Dynamo Kijów
PAOKW drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy Dynamo Kijów zmierzy się z PAOK-iem na neutralnym gruncie w polskim Lublinie. Ukraińcy z ogromnym trudem pokonali pierwszą przeszkodę w turnieju, ogrywając Universitateę Kluż dopiero w serii rzutów karnych. Grecy natomiast prezentowali się znakomicie w okresie przygotowawczym pod wodzą nowego szkoleniowca. Czy gospodarze, wciąż szukający optymalnej formy, zdołają zatrzymać rozpędzonych gości?
Przygotowania do nowego sezonu Dynamo rozpoczęło w połowie czerwca. Podopieczni Ihora Kostiuka rozegrali pięć sparingów przed europejskimi pucharami, prezentując się bardzo solidnie: pokonali triumfatora austriackiej Bundesligi LASK (2:0) i mocną Żilinę (2:0), zremisowali z mistrzem Czech Slavią Praga (1:1) oraz skromną Wieczystą Kraków (2:2), ulegając jedynie równorzędnemu Rapidowi Bukareszt (1:3). Jednak w oficjalnych meczach obraz diametralnie się zmienił. Ukraińcy niespodziewanie napotkali trudności w fazie wykończenia – dominując nad Universitateą Kluż w obu spotkaniach pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy (63% i 58% posiadania piłki, 24 i 19 strzałów na bramkę) nie zdołali zdobyć ani jednej bramki. Ostatecznie pojedynki zakończyły się identycznym wynikiem 0:0 i dopiero w konkursie rzutów karnych udało się awansować dalej (4:2).
Teraz kijowian czeka znacznie poważniejsze wyzwanie – grecki PAOK. Zespół Kostiuka miał niewiele czasu na przygotowania i rozwiązanie problemu ze skutecznością. Co znamienne, na treningach położono na to szczególny nacisk: wykonywano ćwiczenia z dośrodkowaniami ze skrzydeł i strzałami na bramkę. Są też dobre wieści z klubowej infirmerii: Mykoła Mychajłenko, Władysław Kabajew i nowy nabytek Pierre Mungenge pracują już według indywidualnego programu. Szczególnie przydatni będą ci dwaj ostatni, którzy mogą zwiększyć zmienność w ataku.
W poprzednim sezonie ekipa nie zdobyła żadnego trofeum, co doprowadziło do zmiany na stanowisku trenera. Odszedł Razvan Lucescu, a jego miejsce zajął Alessio Licci, wcześniej pracujący w Osasunie. Włoch stawia na wysoki pressing, zamykanie przestrzeni i ogólnie futbol bardziej przypominający model hiszpański. Sądząc po meczach towarzyskich, ta taktyka pasuje drużynie: klub pokonał solidne belgijskie Waasland-Beveren (4:1) i Westerlo (4:0) oraz jednego z liderów cypryjskiej ligi AEK Larnaka (3:2), ulegając tylko silnemu Twente (2:3).
Jednak na tle udanego okresu przygotowawczego u Greków narosły problemy kadrowe. Z powodu kontuzji mecz z kijowianami opuszczą podstawowy skrzydłowy Kirił Despodow i defensywny pomocnik Sualio Meïté. Pod znakiem zapytania stoi też występ pomocnika Szoli Szortaira, który daje głębię składu. PAOK przeprowadził aktywną kampanię transferową, punktowo wzmacniając problematyczne pozycje. W miejsce odchodzącego Dejana Lovrena pozyskano obrońców: Aritza Elustondo z Realu Sociedad (ponad 300 meczów dla klubu) i Pantelisa Chatzidiakosa z FC Kopenhaga, a na zastępstwo Magomeda Ozdojewa sprowadzono francuskiego defensora Baptiste’a Santamarię z Valencii. Do wzmocnienia skrzydeł w ataku zakontraktowano szwedzkiego skrzydłowego Tahę Alego z Malmö, który ma dodać drużynie szybkości.
Tolerancyjny arbiter, rzadko sięgający po ostateczne środki. Średnio pokazuje 3,4 „żółtka”, 0,17 czerwonych kartek i dyktuje 0,31 rzutów karnych. Putros ma też doświadczenie w meczach europejskich pucharów – 11 spotkań, 48 żółtych kartek (4,36 na mecz), 2 wykluczenia i 3 podyktowane jedenastki.
Główna prognoza: PAOK podchodzi do rywalizacji w roli faworyta. Nawet bez Despodowa i Meïté skład Greków wygląda zbalansowanie – Licci ma do dyspozycji Peliokasa, Živkovicia, Camarę i Zafeirisa, którzy są w stanie zamknąć te pozycje. Potwierdzają to wyniki sparingów, w których klub odniósł trzy zwycięstwa w czterech spotkaniach. Z kolei Dynamo Kijów po dwóch bezbramkowych remisach z Universitateą Kluż wciąż szuka swojej gry w ataku i trudno przypuszczać, by problem ten został rozwiązany w ciągu kilku dni. Nie zapominajmy też, że mecz odbędzie się na neutralnym terenie – to gra na korzyść Greków. Uważamy, że goście wykorzystają sytuację i osiągną pozytywny rezultat. Nasz wybór: zwycięstwo PAOK-u po kursie 2.43.
Prognoza na liczbę bramek: Mimo dwóch „suchych” meczów w poprzedniej rundzie Ligi Europy, tym razem obrona Dynama Kijów może się zachwiać. Poprzedni rywal był w pełni skoncentrowany na defensywie i pozbawiony najlepszego strzelca. W sparingach Ukraińcy tracili po dwa gole z Radomiakiem Radom i krakowską Wieczystą, a także trzy z Rapidem Bukareszt. PAOK z nowym trenerem stał się bardziej agresywny w pressingu i ataku, zdobywając co najmniej dwie bramki we wszystkich czterech kontrolnych meczach. Wychodząc z tego, stawiamy na indywidualną liczbę bramek PAOK-u powyżej 1,5 po kursie 2.60.
Przewiduję, że goście bez problemu zdobędą dwa gole w tym meczu. Uważam, że ich siła ofensywna jest na tyle wysoka, że przełamanie defensywy rywali nie będzie dla nich wyzwaniem. W związku z tym spodziewam się, że spotkanie zakończy się remisem lub zwycięstwem gości, co jest logicznym następstwem ich skuteczności i dominacji w ataku.
Jestem przekonany, że gospodarze wygrają to spotkanie. Kluczem do sukcesu będzie ich solidna gra w defensywie, która pozwoli im skutecznie wyeliminować atuty rywala. Wykorzystają oni swoją szansę w kontratakach, które na wyjeździe będą dla nich zabójczo skuteczne. To właśnie te szybkie, zabójcze akcje przechylą szalę zwycięstwa na ich stronę.
Jestem przekonany, że gospodarze wygrają to spotkanie. Kluczem do sukcesu będzie ich solidna gra w defensywie, która pozwoli im skutecznie wyeliminować atuty rywala. Wykorzystają oni swoją szansę w kontratakach, które na wyjeździe będą dla nich zabójczo skuteczne. To właśnie te szybkie, zabójcze akcje przechylą szalę zwycięstwa na ich stronę.
Przewiduję, że goście bez problemu zdobędą dwa gole w tym meczu. Uważam, że ich siła ofensywna jest na tyle wysoka, że przełamanie defensywy rywali nie będzie dla nich wyzwaniem. W związku z tym spodziewam się, że spotkanie zakończy się remisem lub zwycięstwem gości, co jest logicznym następstwem ich skuteczności i dominacji w ataku.
Mecz odbędzie się 23 lipca 2026 roku o godzinie 19:00 na neutralnym gruncie w polskim Lublinie, w ramach drugiej rundy eliminacji Ligi Europy.
Główna prognoza to zwycięstwo PAOK-u po kursie 2.43. Grecy są w lepszej formie, mają bardziej zbalansowany skład, a Dynamo Kijów wciąż ma problemy ze skutecznością w ataku.
W PAOK-u mecz opuszczą podstawowy skrzydłowy Kirił Despodow i defensywny pomocnik Sualio Meïté, a występ Szoli Szortaira jest niepewny. W Dynamie Kijów do treningów wracają Mykoła Mychajłenko, Władysław Kabajew i Pierre Mungenge, ale ich forma jest nieznana.
Dynamo Kijów z trudem awansowało po dwóch bezbramkowych remisach z Universitateą Kluż, mając ogromne problemy ze strzelaniem bramek. PAOK natomiast w sparingach odniósł trzy zwycięstwa w czterech meczach, zdobywając co najmniej dwie bramki w każdym z nich.
Sędzią będzie Duńczyk Sandi Putros. Średnio pokazuje 3,4 żółtych kartek, 0,17 czerwonych i 0,31 rzutów karnych na mecz, co czyni go arbitrem dość tolerancyjnym.