Roma
AtalantaAutor: Kamil Włodarczyk — Ekspert piłkarski od lig argentyńskich, białoruskich i afrykańskich
W trzeciej kolejce Serie A dojdzie do wyjątkowego starcia. Gian Piero Gasperini po raz kolejny zmierzy się z Atalantą – klubem, który był najważniejszy w jego trenerskiej karierze. 68-letni szkoleniowiec opuścił Bergamo w zeszłym roku, a w sezonie 2025/26 prowadząc Romę, dwukrotnie grał przeciwko „nerazzurrim”. Bilans tych spotkań był dla niego niekorzystny: porażka 0:1 i remis 1:1.
Początek sezonu w wykonaniu Romy to czysta przyjemność dla oka. Podopieczni Gasperiniego prezentują najbardziej efektowny futbol w całych Włoszech i na ten moment wydają się być jedynym zespołem zdolnym zagrozić Interowi w walce o scudetto. Klasyczny system pressingu indywidualnego, znak firmowy trenera, jest tu realizowany przez piłkarzy o wybitnych umiejętnościach. Potwierdzeniem są dwa pierwsze mecze, oba wygrane 4:0. Najpierw rozbita została ambitna Fiorentina, która wydała latem ponad 100 milionów euro, a następnie znacznie słabsze Lecce, drużyna walcząca o utrzymanie. Co istotne, w obu tych spotkaniach Roma osiągnęła bardzo wysoki wskaźnik oczekiwanych goli (xG) – odpowiednio 3.04 i 3.28, co udowadnia, że zwycięstwa nie były dziełem przypadku.
Donnyell Malen to bezdyskusyjnie najgorętszy napastnik w lidze. Holender w zaledwie dwóch kolejkach zdobył już 5 bramek – to więcej niż łącznie strzeliło 18 z 20 zespołów w Serie A. Jednak nie tylko on błyszczy. Paulo Dybala zanotował 3 asysty w meczu z Fiorentiną, a Rodrigo Mora i Matías Soulé dołożyli po golu w poprzedniej kolejce. Problem może pojawić się w obronie. Podstawowy stoper, Evan N’Dicka, zmaga się z urazem mięśniowym i opuścił wyjazd do Lecce. Jego miejsce prawdopodobnie ponownie zajmie mniej doświadczony Daniele Ghilardi. O ile słabiutkie Lecce nie potrafiło tego wykorzystać, o tyle w sobotę przed Romą rywal z zupełnie innej półki.
Atalanta również zaczęła sezon z kompletem punktów, ale droga do tych zwycięstw była daleka od przekonującej. Zmiana trenera z Raffaele Palladino na Maurizio Sarriego nie przyniosła jeszcze oczekiwanej jakości. Styl narzucony przez nowego szkoleniowca wydaje się nieco niemodny. „Nerazzurri” długo utrzymują się przy piłce, ale mają ogromne problemy ze stworzeniem realnego zagrożenia pod bramką rywala. Co gorsza, sami regularnie pozwalają na groźne kontry. Dwa domowe zwycięstwa – 1:0 z Bolonią i 2:1 z Sassuolo – śmiało można nazwać „szczęśliwymi wpadkami”. Statystyki xG mówią same za siebie: w starciu z Bolonią Atalanta miała 0.13 przy 1.04 rywala, a z Sassuolo 0.86 przy 2.74. To wyniki drużyny, która wygrywa szczęśliwie, a nie dzięki przewadze.
Na papierze letnie okienko transferowe bergamaskiej ekipy wygląda dobrze. Sprowadzono aż pięciu nowych graczy, którzy z założenia mają podnieść poziom. Póki co jednak w pierwszym składzie regularnie gra tylko Gianluca Gaetano. Franck Kessié, Elif Elmas i Jonathan Rowe wciąż wchodzą w rytm meczowy, a Thomas Christensen dopiero wraca po kontuzji. Skutek jest taki, że środek obrony w osobach Kossounou i Scalviniego gra bez żadnej zmiany we wszystkich meczach, co grozi przeciążeniem.
Roma (3-4-1-2): Svilar – Ghilardi, Mancini, Hermoso – Lulli, Cristante, Koné, Wesley – Mora – Dybala, Malen
Brakuje: kontuzjowani (brak doniesień o poważnych ubytkach poza N’Dicką)
Trener: Gian Piero Gasperini
Atalanta (4-3-3): Carnesecchi – Zappacosta, Kossounou, Scalvini, Bernasconi – Samardžić, Gaetano, Ederson – De Ketelaere, Scamacca, Rowe
Brakuje: Hien, K. Sulemana (obaj kontuzje)
Trener: Maurizio Sarri
Andrea Colombo to arbiter, który nie pozostawia wątpliwości co do swojego stylu. W poprzednim sezonie prowadził 4 mecze Romy i tylko raz pokazał mniej niż 4 żółte kartki. Surowa dyscyplina jest mu bliska – w żadnym z ostatnich pięciu sezonów Serie A jego średnia żółtych kartek na mecz nie spadła poniżej 4.19. Można spodziewać się, że i w tym spotkaniu sędzia nie będzie oszczędzał napomnień.
Typ podstawowy: Zwycięstwo Romy z handicapem (-1.5) po kursie 2.65
Roma zaczęła sezon w piorunującym stylu i ma mnóstwo atutów, by kontynuować passę. Atalanta w obecnej formie nie wygląda na przeszkodę nie do przejścia. Bergamaski zespół męczy się w ataku, a w obronie ratuje go jedynie znakomity Marco Carnesecchi. Jednak w konfrontacji z głodną sukcesów i znakomicie dysponowaną Romą nawet on może okazać się bezradny. Kluczowym aspektem jest styl gry gości – Atalanta pod Sarrim uparcie rozgrywa piłkę krótko od własnej bramki. To idealna pożywka dla pressingu indywidualnego, który tak uwielbia Gasperini. Ten schemat doskonale znamy z zeszłego sezonu, gdy Gasperini i Sarri mierzyli się w rzymskim derby – oba mecze padły łupem „giallorossich”. Postawmy więc na pewny triumf faworyta: zwycięstwo Romy z handicapem (-1.5) po kursie 2.65.
Prognoza na total: Ponad 2.5 gola po kursie 1.73
Z skutecznością w tym meczu nie powinno być problemów. Indywidualna klasa piłkarzy Atalanty wciąż jest wysoka – nawet mimo słabej gry potrafią zdobyć bramkę, co udowodnili, strzelając 3 gole w dwóch meczach. Roma natomiast jest obecnie najskuteczniejszą drużyną w Serie A. Wszystko wskazuje na to, że padnie tu przynajmniej kilka bramek. Stawiamy na total over (2.5) po kursie 1.73.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Roma3-4-1-2
Atalanta4-3-3Roma rusza do ataku od pierwszej minuty – to widać gołym okiem w ich początkowych spotkaniach. Liczę, że w starciu z Atalantą w Serie A będą kontynuować tę agresywną grę i z łatwością przebiją barierę dwóch bramek. Przy kursie 1,69 to solidna propozycja.
Mecz Roma – Atalanta na Stadio Olimpico to starcie dwóch drużyn nastawionych na otwartą, ofensywną grę. Rzymianie u siebie lubią narzucać swoje tempo i potrafią zdobywać bramki, ale ich obrona systematycznie traci przy szybkich kontrach rywali. Atalanta czuje się świetnie w swobodnej przestrzeni i ma wysoką skuteczność wykończenia akcji.
Przy takim stylu obu ekip liczę, że padną co najmniej trzy gole. Dlatego stawiam na over 2.5 bramki w tym meczu.
Postawiłem na zwycięstwo Romy z Atalantą. Uważam, że Roma to zbyt silna ekipa, by nie wykorzystać swojego potencjału – wie, jak osiągać cel w takich starciach. Zupełnie nie ufam natomiast Atalancie, która w mojej ocenie nie ma argumentów, by zagrozić gospodarzom.
W meczu Romy z Atalantą w Serie A stawiam na to, że to goście otrzymają więcej żółtych kartek.
Wszyscy zachwycają się ostatnią formą Romy – osiem goli strzelonych, zero straconych, nowy gracz robi różnicę. Jednak poza tym medialnym szumem kryją się realne fakty, które przemawiają na korzyść gości. Atalanta ma na koncie serię ośmiu meczów bez przegranej w bezpośrednich starciach z rzymianami, a do tego Roma boryka się z istotnymi brakami kadrowymi – pod znakiem zapytania stoją występy Pellegriniego, Renscha i Dybali.
Rynek już zdążył przecenić gospodarzy, co widać po zaniżonym kursie. Tłum i eksperci dają się uwieść tej pięknej historii, ale prawdziwa wartość leży po stronie niedocenianej Atalanty. Beragamazzini od lat czują się komfortowo w meczach z wilkami i są w stanie przynajmniej nie przegrać. To dla mnie klarowny zakład na podwójną szansę X2.
Mecz Romy z Atalantą powinien przynieść wymianę trafień. Obie ekipy są w stanie wpisać się na listę strzelców, a kurs 1.69 wygląda zachęcająco.
Postawiłem na zwycięstwo Romy z Atalantą. Uważam, że Roma to zbyt silna ekipa, by nie wykorzystać swojego potencjału – wie, jak osiągać cel w takich starciach. Zupełnie nie ufam natomiast Atalancie, która w mojej ocenie nie ma argumentów, by zagrozić gospodarzom.
Wszyscy zachwycają się ostatnią formą Romy – osiem goli strzelonych, zero straconych, nowy gracz robi różnicę. Jednak poza tym medialnym szumem kryją się realne fakty, które przemawiają na korzyść gości. Atalanta ma na koncie serię ośmiu meczów bez przegranej w bezpośrednich starciach z rzymianami, a do tego Roma boryka się z istotnymi brakami kadrowymi – pod znakiem zapytania stoją występy Pellegriniego, Renscha i Dybali.
Rynek już zdążył przecenić gospodarzy, co widać po zaniżonym kursie. Tłum i eksperci dają się uwieść tej pięknej historii, ale prawdziwa wartość leży po stronie niedocenianej Atalanty. Beragamazzini od lat czują się komfortowo w meczach z wilkami i są w stanie przynajmniej nie przegrać. To dla mnie klarowny zakład na podwójną szansę X2.
Roma rusza do ataku od pierwszej minuty – to widać gołym okiem w ich początkowych spotkaniach. Liczę, że w starciu z Atalantą w Serie A będą kontynuować tę agresywną grę i z łatwością przebiją barierę dwóch bramek. Przy kursie 1,69 to solidna propozycja.
Mecz Roma – Atalanta na Stadio Olimpico to starcie dwóch drużyn nastawionych na otwartą, ofensywną grę. Rzymianie u siebie lubią narzucać swoje tempo i potrafią zdobywać bramki, ale ich obrona systematycznie traci przy szybkich kontrach rywali. Atalanta czuje się świetnie w swobodnej przestrzeni i ma wysoką skuteczność wykończenia akcji.
Przy takim stylu obu ekip liczę, że padną co najmniej trzy gole. Dlatego stawiam na over 2.5 bramki w tym meczu.
Mecz Romy z Atalantą powinien przynieść wymianę trafień. Obie ekipy są w stanie wpisać się na listę strzelców, a kurs 1.69 wygląda zachęcająco.
W meczu Romy z Atalantą w Serie A stawiam na to, że to goście otrzymają więcej żółtych kartek.
Mecz odbędzie się 5 września 2026 roku o godzinie 20:45 w ramach 3. kolejki Serie A. Gospodarzem jest Roma, więc spotkanie zostanie rozegrane na Stadio Olimpico w Rzymie.
Zdecydowanym faworytem jest Roma. Drużyna Gasperiniego wygrała dwa pierwsze mecze po 4:0, prezentując efektowny futbol, podczas gdy Atalanta pod wodzą Sarriego gra słabo i wygrywała szczęśliwie.
Głównym typem jest zwycięstwo Romy z handicapem (-1.5) po kursie 2.65. Analitycy przewidują pewny triumf gospodarzy, biorąc pod uwagę słabą formę Atalanty i styl gry sprzyjający pressingowi Romy.
W Romie prawdopodobnie zabraknie kontuzjowanego stopera Evana N’Dicka, a jego miejsce zajmie Daniele Ghilardi. W Atalancie nie zagrają Hien i K. Sulemana z powodu urazów. Przewidywany skład Romy: Svilar – Ghilardi, Mancini, Hermoso – Lulli, Cristante, Koné, Wesley – Mora – Dybala, Malen. Atalanty: Carnesecchi – Zappacosta, Kossounou, Scalvini, Bernasconi – Samardžić, Gaetano, Ederson – De Ketelaere, Scamacca, Rowe.
Roma jest w znakomitej formie – dwa zwycięstwa 4:0 z Fiorentiną i Lecce, z wysokimi wskaźnikami xG (ponad 3.0). Atalanta ma komplet punktów, ale gra słabo – wygrała 1:0 z Bolonią (xG 0.13) i 2:1 z Sassuolo (xG 0.86), co wskazuje na szczęśliwe wyniki.
Tak, sędzią jest Andrea Colombo, który w poprzednim sezonie w meczach Romy pokazywał średnio ponad 4 żółte kartki. Jego styl jest surowy, więc można oczekiwać kilku napomnień.