Alavés
ValenciaAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Szósta kolejka La Ligi będzie miała wyjątkowy kontekst dla obu zespołów. Gospodarze z Vitorii dopiero co zaznali goryczy pierwszej porażki w sezonie, a przyjezdni z Walencji wciąż okupują ostatnie miejsce w tabeli, mając na koncie zaledwie jeden punkt. Do tego dochodzi mało korzystna dla „Nietoperzy” historia występów na Estadio Mendizorroza – w ostatnich siedmiu ligowych wizytach w tym miejscu ani razu nie wywieźli pełnej puli.
Ekipa z Kraju Basków znakomicie rozpoczęła rozgrywki, a jej szczególną siłą jest gra przed własną publicznością. Na „Mendizorrozie” podopieczni Quique Sáncheza Floresa wygrali wszystkie trzy spotkania, strzelając przy tym dziewięć bramek i dwukrotnie zachowując czyste konto. Na wyjazdach jest już znacznie słabiej – zaledwie jeden punkt w dwóch meczach. To właśnie na obcym terenie Alaves zaliczył pierwszy w tym sezonie potknięcie: w Santanderze uległ Racingowi 1:2, mimo że wcześniej wyszedł na prowadzenie. Po przerwie Baskowie stracili jednak kontrolę nad meczem i pozwolili rywalowi odwrócić losy rywalizacji.
Główną postacią ofensywy pozostaje Lucas Boyé, autor czterech trafień w sezonie, w tym hat-tricka przeciwko Osasunie. W defensywie widać jednak wyraźny niepokojący sygnał. Po zaledwie jednym straconym golu w pierwszych trzech kolejkach, w kolejnych dwóch meczach bramkarz Alaves wyciągał piłkę z siatki aż czterokrotnie. Po porażce w Santanderze obrońca Jonny Otto zaapelował o powrót do bardziej solidnej gry w tyłach.
Kłopoty kadrowe nie omijają jednak gospodarzy. Mikel Rodríguez pauzować będzie długo z powodu kontuzji kolana, a w końcówce meczu z Racingiem mocne uderzenie w głowę otrzymał Aitor Mañas. Piłkarza zniesiono z boiska na noszach i przewieziono do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Są też dobre wieści: do pełnej dyspozycji wrócił Toni Martínez, który w poprzednim sezonie zdobył 14 ligowych bramek. Podstawowy trzon zespołu pozostaje w zasadzie nietknięty, więc Sánchez Flores nie musi przeprowadzać rewolucyjnych zmian w wyjściowej jedenastce.
Start sezonu w wykonaniu „Nietoperzy” jest wyjątkowo rozczarowujący. Po porażce 0:1 z Sevillą zespół ma na koncie ledwie punkt w pięciu kolejkach i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. Największym problemem jest bezradność w ataku – Valencia strzeliła do tej pory tylko jednego gola, a w czterech meczach schodziła z boiska bez trafienia. Nawet po wysokiej przegranej 0:5 z Barceloną nie widać było wyraźnej poprawy, czego potwierdzeniem był kolejny bezbarwny występ w Andaluzji.
Władze klubu zareagowały na złą sytuację zdecydowanymi ruchami. Po serii niepowodzeń pracę stracił Carlos Corberán, a wraz z nim z posady zrezygnował CEO Ron Gourlay. Nowym dyrektorem sportowym został Braulio Vázquez, który rozpoczął już poszukiwania nowego stałego trenera. Na mecz z Alaves zespół przygotuje tymczasowo Óscar Sánchez, prowadzący na co dzień drużynę rezerw. Wizyta w Vitorii będzie więc pierwszym występem Valencii po tej wewnętrznej rewolucji.
Dodatkowym utrapieniem jest przepełniony szpital, a największe straty dotyczą środka obrony. W starciu z Sevillą już w 24. minucie urazu doznał César Tárrega, podczas gdy wcześniej niedostępni byli Diakhaby i Copete. Po zejściu Tárregi Corberán zmuszony był desygnować do gry młodego Ikera Córdobę, mimo że na ławce siedział już zdrowy de Haas. To wyraźny sygnał, że Holender nie jest jeszcze w pełni gotowy do gry. Ubytki dotyczą także pozostałych formacji, dlatego Valencia przystępuje do kolejnego meczu bez zwycięstwa, z dala od bramek i z bardzo ograniczonym wyborem personalnym.
Alaves (5-2-1-2):
Nie zagrają: Garcés (kartki), M. Rodríguez, Mañas (kontuzje)
Trener: Quique Sánchez Flores
Valencia (5-4-1):
Nie zagrają: Sadik, Tárrega, D. López, Canós, Foulquier, Copete, Diakhaby (kontuzje), G. Rodríguez, Rioja (wątpliwi)
Trener: tymczasowo Óscar Sánchez
Głównym typem jest zwycięstwo gospodarzy. Alaves w tym sezonie czuje się na własnym obiekcie wyśmienicie – wygrał tam wszystkie trzy ligowe mecze. Valencia natomiast przegrała oba swoje wyjazdy. Przemawia za tym także historia bezpośrednich starć: Baskowie wygrali trzy z czterech ostatnich pojedynków z „Nietoperzami” u siebie. Do tego dochodzi długa lista kontuzji gości, która poważnie ogranicza pole manewru trenerowi. Biorąc pod uwagę formę Alaves i kryzys Valencii, rozsądny wydaje się zakład na wygraną Alaves po kursie 1.91.
Drugi typ dotyczy bramek. Valencia ma ogromne problemy ze zdobywaniem goli – w pięciu kolejkach strzeliła ledwie jednego. Alaves z kolei na własnym boisku gra solidnie w obronie i w dwóch z trzech domowych spotkań zachował czyste konto. Trend ten potwierdzają też ostatnie bezpośrednie mecze: w trzech poprzednich starciach na „Mendizorrozie” zespoły ani razu nie oddały strzału do siatki w obu kierunkach. Warto zatem rozważyć grę na „obie drużyny strzelą – nie” po kursie 1.74.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Alavés5-2-1-2
Valencia5-4-1Wydaje mi się, że w tym meczu gospodarze z Alavés powinni okazać się lepsi od Valencii. Mimo że kurs na ich zwycięstwo nie jest wyjątkowo wysoki, to uważam ten zakład za wart rozważenia. Liczę, że podział punktów nie wchodzi w grę, a ekipa z Estadio Mendizorrotza zapewni sobie komplet punktów.
Alavés podejdzie do tego meczu w roli faworyta, co potwierdza kurs 1.86 na ich zwycięstwo. Valencia w ostatnich latach nie prezentuje już tej klasy, co kiedyś, a gra u siebie gospodarzy powinna przechylić szalę na ich korzyść. Stawiam na pewne zwycięstwo Alavés, które ma większy potencjał ofensywny i lepiej radzi sobie w bezpośrednich starciach.
Mecz Alavés – Valencia zakończy się moim zdaniem wynikiem 2:1 w regulaminowym czasie gry.
W tym spotkaniu stawiam na to, że gospodarze z Alavés zdobędą co najmniej dwie bramki. Mecz u siebie, przy własnej publiczności, to dla nich okazja, by narzucić swoje tempo i stworzyć sobie wystarczająco dużo sytuacji. Widzę tu spory potencjał na konkretną liczbę trafień ze strony pierwszej drużyny.
Co więcej, skoro zakładam taką skuteczność Alavés, to naturalnym rozwinięciem tej myśli jest typowanie dokładnego wyniku 2:1. Taki rezultat idealnie wpisuje się w moje przewidywania dotyczące przebiegu tego ligowego starcia.
W dzisiejszym meczu LaLigi Alavés mierzy się z Valencią. Nietoperze ostatnio notują słabszą serię, ale wierzę, że w tym spotkaniu są w stanie przerwać złą passę. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2 – remis lub wygrana gości wydają się tu jak najbardziej realne.
Valencia wyraźnie przewyższy gospodarzy w liczbie żółtych kartek w tym meczu. Uważam, że zwycięstwo gości w tej kategorii jest absolutnie zasłużone i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To solidny typ, który powinien bez problemu wejść.
Alavés po raz kolejny może liczyć na mój kupon w starciu z Valencią. Uważam, że bez większego wysiłku poradzą sobie z rywalem i wygrają to spotkanie.
Alavés podejmuje Valencię w LaLidze. Gospodarze są w świetnej formie, a goście przeżywają fatalny sezon. Dlatego stawiam na zwycięstwo Alavésu.
Mecz Alavés z Valencią to świetna okazja, by postawić na powyżej 2,5 gola w pierwszej połowie. Oba zespoły udowodniły w ostatnich spotkaniach, że potrafią szybko zdobywać bramki – Alavés w poprzednim meczu stracił dwa gole do przerwy, a ich poprzednie starcie z Valencią zakończyło się aż pięcioma trafieniami. Valencia również pokazała skuteczność w pierwszej części gry, mając dwa gole w meczu z Barceloną.
Dodatkowo, Alavés imponuje ofensywnymi statystykami i często tworzy groźne sytuacje. Przy dobrej pogodzie w Vitorii spodziewam się otwartego meczu i szybkich bramek.
Wydaje mi się, że w tym meczu gospodarze z Alavés powinni okazać się lepsi od Valencii. Mimo że kurs na ich zwycięstwo nie jest wyjątkowo wysoki, to uważam ten zakład za wart rozważenia. Liczę, że podział punktów nie wchodzi w grę, a ekipa z Estadio Mendizorrotza zapewni sobie komplet punktów.
Alavés podejdzie do tego meczu w roli faworyta, co potwierdza kurs 1.86 na ich zwycięstwo. Valencia w ostatnich latach nie prezentuje już tej klasy, co kiedyś, a gra u siebie gospodarzy powinna przechylić szalę na ich korzyść. Stawiam na pewne zwycięstwo Alavés, które ma większy potencjał ofensywny i lepiej radzi sobie w bezpośrednich starciach.
Alavés po raz kolejny może liczyć na mój kupon w starciu z Valencią. Uważam, że bez większego wysiłku poradzą sobie z rywalem i wygrają to spotkanie.
Alavés podejmuje Valencię w LaLidze. Gospodarze są w świetnej formie, a goście przeżywają fatalny sezon. Dlatego stawiam na zwycięstwo Alavésu.
W dzisiejszym meczu LaLigi Alavés mierzy się z Valencią. Nietoperze ostatnio notują słabszą serię, ale wierzę, że w tym spotkaniu są w stanie przerwać złą passę. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2 – remis lub wygrana gości wydają się tu jak najbardziej realne.
Mecz Alavés – Valencia zakończy się moim zdaniem wynikiem 2:1 w regulaminowym czasie gry.
W tym spotkaniu stawiam na to, że gospodarze z Alavés zdobędą co najmniej dwie bramki. Mecz u siebie, przy własnej publiczności, to dla nich okazja, by narzucić swoje tempo i stworzyć sobie wystarczająco dużo sytuacji. Widzę tu spory potencjał na konkretną liczbę trafień ze strony pierwszej drużyny.
Co więcej, skoro zakładam taką skuteczność Alavés, to naturalnym rozwinięciem tej myśli jest typowanie dokładnego wyniku 2:1. Taki rezultat idealnie wpisuje się w moje przewidywania dotyczące przebiegu tego ligowego starcia.
Mecz Alavés z Valencią to świetna okazja, by postawić na powyżej 2,5 gola w pierwszej połowie. Oba zespoły udowodniły w ostatnich spotkaniach, że potrafią szybko zdobywać bramki – Alavés w poprzednim meczu stracił dwa gole do przerwy, a ich poprzednie starcie z Valencią zakończyło się aż pięcioma trafieniami. Valencia również pokazała skuteczność w pierwszej części gry, mając dwa gole w meczu z Barceloną.
Dodatkowo, Alavés imponuje ofensywnymi statystykami i często tworzy groźne sytuacje. Przy dobrej pogodzie w Vitorii spodziewam się otwartego meczu i szybkich bramek.
Valencia wyraźnie przewyższy gospodarzy w liczbie żółtych kartek w tym meczu. Uważam, że zwycięstwo gości w tej kategorii jest absolutnie zasłużone i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To solidny typ, który powinien bez problemu wejść.
Mecz odbędzie się 15 września 2026 roku o godzinie 20:00 na Estadio Mendizorroza w Vitorii.
Głównym typem jest zwycięstwo Alavés (kurs 1.91). Drugim typem jest zakład, że nie obie drużyny strzelą gola (kurs 1.74).
Faworytem jest Alavés – wygrał wszystkie trzy domowe spotkania w tym sezonie, podczas gdy Valencia przegrała oba wyjazdy i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Alavés świetnie radzi sobie u siebie – trzy zwycięstwa na własnym boisku, z bilansem bramkowym 9:1. W dwóch ostatnich meczach stracił jednak cztery gole, co jest sygnałem ostrzegawczym.
Valencia ma bardzo długą listę kontuzjowanych: Sadik, Tárrega, D. López, Canós, Foulquier, Copete, Diakhaby. Wątpliwy jest występ G. Rodrígueza i Rioji. Dodatkowo zespół prowadzi tymczasowo Óscar Sánchez po zwolnieniu trenera Corberána.
Szansa jest niewielka – Valencia zdobyła tylko jeden punkt w pięciu kolejkach i strzeliła jednego gola. Ponadto w ostatnich siedmiu wizytach na Estadio Mendizorroza ani razu nie wygrała.