Valletta
RakówSłaba Valletta nie zdołała powstrzymać ataku rywala w pierwszym ćwierćfinałowym meczu kwalifikacji Ligi Konferencji Europy, jednak sama sprawiła przeciwnikowi pewne problemy pod jego bramką. Raków miał miażdżącą przewagę i generalnie kontrolował przebieg gry. Polacy pozwalają rywalom na aktywną grę, ale sami stawiają na bardzo silny atak. Możliwe, że i tym razem pewnie rozprawią się ze słabym przeciwnikiem.
Maltański zespół znacząco ustępuje rywalowi klasą. Wartość składu Valletty wyceniana jest na 3,8 mln euro, co jest ponad dziewięciokrotnie mniej niż u Polaków. W pierwszym meczu drużyna zgodnie z oczekiwaniami grała z defensywy. Piłkarze posiadali piłkę tylko przez 32% czasu, oddali osiem strzałów na bramkę, z których tylko trzy trafiły w światło bramki. Jednocześnie Valletta pokazała, że nawet w takiej sytuacji potrafi wycisnąć maksimum. Niespodziewanie jako pierwsza otworzyła wynik w 23. minucie gry, a nawet mogła pretendować do drugiego gola, ale Sekulović nie wykorzystał rzutu karnego. Jednak w drugiej połowie zespół nie zdołał powstrzymać ataku przeciwnika. Problemy Valletty w defensywie były widoczne już pod koniec poprzedniego sezonu w rozgrywkach krajowych. Wtedy to goście przegrali m.in. z Hamrunem (0:2), Marsaxlokk (0:1) i Florianą (0:2).
Polacy, choć w pierwszym meczu ćwierćfinałowym popełnili pewne błędy pod własną bramką, nie miały one dużego wpływu na grę. W drugiej połowie Raków aż sześciokrotnie trafił w światło bramki rywala i zdobył trzy gole, zapewniając sobie doskonały handicap przed meczem rewanżowym. Polska drużyna grała z pozycji faworyta – posiadała piłkę przez 68% czasu, oddała 20 strzałów na bramkę przeciwnika wobec zaledwie 8 Maltyjczyków. To nie dziwi, biorąc pod uwagę, że Raków znacząco przewyższa rywala siłą składu – jego wartość wyceniana jest na 32,6 mln euro, czyli ponad osiem razy więcej niż Valletty.
Pavle Ilić (Serbia)
W sezonie 2025/2026 sędzia prowadził 25 meczów we wszystkich rozgrywkach. Średnio na mecz pokazywał 4,4 żółte kartki, 0,25 czerwonych kartek i odnotowywał 23,8 fauli. Sędzia dyktował także rzuty karne średnio w co drugim pojedynku (0,4 na mecz).
Podstawowy zakład: Zwycięstwo Rakowa z handicapem (-1) po kursie 1.70
Różnica klas między drużynami jest ogromna. W pierwszym spotkaniu Polacy totalnie dominowali, przez większość czasu grali przy piłce i zamknęli Maltyjczyków na ich połowie. Gospodarze (Valletta) będą zmuszeni otworzyć się i ruszyć do ataku, aby odrobić dwubramkową stratę. Stworzy to wiele wolnych przestrzeni dla zawodników Rakowa. Polski klub ponownie będzie w stanie wykorzystać błędy rywala. Wybieramy wynik: zwycięstwo Rakowa z handicapem (-1) po kursie 1.70. Oceniamy prawdopodobieństwo tego wyniku na 60% (wszystko powyżej 1.62 jest do rozważenia).
Zakład na gole: Obie drużyny zdobędą gola po kursie 1.83
Raków obecnie stawia właśnie na aktywny atak, często zapominając o bezpieczeństwie własnej bramki. Przez to Polacy tracą dość sporo. Wymiana trafieniami miała miejsce w sześciu poprzednich spotkaniach z udziałem gospodarzy (Valletty). Valletta w pierwszym meczu wykorzystała swoje rzadkie okazje maksymalnie i mogła liczyć na dwa gole. Co więcej, wymiana trafieniami nastąpiła w trzech poprzednich meczach z udziałem Maltyjczyków. Wybieramy wynik: obie drużyny zdobędą gola po kursie 1.83. Oceniamy prawdopodobieństwo realizacji tego wyniku na 56% (wszystko powyżej 1.78 jest do rozważenia).
Typy na mecz Valletta vs Raków pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 30 lipca 2026 o godzinie 19:30 w ramach eliminacji Ligi Konferencji.
Raków wygrał pierwszy mecz 3:1, mimo że Valletta objęła prowadzenie. Polacy mają dwubramkową przewagę przed rewanżem.
Faworytem jest Raków, który ma znaczną przewagę wartości składu (32,6 mln euro wobec 3,8 mln) i zdominował pierwszy mecz.
Podstawowy zakład to zwycięstwo Rakowa z handicapem (-1) po kursie 1.70. Dodatkowo proponowany jest zakład, że obie drużyny zdobędą gola (kurs 1.83).
Sędzia to Serb Pavle Ilic. W sezonie 2025/2026 prowadził 25 meczów, średnio pokazywał 4,4 żółtych kartek, 0,25 czerwonych i dyktował 0,4 rzutów karnych na mecz.