Radomiak Radom
GórnikAutor: Stanisław Lewandowski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Ekstraklasie i ligach zagranicznych
W trzeciej kolejce PKO Ekstraklasy Radomiak Radom zmierzy się u siebie z Górnikiem Zabrze. Dla gości to już kolejne spotkanie w natłoku obowiązków – rywalizacja w europejskich pucharach sprawia, że zmęczenie fizyczne może okazać się kluczowym czynnikiem w tym starciu.
Radomiak zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli po dwóch rozegranych meczach. W inauguracyjnym spotkaniu u siebie pokonał Wieczystą Kraków (2:1), ale w drugiej kolejce przegrał na wyjeździe z Katowicami (1:3). Letnie sparingi również nie napawały optymizmem – porażki z silnymi rywalami, takimi jak Dynamo Kijów (2:4) czy Legia Warszawa (1:3).
W dwóch pierwszych meczach ligowych drużyna zdobyła trzy bramki, tracąc cztery. Uwzględniając sparingi, średnia wynosi 1,55 gola strzelonego i 2,44 straconego na mecz. Atak radzi sobie przyzwoicie, ale defensywa popełnia zbyt wiele kosztownych błędów, nawet przeciwko rywalom z dolnej połowy tabeli, regularnie tracąc więcej goli, niż wskazują na to modele oczekiwanych bramek (xG).
Górnik w ostatnim czasie gra w bardzo napiętym harmonogramie z powodu kwalifikacji do Ligi Mistrzów i Ligi Europy. W swoim jedynym dotychczasowym meczu ligowym zabrzanie odnieśli zwycięstwo nad solidnym Śląskiem Wrocław (2:1). Na arenie europejskiej doznali jednak dwóch porażek z rzędu – obu 0:1 – z tureckim Fenerbahçe i węgierskim Ferencvárosem, co pokazuje, że na razie trudno im nawiązać równą walkę z rywalami z najwyższej półki.
W lidze Górnik zdążył strzelić dwa gole i stracić jednego, co daje średnią 2:1 na mecz. W pucharach bilans jest skromniejszy – zero bramek w dwóch ostatnich spotkaniach. Wniosek: zespół świetnie radzi sobie w ataku na krajowym podwórku, ale przy napiętym kalendarzu zaczyna mieć problemy z wykańczaniem sytuacji.
Dla gospodarzy to spotkanie ma ogromne znaczenie – znajdują się w dolnej części tabeli i potrzebują punktów na własnym stadionie. Goście chcą podtrzymać zwycięską passę i zbliżyć się do czołówki, jednak ich myśli mogą być częściowo zaprzątnięte rewanżami w Europie. Zwycięstwo pozwoli klubowi z Zabrza umocnić się w górnej połowie tabeli, a Radomiakowi – odskoczyć od strefy spadkowej.
U gospodarzy mecz na pewno opuszczą dwaj obrońcy: Mateusz Cichocki i Steve Kingue. Obaj są nieaktywni i nie zagrali jeszcze ani minuty w obecnym sezonie, więc ich brak nie powinien krytycznie wpłynąć na defensywę. Pod znakiem zapytania stoi występ portugalskiego pomocnika Romário Baró, który również jeszcze nie pojawił się na boisku w tych rozgrywkach. W ataku wyróżnia się portugalski legionista Alves Umar Baldé – strzelił jednego z dwóch goli dla swojego zespołu w poprzednim bezpośrednim starciu z Górnikiem.
Goście nie będą mogli skorzystać z defensywnego pomocnika Jarosłwa Kubickiego z powodu kontuzji ręki. To poważne osłabienie – w poprzednim sezonie zanotował cztery asysty i był kluczowym graczem w destrukcji. Na szczęście dla Górnika w składzie pozostaje główny kreator Maxim Chlań, który w minionych rozgrywkach zdobył sześć goli i zaliczył pięć asyst. Ogromne znaczenie ma również norweski napastnik Sondre Liseth, który w poprzednim sezonie ligowym trafiał do siatki osiem razy.
Górnik ma za sobą wyczerpujący grafik i zmęczenie po pucharach, a myślami jest już przy rewanżach. Do tego dochodzą trzy porażki z rzędu na wyjeździe. Wszystko wskazuje na to, że zabrzanie będą zmuszeni do rotacji, co może być szansą dla gospodarzy. Radomiak u siebie gra zawsze pewnie i powinien wykorzystać brak świeżości rywala, sięgając po trzy punkty. Wybór: zwycięstwo Radomiaka po kursie 2.93. Szacowane prawdopodobieństwo: 39% (wszystko powyżej 2.56 jest grywalne).
W ostatnich dziesięciu bezpośrednich starciach zakład over 2.5 padł pięciokrotnie, ale w trzech ostatnich meczach oba zespoły regularnie przebijały tę granicę, strzelając co najmniej cztery gole. Gospodarze notorycznie popełniają błędy w obronie. Dodatkowo w obu meczach Radomiaka w obecnym sezonie górny limit został przekroczony. Spodziewamy się ofensywnego, bramkostrzelnego widowiska. Wybór: total over 2.5 po kursie 1.93. Szacowane prawdopodobieństwo: 56% (wszystko powyżej 1.79 jest grywalne).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Goście mają głowy zaprzątnięte europejskimi pucharami – to dla nich priorytet, a liga schodzi na drugi plan. W takim układzie trudno będzie im utrzymać koncentrację i siły na pełne 90 minut. Gospodarze doskonale to wykorzystają, bo grają u siebie i są wypoczęci. Stawiam na ich zwycięstwo – to kwestia logistyki i priorytetów, a nie przypadku.
Goście mają głowy zaprzątnięte europejskimi pucharami – to dla nich priorytet, a liga schodzi na drugi plan. W takim układzie trudno będzie im utrzymać koncentrację i siły na pełne 90 minut. Gospodarze doskonale to wykorzystają, bo grają u siebie i są wypoczęci. Stawiam na ich zwycięstwo – to kwestia logistyki i priorytetów, a nie przypadku.
Mecz odbędzie się 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 14:45 na stadionie Radomiaka w Radomiu w ramach 3. kolejki PKO Ekstraklasy.
Głównym typem jest zwycięstwo Radomiaka Radom po kursie 2.93, co wynika z przemęczenia Górnika po meczach w europejskich pucharach.
Mimo wyższego kursu na gospodarzy, to Radomiak jest wskazywany jako faworyt ze względu na słabszą dyspozycję Górnika spowodowaną napiętym harmonogramem i trzema porażkami z rzędu na wyjeździe.
W Radomiaku mecz opuszczą obrońcy Mateusz Cichocki i Steve Kingue, a pod znakiem zapytania stoi występ Romário Baró. W Górniku zabraknie defensywnego pomocnika Jarosława Kubickiego z powodu kontuzji ręki.
Radomiak zajmuje 12. miejsce po dwóch meczach: wygrał u siebie z Wieczystą Kraków (2:1) i przegrał na wyjeździe z Katowicami (1:3). Średnio strzela 1,55 gola, ale traci aż 2,44 na mecz.
Dodatkowym typem jest total over 2.5 gola po kursie 1.93. W trzech ostatnich bezpośrednich starciach zawsze padały co najmniej cztery bramki, a Radomiak regularnie traci gole z powodu błędów w obronie.