Rennes
MarsyliaAutor: Stanisław Lewandowski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Ekstraklasie i ligach zagranicznych
Dwaj francuscy przedstawiciele w Lidze Europy stają naprzeciw siebie w skrajnie odmiennych nastrojach. Rennes notuje najlepsze otwarcie rozgrywek od sezonu 2020/21 i wciąż pozostaje niepokonane w Ligue 1. Marsylia przeżywa tymczasem najgorszy start ligi od 19 lat i grzęźnie w głębokim kryzysie gry.
Po trzech kolejkach Rennes zgromadziło siedem punktów. Remis z PSG (2:2) oraz zwycięstwa nad Le Mans (3:2) i Angers (2:1) pokazują, że drużyna Francka Haise’a opiera się przede wszystkim na skuteczności w ataku. Siedem bramek przy oczekiwanych golach na poziomie 5.52 xG świadczy o wysokiej efektywności. Kluczową postacią jest napastnik Esteban Lepol, który zdobył już trzy gole. Bretonczycy mają też zwyczaj błyskawicznego otwierania wyniku – często jeszcze przed dziesiątą minutą. Agresywny pressing i intensywność sprawiają, że rywale nie są w stanie wejść w meczowy rytm i od razu muszą gonić wynik.
Z drugiej strony defensywa gospodarzy regularnie popełnia błędy. Pięć straconych goli w trzech meczach to efekt aż 6.92 xG dopuszczonego pod własną bramką. Rennes nie zachowało czystego konta w lidze już od siedmiu spotkań. Indywidualne pomyłki pozycyjne i chwilowe braki koncentracji zostawiają wolne przestrzenie, które szybcy skrzydłowi Marsylii mogą wykorzystać. Na plus – szeroka kadra i brak kontuzji pozwalają Haise’owi na bieżąco reagować zmianami i odzyskiwać kontrolę nad meczem.
Prowansalczycy przyjeżdżają do Rennes po dwóch porażkach z rzędu. W meczach z Monaco (0:2) i Paris FC (2:3) dopuścili rywali do 5.06 xG. Struktura obronna gości jest dziurawa – przeciwnicy regularnie mają czyste sytuacje, a defensorzy zostawiają mnóstwo wolnego miejsca. W ataku Marsylia gra schematycznie, a posiadanie piłki często okazuje się jałowe (przeciw Monaco tylko 2 celne strzały przy 65% posiadania). Zespół Bruno Génésio polega na kontratakach i formie Amina Gouiriego, który strzelił już cztery gole. Co ciekawe, pięć z sześciu bramek w tym sezonie padło po przerwie – stąd największe zagrożenie można spodziewać się w drugiej połowie.
Sytuację pogarszają problemy kadrowe. Latem klub opuściło wielu kluczowych graczy, a nie pozyskano żadnych wartościowych zastępców. Kontuzje Geoffreya Kondogbii i Tocukwu Nnadi oznaczają, że cała praca w destrukcji spoczywa na duet Højbjerg – Abdelli. Brak zmienników grozi fizycznym spadkiem w końcówce, co może ułatwić Rennes rozbicie środka pola. Goście są też wyjątkowo podatni na straty piłki – gospodarze bez trudu przechwytują podania i błyskawicznie rozpoczynają szybkie ataki pionowe.
| # | Drużyna | M | Z | R | P | Bramki | Pkt | |---|---------|---|----|----|----|--------|-----| | 1 | Monaco | 3 | 3 | 0 | 0 | 5–0 | 9 | | 2 | Paris FC | 3 | 2 | 1 | 0 | 6–2 | 7 | | 3 | Lyon | 3 | 2 | 1 | 0 | 6–2 | 7 | | 4 | Lille | 3 | 2 | 1 | 0 | 5–2 | 7 | | 5 | Rennes | 3 | 2 | 1 | 0 | 7–5 | 7 | | 6 | Strasbourg | 3 | 2 | 0 | 1 | 8–7 | 6 | | 7 | Brest | 3 | 1 | 2 | 0 | 6–5 | 5 | | 8 | Lorient | 3 | 1 | 1 | 1 | 2–2 | 4 | | 9 | Troyes | 3 | 1 | 1 | 1 | 4–4 | 4 | | 10 | Marsylia | 3 | 1 | 0 | 2 | 6–5 | 3 | | 11 | Lens | 3 | 1 | 0 | 2 | 6–5 | 3 | | 12 | Angers | 3 | 1 | 0 | 2 | 4–3 | 3 | | 13 | PSG | 3 | 0 | 2 | 1 | 5–6 | 2 | | 14 | Le Mans | 3 | 0 | 2 | 1 | 5–6 | 2 | | 15 | Nicea | 3 | 0 | 2 | 1 | 1–4 | 2 | | 16 | Le Havre | 3 | 0 | 1 | 2 | 2–4 | 1 | | 17 | Tuluza | 3 | 0 | 1 | 2 | 2–5 | 1 | | 18 | Auxerre | 3 | 0 | 0 | 3 | 4–11 | 0 |
Rennes (4-3-3): Samba – Franckowski, Cresswell, Rouault, Merlen – Thomasson, Rongier, Szymański – Blas, Lepol, Al-Tamari
Poza kadrą: Cissé, Seidu (obaj poza zgłoszeniem)
Trener: Franck Haise
Marsylia (4-2-3-1): De Lange – Weah, Egan-Riley, Ager, Emerson – Abdelli, Højbjerg – Harit, Gomez, Paixão – Gouiri
Kontuzjowani: Kondogbia, Nnadi
Trener: Bruno Génésio
W poprzednim sezonie Stinat należał do najsurowszych arbitrów ligi. Średnia żółtych kartek (3,5 na mecz) była typowa, ale pod względem czerwonych był absolutnym liderem – aż 9 w 16 spotkaniach. Na początku obecnych rozgrywek jego statystyki się unormowały: w dwóch meczach pokazał tylko 5 żółtych kartek i ani jednej czerwonej. Wygląda na to, że stopniowo odchodzi od ubiegłorocznej ostrej linii.
Główny typ: zwycięstwo Rennes (kurs 2.02)
Agresywny początek meczu w wykonaniu Rennes idealnie trafia w największą słabość gości – nieumiejętność radzenia sobie z intensywnym pressingiem i strukturalne luki przy stratach piłki. Podatna obrona Marsylii raczej nie wytrzyma tempa gospodarzy ani na starcie, ani przez pełne 90 minut. Do tego Bretonczycy świetnie spisują się u siebie – wygrali cztery z pięciu ostatnich ligowych meczów na własnym stadionie i zremisowali z PSG (2:2). Marsylia na wyjazdach prezentuje się słabo – sześć porażek w ośmiu poprzednich spotkaniach Ligue 1 (licząc poprzedni sezon). Stąd typ na wygraną Rennes po kursie 2.02.
Zakład dodatkowy: indywidualny total Rennes powyżej 1,5 gola (kurs 1.67)
Mecz zapowiada się jako otwarty i obfitujący w sytuacje pod bramką gości. Gospodarze mają zróżnicowaną linię ataku z Lepolem na czele i regularnie generują wysokie wartości xG (3,10 przeciw Le Mans, 1,57 przeciw Angers). Obrona Marsylii jest w rozsypce – dopuściła do ponad pięciu oczekiwanych goli w dwóch ostatnich meczach. Biorąc pod uwagę problemy kadrowe w środku pola gości i umiejętność Rennes do mocnego startu, należy spodziewać się co najmniej dwóch trafień podopiecznych Haise’a.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Rennes4-3-3
Marsylia4-2-3-1W meczu Rennes z Marsylią typuję powyżej 3 goli. Goście mają bardzo słabą defensywę i regularnie tracą bramki, ale z drugiej strony potrafią odpowiedzieć własnym trafieniem – nawet na wyjeździe. To powinno przełożyć się na wynik powyżej trzech bramek.
Spodziewam się niezwykle widowiskowego spotkania w Rennes. W mojej ocenie jest bardzo duża szansa, że zobaczymy tutaj przynajmniej cztery bramki. Stawiam na powyżej 3,5 gola po kursie 2.23.
Rennes ma za sobą znakomity start sezonu – coś, o czym Marsylia może tylko pomarzyć. Nic dziwnego, że w tym starciu stawiam na gospodarzy z handicapem zerowym. Ich forma jest po prostu na wyższym poziomie.
Mecz Rennes z Marsylią w Ligue 1 to dla mnie okazja, aby postawić na coś więcej niż tylko wynik. Marsylia przeżywa trudny okres i nie jestem przekonany, czy uda im się dzisiaj zdobyć bramkę. Mimo to, w elemencie stałych fragmentów gry, jakim są rzuty rożne, widzę spory potencjał u gości.
Uważam, że Marsylia jest w stanie wywalczyć co najmniej pięć kornerów. W obecnej formie drużyna z Marsylii może mieć problemy ze skutecznością w polu karnym rywala, ale pressing i dośrodkowania powinny im wychodzić. Kurs 1.77 za ten scenariusz jest moim zdaniem wart rozważenia, bo nawet przy słabszej grze ofensywnej, goście są w stanie osiągnąć tę liczbę.
Mecz czwartej kolejki Ligue 1 pomiędzy Rennes a Marsylią odbędzie się na stadionie Roazhon Park. Gospodarze świetnie weszli w sezon – zgromadzili siedem punktów w trzech spotkaniach, nie ponieśli jeszcze porażki i imponują skutecznością w ataku, strzelając już siedem bramek.
Zupełnie inną sytuację ma Marsylia, która uzbierała zaledwie trzy oczka i przegrała dwa ostatnie mecze z rzędu. Defensywa gości regularnie popełnia kosztowne błędy, zwłaszcza gdy jest pressowana. Uważam, że znakomita forma Rennes w połączeniu z atutem własnego boiska czyni ich faworytem. Marsylia jest obecnie rozbita, ale wciąż dysponuje groźnymi piłkarzami z przodu, dlatego spodziewam się otwartej gry. Stawiam na zwycięstwo gospodarzy.
Mecz Rennes z Marsylią na Roazhon Park otwiera czwartą kolejkę Ligue 1 i od razu mamy starcie dwóch drużyn grających w europejskich pucharach. Rennes w lidze zaczęło od domowego remisu 2:2 z PSG, potem u siebie pokonało Le Mans 3:2 (choć rywal kończył w dziesiątkę), a na wyjeździe ograło beniaminka Angers. Bilans robi wrażenie: 7 punktów i 5. miejsce. Marsylia z kolei ma na koncie 3 punkty po zwycięstwie 4:0 ze Strasburgiem u siebie i dwóch porażkach – 0:2 z Monaco i 2:3 z Paris FC. Wyniki obu ekip pokazują, że w ich meczach regularnie padają gole, dlatego stawiam na powyżej 3.5 bramki. Kurs 2.25 jest wart uwagi.
Mecz czwartej kolejki Ligue 1 pomiędzy Rennes a Marsylią odbędzie się na stadionie Roazhon Park. Gospodarze świetnie weszli w sezon – zgromadzili siedem punktów w trzech spotkaniach, nie ponieśli jeszcze porażki i imponują skutecznością w ataku, strzelając już siedem bramek.
Zupełnie inną sytuację ma Marsylia, która uzbierała zaledwie trzy oczka i przegrała dwa ostatnie mecze z rzędu. Defensywa gości regularnie popełnia kosztowne błędy, zwłaszcza gdy jest pressowana. Uważam, że znakomita forma Rennes w połączeniu z atutem własnego boiska czyni ich faworytem. Marsylia jest obecnie rozbita, ale wciąż dysponuje groźnymi piłkarzami z przodu, dlatego spodziewam się otwartej gry. Stawiam na zwycięstwo gospodarzy.
W meczu Rennes z Marsylią typuję powyżej 3 goli. Goście mają bardzo słabą defensywę i regularnie tracą bramki, ale z drugiej strony potrafią odpowiedzieć własnym trafieniem – nawet na wyjeździe. To powinno przełożyć się na wynik powyżej trzech bramek.
Spodziewam się niezwykle widowiskowego spotkania w Rennes. W mojej ocenie jest bardzo duża szansa, że zobaczymy tutaj przynajmniej cztery bramki. Stawiam na powyżej 3,5 gola po kursie 2.23.
Mecz Rennes z Marsylią w Ligue 1 to dla mnie okazja, aby postawić na coś więcej niż tylko wynik. Marsylia przeżywa trudny okres i nie jestem przekonany, czy uda im się dzisiaj zdobyć bramkę. Mimo to, w elemencie stałych fragmentów gry, jakim są rzuty rożne, widzę spory potencjał u gości.
Uważam, że Marsylia jest w stanie wywalczyć co najmniej pięć kornerów. W obecnej formie drużyna z Marsylii może mieć problemy ze skutecznością w polu karnym rywala, ale pressing i dośrodkowania powinny im wychodzić. Kurs 1.77 za ten scenariusz jest moim zdaniem wart rozważenia, bo nawet przy słabszej grze ofensywnej, goście są w stanie osiągnąć tę liczbę.
Mecz Rennes z Marsylią na Roazhon Park otwiera czwartą kolejkę Ligue 1 i od razu mamy starcie dwóch drużyn grających w europejskich pucharach. Rennes w lidze zaczęło od domowego remisu 2:2 z PSG, potem u siebie pokonało Le Mans 3:2 (choć rywal kończył w dziesiątkę), a na wyjeździe ograło beniaminka Angers. Bilans robi wrażenie: 7 punktów i 5. miejsce. Marsylia z kolei ma na koncie 3 punkty po zwycięstwie 4:0 ze Strasburgiem u siebie i dwóch porażkach – 0:2 z Monaco i 2:3 z Paris FC. Wyniki obu ekip pokazują, że w ich meczach regularnie padają gole, dlatego stawiam na powyżej 3.5 bramki. Kurs 2.25 jest wart uwagi.
Rennes ma za sobą znakomity start sezonu – coś, o czym Marsylia może tylko pomarzyć. Nic dziwnego, że w tym starciu stawiam na gospodarzy z handicapem zerowym. Ich forma jest po prostu na wyższym poziomie.
Mecz odbędzie się 11 września 2026 roku o godzinie 20:45 na stadionie Rennes (Roazhon Park) w ramach 4. kolejki Ligue 1.
Faworytem jest Rennes. Zespół jest niepokonany w lidze (2 zwycięstwa, 1 remis), ma najlepsze otwarcie rozgrywek od 2020/21 i gra u siebie, gdzie wygrał 4 z 5 ostatnich meczów ligowych.
Głównym typem jest zwycięstwo Rennes po kursie 2.02. Dodatkowo grając na indywidualny total Rennes powyżej 1,5 gola (kurs 1.67).
Marsylia ma kontuzjowanych Geoffreya Kondogbię i Tocukwu Nnadi. Skutkuje to osłabieniem środka pola, gdzie cała odpowiedzialność spada na duet Højbjerg – Abdelli.
Rennes jest w doskonałych nastrojach – pozostaje niepokonane w lidze. Marsylia przeżywa najgorszy start od 19 lat, poniosła dwie porażki z informacji (m.in. z Monaco i Paris FC) i jest w głębokim kryzysie.
Kluczowym piłkarzem Rennes jest napastnik Esteban Lepol, który zdobył już trzy gole.
Atak Rennes jest zróżnicowany, wielogłowy i efektywny (7 bramek, 5.52 xG).