Queens Park Rangers
MillwallAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
Mecz Queens Park Rangers – Millwall w ramach 1/64 finału Pucharu Ligi zapowiada się jako pasjonujące londyńskie derby. Gospodarze przystępują do starcia w znakomitej formie, mając za sobą passę pięciu zwycięstw z rzędu w sparingach. Kluczową niewiadomą pozostaje, czy ofensywny impet QPR zdoła skruszyć defensywę brązowego medalisty Championship.
W poprzednim sezonie Championship QPR uplasowało się na 15. miejscu, gromadząc 58 punktów w 46 kolejkach. Drużyna spisywała się nierówno, notując 16 zwycięstw, 10 remisów i 20 porażek. Największym mankamentem była gra defensywna – 61 bramek zdobytych przy 73 straconych.
Przygotowania do nowego sezonu „The Hoops” rozpoczęli od sześciu sparingów, w których odnieśli aż pięć triumfów i raz zremisowali. Po bezbramkowym starciu z First Vienna przyszła seria zwycięstw: nad Neustadt (3:1), Wycombe Wanderers (1:0), Fiorentiną (3:2), Bromley (7:0) i AFC Wimbledon (3:2). Linia ataku QPR imponuje skutecznością tuż przed startem oficjalnych rozgrywek.
Dla gości minione rozgrywki Championship okazały się bardzo udane, kończąc je na 3. lokacie z dorobkiem 83 punktów w 46 meczach. Millwall zanotował 24 zwycięstwa, 11 remisów i tylko 11 porażek, co przy 64 golach strzelonych i zaledwie 49 straconych potwierdza status jednej z najlepiej zorganizowanych ekip ligi.
Letnie sparingi w wykonaniu „The Lions” nie były już tak imponujące. W sześciu spotkaniach odnieśli dwa zwycięstwa, raz zremisowali i ponieśli trzy porażki. Millwall uległ Andorze (1:2), Gillingham (0:1) i Stevenage (0:1), pokonał Eldense (2:1) i Antwerpię (1:0), a z Bromley (0:0) podzielił się punktami. Te rezultaty sygnalizują pewien regres w ofensywie.
Start w Pucharze Ligi to doskonała okazja, by sprawdzić gotowość składów przed długim sezonem w Championship. Gospodarze z pewnością zechcą ucieszyć swoich kibiców aktywnym, ofensywnym futbolem i przedłużyć zwycięską serię. Dla piłkarzy Millwall ten wyjazd będzie testem pucharowego charakteru, jednak niestabilna forma w okresie przygotowawczym może skłonić gości do gry z nastawieniem na kontratak.
W QPR wciąż poza grą jest skrzydłowy Karamoko Dembélé, którego nieobecność zespół zdążył już zaaklimatyzować. W obozie Millwall na liście kontuzjowanych znajduje się środkowy obrońca Tristan Crama, który doznał urazu w ostatnim sparingu z Antwerpią.
🔹 Queens Park Rangers nie przegra (kurs 1.61)
Gospodarze prezentują znakomitą formę, odnosząc pięć zwycięstw z rzędu w sparingach. Goście natomiast przegrali trzy z sześciu letnich spotkań i mają kłopoty z wykończeniem akcji. Biorąc pod uwagę atut własnego boiska i obecne momentum QPR, triumf Millwall wydaje się mało prawdopodobny. Trafnym wyborem wydaje się zakład na to, że gospodarze nie przegrają. Prawdopodobieństwo tego scenariusza szacujemy na 65%.
🔸 Łączna liczba bramek: powyżej 2.5 (kurs 1.90)
W trzech ostatnich sparingach z udziałem QPR padało co najmniej pięć goli na mecz, w tym spektakularna wygrana z Fiorentiną 3:2. Problemy defensywne gospodarzy rekompensuje potężna siła ofensywna, co powinno przełożyć się na otwarte spotkanie. Szacujemy, że szansa na więcej niż 2.5 gola wynosi 56%.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Typy na mecz Queens Park Rangers - Millwall pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 15:00 w ramach 1/64 finału EFL Cup.
Rekomendowany zakład to Queens Park Rangers nie przegra, z kursem 1.61.
Faworytem są Queens Park Rangers, którzy są w znakomitej formie po pięciu zwycięstwach z rzędu w sparingach.
W QPR poza grą jest skrzydłowy Karamoko Dembélé, a w Millwall kontuzjowany jest środkowy obrońca Tristan Crama.
QPR wygrali pięć z sześciu sparingów, imponując skutecznością w ataku, m.in. pokonując Fiorentinę 3:2 i Bromley 7:0.
Millwall przegrał trzy z sześciu sparingów, co sygnalizuje regres w ofensywie, ale w zeszłym sezonie Championship zajął 3. miejsce.