie ten atut będzie kluczowy. Dlatego stawiam na ich zwycięstwo – kurs 2.45 to bardzo atrakcyjna propozycja, którą warto wykorzystać.
Levante zdecydowanie lepiej prezentuje się na początku sezonu. Widać to po ich grze i wynikach, dlatego stawiam na ich zwycięstwo w meczu z Malagą, mimo że kurs 3.13 jest stosunkowo wysoki.
Mecz Malagi z Levante w LaLidze – stawiam na gospodarzy. U siebie Malaga wygląda na lekkiego faworyta i moim zdaniem ma realnie większe szanse na zgarnięcie kompletu punktów.
W starciu Malagi z Levante stawiam na podwójną szansę gości. Gospodarze prezentują się wyraźnie słabiej na tle rywala, a Levante w żadnym razie nie powinno dziś przegrać.
Málaga nie przegra dzisiejszego meczu z Levante. Jestem pewien, że gospodarze zdobędą punkty, dlatego wybieram podwójną szansę 1X.
Mecz Malagi z Levante w LaLiga to dla mnie szansa na szybkie bramki już w pierwszej połowie. Przy kursie 2.85 widzę spore prawdopodobieństwo, że padną co najmniej dwa gole przed przerwą. Liczę na otwartą grę i trafienia z obu stron, co powinno przełożyć się na realizację tego zakładu.
Mecz Malagi z Levante w LaLidze. Goście prezentują solidny poziom, a ich gra ofensywna powinna zaowocować dwoma trafieniami. Dlatego typuję, że Levante zdobędzie co najmniej dwie bramki – kurs 2.68 wydaje się w tej sytuacji atrakcyjny.
Málaga konsekwentnie gra skrzydłami, a w pierwszych meczach sezonu ta droga ataku przynosiła jej sporo rzutów rożnych. Na własnym obiekcie gospodarze powinni narzucić swoje warunki i mieć inicjatywę, co powinno zaowocować kolejnymi kornerami — stąd wybór zakładu na więcej niż 5,5 rzutu rożnego dla Málagi.
Mecz Malagi z Levante to kolejna ciekawa gra. Goście powinni strzelić przynajmniej jednego gola – to mój typ.
W starciu Malagi z Levante mamy do czynienia z zespołami o bardzo zbliżonym poziomie sportowym. Dlatego uważam, że gospodarze są w stanie zdobyć dwie bramki, tak samo jak ich rywale. Stawiam na to, że Malaga przekroczy granicę 1,5 gola – kurs 2.27 jest w tej sytuacji wart rozważenia.
W meczu Malagi z Levante spodziewam się więcej niż 4,5 żółtych kartek. W mojej ocenie to spotkanie sprzyja takiemu zakładowi.
Malaga w ośmiu z dziesięciu ostatnich domowych meczów notowała co najmniej dwie żółte kartki, a patrząc na dłuższą serię dwudziestu spotkań – w szesnastu. To przekłada się na stabilne 80%. Z kolei rywale Levante w piętnastu z dwudziestu meczów (75%) doprowadzali do sytuacji, w której przeciwnik otrzymywał minimum dwa ostrzeżenia.
Nowy sezon nie zaburza tego obrazu. Po trzech kolejkach Malaga uzbierała sześć żółtych kartek, czyli średnio 2,0 na mecz, popełniając przy tym 35 fauli (11,7 na spotkanie). To dowód, że po awansie dyscyplina utrzymała się na poziomie wymaganej linii. Do realizacji zakładu potrzebujemy dwóch kartek, a obecna średnia gospodarzy już na nią wskazuje.
Dodatkowym atutem jest obsada sędziowska – Luis Bestard Server. W poprzednim sezonie Segundy pokazał 112 żółtych kartek w 22 meczach (średnio 5,09 na spotkanie), a Malaga miała już z nim styczność, więc zna jego styl.
Dwie kartki dla gospodarzy nie wymagają ekstremalnego przebiegu meczu. Malaga zaczyna sezon ciężko, gra u siebie i musi być bardziej agresywna, a 11,7 faula na mecz świadczy o dużej liczbie kontaktów. Niezależnie od tego, czy będą gonić wynik, czy mecz pozostanie wyrównany, ryzyko taktycznych fauli przy przejściach Levante lub walka o drugie piłki zapewni potrzebny wolumen dyscyplinarny.
Mecz odbędzie się 6 września 2026 roku o godzinie 18:30 na Estadio La Rosaleda w Maladze.
Główny typ to zwycięstwo Málagi (kurs 2.47), ponieważ gospodarze na własnym boisku grali solidnie (remis 1:1 z Deportivo), a Levante na wyjazdach spisuje się słabo (0:3 z Espanyolem, 0:0 z Osasuną).
Málaga ma zaledwie 1 punkt po trzech kolejkach i tylko jednego gola. Levante zdobyło 4 punkty, ale ostatnio rozgromiło Betis 5:2, choć wcześniej dwa mecze bez strzelonej bramki.
W Máladze nie zagrają Calero, Diarra, Murillo, Niño i Ochoa – wszyscy kontuzjowani. W Levante uraz ma tylko Primo, reszta podstawowego składu jest dostępna.
Spotkanie poprowadzi Luis Bestard Servera, który debiutuje w La Lidze – wcześniej sędziował w Segunda, gdzie pokazywał średnio 5 żółtych kartek na mecz.
Under 2,5 gola po kursie 1.88 – Levante nie strzeliło gola na wyjazdach, a Málaga zdobyła tylko jednego gola w trzech meczach, więc spodziewamy się mało bramkowego spotkania.