Valencia
NewcastleAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Newcastle United postawiło na nowego trenera – młodego i ambitnego Niemca, Mattiasa Jäissle, który zastąpił zmęczonego dotychczasową współpracą Eddiego Howe’a. Przed szkoleniowcem trudne zadanie: musi nauczyć drużynę wygrywać bez Sanda Tonaliego i Bruno Guimarãesa w środku pola. Pierwszym sprawdzianem dla Jäissle’a będzie Valencią, która z kolei od lat boryka się z problemami w ofensywie.
Po raz siódmy z rzędu Valencia zakończyła sezon La Ligi na miejscu niższym niż dziewiąte i znów nie zdołała awansować do europejskich pucharów. Mimo to władze klubu nie zdecydowały się na zmianę trenera. Nową kampanię „Nietoperze” rozpoczną pod wodzą Carlosa Corberany, wychowanka Marcelo Bielsy. Oznacza to, że hiszpański szkoleniowiec stawia na posiadanie piłki, kontrolę gry, taktyczną elastyczność, wysoki pressing i aktywne wykorzystanie skrzydeł. Valencia bardzo wcześnie wróciła z urlopów i rozegrała już pięć sparingów. Wyniki są na razie mieszane: porażki ze skromnym angielskim Peterborough Athletic (1:3) i z mocniejszym Castellón (1:2), a także zwycięstwa nad Derby County (2:1) i nad słabym Eldense (3:0).
Największym problemem minionego sezonu była nieskuteczność napastników. Valencia wiele posiadała piłkę, ale strzelała mało goli (średnio 1,21 na mecz w La Lidze). Z tego powodu klub rozstał się z napastnikami: Diego Lópezem (4 gole i 1 asysta w sezonie 2025/26), Lucasem Beltránem (1 gol i 2 asysty w 27 meczach) oraz Largiem Ramazaním (6 goli i 1 asysta w 27 spotkaniach). Ucierpiała również linia obrony – zmienili kluby Thierry Rendall (24 mecze), Eray Cömert (17 gier) i Unai Núñez (13 spotkań). Czy władze klubu odpowiedziały godnie? Na razie nie. W obronie straty częściowo załatał sprowadzony z portugalskiego Famalicão Justin De Haas, natomiast do ataku nie trafił nikt.
Valencia opiera się wyłącznie na wewnętrznych rezerwach. W piątym sparingu trener coraz częściej korzystał z najlepszych piłkarzy podstawowego składu. Na boisku pojawił się Arnaut Danjuma i strzelił gola. W pomocy swoje minuty dostali Javi Guerra i Filip Ugrinić, a coraz lepiej aklimatyzuje się nowy nabytek, Sato Ryunosuke, który zdobył bramkę przeciwko Eldense.
Newcastle United zakończyło poprzedni sezon Premier League poza pierwszą dziesiątką i nie zagra w europejskich pucharach. Kierunek, w jakim zmierza klub, który otrzymał ogromne pieniądze, wciąż jest niejasny. Może go jednak wyznaczyć nowy trener. Na stanowisko głównego szkoleniowca wszedł młody Mattias Jäissle, który wcześniej pracował z Al-Ahli w saudyjskiej lidze. Niemiec to klasyczny wychowanek akademii Red Bulla. Jäissle każe swojej drużynie wysoko ustawiać linię obrony, grać agresywnym pressingiem i prezentować wyłącznie pionowy futbol. Pod jego wodzą „Sroki” mają dopiero rozegrać pierwszy mecz, a wcześniej w tym okresie przygotowawczym nie zdołały pokonać skromnego Gateshead (1:1) i Bristol City (1:4) z Championship.
Newcastle poniosło też ogromne straty kadrowe. W linii ataku na lewym skrzydle zabraknie Anthony’ego Gordona (6 goli i 2 asysty w 26 meczach Premier League sezonu 2025/26). Środek pola opuścili Sandro Tonali (35 meczów) i Bruno Guimarães (9 goli i 5 asyst w 29 meczach). W obronie trzeba będzie radzić sobie bez doświadczonego Kirana Trippiera (21 gier). Nie nastąpiły przy tym żadne wartościowe transfery. Co prawda miejsce w pomocy zajmą młodzi: Sean Steur z Ajaksu, Bazoumana Touré z Hoffenheim i Aladji Bamba z Monaco. Pierwszy z nich rozegrał nawet pełny mecz przeciwko Bristol City, ale pod względem jakości to żadne zastępstwo za Tonaliego i Bruno, więc poziom niezawodności i kreatywności „Srok” stoi pod znakiem zapytania.
Przed nadchodzącym spotkaniem Mattias Jäissle może liczyć na prawie wszystkich najlepszych zawodników. W gabinecie lekarskim pozostają tylko Tino Livramento i Lewis Miley. Do treningów wrócił już Joelinton, a Fabian Schär wyszedł nawet na boisko. Do pełnych zajęć przystąpili Nick Woltemade i Johan Vissa. W meczu z Bristol City mogliśmy już zobaczyć w akcji Harveya Barnesa, Anthony’ego Elangę i Joego Willocka. Na pewno zabraknie Dana Burna, który odpoczywa po mundialu w 2026 roku.
Valencia (4-2-3-1): Dmitrievski – Gayà, De Haas, Tárrega, Monferrer – Ugrinić, Rodríguez – Sato, Guerra, Danjuma – Sadiq
Nie zagrają: Marí, Canós, López (wszyscy kontuzjowani)
Trener: Carlos Corberan
Newcastle United (4-3-3): Gorniczek – Murphy, Schär, Botman, Hall – Ramsey, Joelinton, Willock – Elanga, Woltemade, Barnes
Nie zagrają: Miley, Livramento (obaj kontuzjowani)
Trener: Mattias Jäissle
(Sędzia nie został wskazany w źródle – w analizie pominięto tę sekcję, ponieważ oryginał nie zawierał informacji o arbitrze.)
Podstawowy typ: zwycięstwo Newcastle United po kursie 2.35
Newcastle potrzebowało nowego impulsu i otrzymało go w osobie Mattiasa Jäissle. Niemiec odbył już spotkanie taktyczne z piłkarzami, co oznacza, że w najbliższym meczu możemy zobaczyć w wykonaniu „Srok” pionowy futbol z szybkim dostarczaniem piłki w pole karne rywali i agresywnym pressingiem. Spodziewane jest też wzmocnienie składu. Na pozycji środkowego napastnika może zagrać Nick Woltemade, rodak Jäissle, który doskonale rozumie jego koncepcje. Pogrom z Bristolem nie powinien zwodzić. Trzy gole w tamtym meczu były winą bramkarza, a jeden był samobójczym trafieniem. Teraz między słupkami ma stanąć bardziej pewny Gorniczek, a zgrana defensywa nie powinna po raz drugi tak bardzo się pomylić. Valencia wciąż nie rozwiązała problemu z napastnikami. Praktycznie nie ma kto tworzyć sytuacji: trzech piłkarzy tej linii sprzedano, Canós i Marí są kontuzjowani, a Umar Sadiq słabo wkomponował się w grę, dostając czerwoną kartkę przeciwko Castellón. Zostaje tylko Danjuma i na tym koniec. „Nietoperze” nie są w stanie ograć skromnego Coventry. Przedstawicielowi Premier League będzie jeszcze trudniej. Stawiamy na wygraną Newcastle.
Typ na sumę bramek: obie drużyny strzelą gola – kurs 1.52
Valencia nie podniosła swojej skuteczności na nowy poziom, ale w obecnych sparingach średnio i tak zdobywa 1,6 bramki na mecz. Newcastle zdobywa tyle samo goli w trakcie tego lata. Przyjście nowego trenera powinno dodać drużynie energii, dlatego klub z Premier League musi znaleźć swoje okazje. Warto zagrać, że obie strony trafią do siatki.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Valencia4-2-3-1
Newcastle4-3-3To starcie dwóch bardzo wyrównanych ekip. Obie strony prezentują zbliżony poziom, co często skutkuje otwartą grą. W takim układzie sił trudno oczekiwać defensywnego festiwalu – raczej liczę na wymianę ciosów. Jestem przekonany, że w tym meczu padną przynajmniej trzy bramki.
Mecz Valencia – Newcastle to konfrontacja dwóch ofensywnie nastawionych zespołów. W ostatnich meczach obie strony regularnie trafiają do siatki, a ich linie obrony nie imponują solidnością. Liczę na wymianę ciosów i gole po obu stronach. Jednocześnie typuję, że ten pojedynek nie zakończy się remisem – któraś z drużyn przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Mecz z Valencią będzie dla Newcastle prawdziwym sprawdzianem siły ofensywnej po letnich transferach. Sprzedaż dwóch najkreatywniejszych pomocników mocno osłabiła zdolności rozgrywania Srok, a przed nimi trudny sezon. W tej sytuacji nie jestem przekonany o zwycięstwie mojej drużyny. Remis 2:2 wydaje się najbardziej prawdopodobnym i logicznym wynikiem tego sparingu.
Ostatni sparing Valencii przed startem sezonu to okazja, by zakończyć przygotowania na własnym stadionie. Choć wyniki „Nietoperzy” w okresie przedsezonowym są nierówne (dwa zwycięstwa, dwa porażki i remis), to kluczową przewagą jest zgranie zespołu. Carlos Corberan ma już stabilną kadrę, która wie, o co gra, a mecz na Mestalla dodatkowo mobilizuje. Newcastle jest w zupełnie innym momencie – nowy trener, przebudowany skład i wyraźne problemy organizacyjne, czego dowodem jest wysoka porażka 1:4 z Bristol City. W takich okolicznościach stawiam na gospodarzy. Valencia nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale na tle rozbitego rywala i przy wsparciu własnych kibiców powinna wygrać to przedsezonowe spotkanie.
Dzisiejsze spotkanie zapowiada się na otwartą wymianę ciosów. Obie ekipy mają sporo jakości z przodu, ale w defensywie nie wyglądają już tak solidnie. Statystyki z ostatnich meczów tylko potwierdzają, że gole są tutaj niemal pewniakiem – zarówno jedna, jak i druga strona regularnie trafia do siatki, ale też często traci bramki. Dlatego obstawiam, że padną gole z obu stron – to najbardziej logiczny wybór w tych okolicznościach.
To starcie dwóch bardzo wyrównanych ekip. Obie strony prezentują zbliżony poziom, co często skutkuje otwartą grą. W takim układzie sił trudno oczekiwać defensywnego festiwalu – raczej liczę na wymianę ciosów. Jestem przekonany, że w tym meczu padną przynajmniej trzy bramki.
Mecz Valencia – Newcastle to konfrontacja dwóch ofensywnie nastawionych zespołów. W ostatnich meczach obie strony regularnie trafiają do siatki, a ich linie obrony nie imponują solidnością. Liczę na wymianę ciosów i gole po obu stronach. Jednocześnie typuję, że ten pojedynek nie zakończy się remisem – któraś z drużyn przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Mecz z Valencią będzie dla Newcastle prawdziwym sprawdzianem siły ofensywnej po letnich transferach. Sprzedaż dwóch najkreatywniejszych pomocników mocno osłabiła zdolności rozgrywania Srok, a przed nimi trudny sezon. W tej sytuacji nie jestem przekonany o zwycięstwie mojej drużyny. Remis 2:2 wydaje się najbardziej prawdopodobnym i logicznym wynikiem tego sparingu.
Ostatni sparing Valencii przed startem sezonu to okazja, by zakończyć przygotowania na własnym stadionie. Choć wyniki „Nietoperzy” w okresie przedsezonowym są nierówne (dwa zwycięstwa, dwa porażki i remis), to kluczową przewagą jest zgranie zespołu. Carlos Corberan ma już stabilną kadrę, która wie, o co gra, a mecz na Mestalla dodatkowo mobilizuje. Newcastle jest w zupełnie innym momencie – nowy trener, przebudowany skład i wyraźne problemy organizacyjne, czego dowodem jest wysoka porażka 1:4 z Bristol City. W takich okolicznościach stawiam na gospodarzy. Valencia nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale na tle rozbitego rywala i przy wsparciu własnych kibiców powinna wygrać to przedsezonowe spotkanie.
Dzisiejsze spotkanie zapowiada się na otwartą wymianę ciosów. Obie ekipy mają sporo jakości z przodu, ale w defensywie nie wyglądają już tak solidnie. Statystyki z ostatnich meczów tylko potwierdzają, że gole są tutaj niemal pewniakiem – zarówno jedna, jak i druga strona regularnie trafia do siatki, ale też często traci bramki. Dlatego obstawiam, że padną gole z obu stron – to najbardziej logiczny wybór w tych okolicznościach.
Mecz towarzyski odbędzie się 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00.
Faworytem jest Newcastle United, na które kurs wynosi 2.35. Analitycy przewidują zwycięstwo Srok.
Valencia straciła napastników Diego Lópeza, Lucasa Beltrána i Largiego Ramazaniego, a także ma kontuzjowanych Maríego, Canósa i Lópeza. Newcastle nie zagrają Sandro Tonali, Bruno Guimarães, Anthony Gordon, Kieran Trippier, a także kontuzjowani Livramento i Miley.
Podstawowy typ to zwycięstwo Newcastle United (kurs 2.35). Dodatkowo zalecany jest zakład, że obie drużyny strzelą gola (kurs 1.52).
Valencia rozegrała pięć sparingów z mieszanymi wynikami (porażki z Peterborough Athletic i Castellón, zwycięstwa z Derby County i Eldense). Newcastle w sparingach nie wygrało: remis z Gateshead i porażka z Bristol City, ale ma nowego trenera.