Sunderland
Hull CityAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
Sunderland i Hull City przez lata ścierały się w Championship, ale teraz ich pozycje diametralnie się zmieniły. Obie drużyny kolejno wdarły się do elity: gospodarze utrzymali się w Premier League w poprzednim sezonie, a „tygrysy” awansowały dopiero w tym roku. Teraz starzy znajomi zmierzą się w Carabao Cup, a stawką jest awans do 1/8 finału.
Sunderland wkroczył w sezon bez spektakularnych fajerwerków, ale niezwykle zdyscyplinowany. Wyjazdowa porażka z Ipswich (1:2) na inaugurację mogła wzbudzić wątpliwości, czy drużyna Régisa Le Brica jest stabilna, jednak „czarne koty” szybko pokazały, że wciąż mają ostre pazury. W kolejnych spotkaniach narzuciły rywalom swoją wolę: pragmatycznie ograły u siebie solidny Fulham (1:0) i urwały ciężki remis z rozpędzonym Brentford (1:1). Zgromadzone cztery punkty pozwoliły bezpiecznie osiedlić się w środku tabeli.
Jeśli chodzi o Puchar Ligi, największe sukcesy Sunderlandu to już przeszłość. W sezonie 2013/14 „czarne koty” sensacyjnie dotarły do finału, gdzie uległy Manchesterowi City (1:3). Od tamtej pory tylko raz udało im się przejść choćby 1/8 finału – w ćwierćfinale edycji 2021/22 wpadli pod walec Arsenalu (1:5). Historycznie klub ma w zwyczaju poświęcać ten turniej na rzecz ważniejszych celów. Nie ma wątpliwości, że tendencja się utrzyma. Przed niezwykle trudnym starciem z Arsenalem w lidze i zbliżającym się startem w Lidze Europy, Le Bris na pewno sięgnie po rotację, by oszczędzić kluczowych zawodników.
Hull City to bezdyskusyjnie największa sensacja początku sezonu. Drużyna, którą bukmacherzy jednogłośnie skreślili jako beznadziejnego outsidera, od pierwszych kolejek zaczęła metodycznie burzyć przedsezonowe prognozy. Owszem, piłka nożna w wykonaniu podopiecznych Serhija Jakirowycza nie grzeszy finezją, jednak postawienie na głęboko ustawioną obronę i żelazną dyscyplinę przynosi fenomenalne efekty. Po trzech kolejkach „tygrysy” utrzymują się w czołówce i w Premier League wciąż nie straciły ani jednego gola: po głośnym zwycięstwie nad Manchesterem United (2:0) przyszły pragmatyczne 1:0 z Coventry i bezbramkowy remis z Aston Villą.
Hull i Puchar Ligi w ostatnich latach to pojęcia praktycznie nie do pogodzenia – do obecnej edycji zespół od pięciu lat odpadał w pierwszej rundzie. Wcześniejsze głośne osiągnięcia pucharowe przypadają na sezony 2015/16 i 2016/17. Najpierw „tygrysy” dotarły do ćwierćfinału, gdzie uległy Manchesterowi City (1:4), a rok później awansowały do półfinału, przegrywając w zaciętej rywalizacji z Manchesterem United (2:1, 0:2). Obecnie nie ma mowy o marzeniach o takich szczytach. Absolutnym priorytetem jest liga, co Jakirowycz dobitnie udowodnił w poprzedniej rundzie: przeciwko Stoke City (1:1, 5:4 w karnych) na boisku wybiegł w stu procentach rezerwowy skład.
Sunderland (4-2-3-1): Elborg – Meunier, Alderete, O’Nien, Metali – Ahoka, Sadiki – Hume, Rigg, Fofana – Isidor
Nie zagrają: Diarra (kontuzja)
Trener: Régis Le Bris
Hull City (4-2-3-1): Phillips – Norton-Cuffy, Herrington, McNair, Targett – Hjertedal, Gurna-Duat – Omer, Dowell, Thomas – Akintola
Nie zagrają: Butland, Gyabi, Hughes, Mataso, Zambrano (wszyscy kontuzje), Crooks (pod znakiem zapytania)
Trener: Serhij Jakirowycz
Główny typ: zwycięstwo Sunderlandu po kursie 1.71
Przed startem trzeciej rundy Pucharu Ligi obie ekipy mają głowy zajęte innymi rozgrywkami. Sunderland myśli o zbliżającym się starcie w Europie i arcytrudnym meczu z Arsenalem w lidze, a Hull czeka kolejne wyzwanie – wyjazd na Stamford Bridge do Chelsea. Masowa rotacja jest nieunikniona po obu stronach, a w takich warunkach decydujące znaczenie ma własny stadion. Sunderland to drużyna domowa. Wystarczy przypomnieć, że w poprzednim sezonie jako beniaminek, któremu wróżono spadek, przegrał na Stadium of Light tylko cztery razy i odniósł dziewięć zwycięstw. Hull jest bezbłędny w defensywie w lidze, ale wejście rezerwowych rozbija ich zwykły monolit. Ich podatność na zmienionym składzie obnażył już skromny Stoke (1:1) w poprzedniej rundzie. Stawiamy na wygraną Sunderlandu.
Typ na liczbę bramek: under 2,5 gola po kursie 1.89
Nie należy spodziewać się bramkostrzelnego widowiska. W poprzednim sezonie Sunderland okazał się najszczelniejszą drużyną ligi ze średnią 2,37 gola na mecz, a Le Bris raczej nie odejdzie od tej strategii. Pragmatyczne nastawienie Hull widać gołym okiem – wszystkie cztery oficjalne spotkania „tygrysów” zakończyły się niskim wynikiem. „Czarne koty” na starcie nowego sezonu też rozegrały dwie mało bramkowe gry z trzech. Co więcej, cztery ostatnie bezpośrednie starcia w oficjalnych meczach kończyły się identycznym wynikiem 1:0. Nasz wybór: under 2,5.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Sunderland4-2-3-1
Hull City4-2-3-1W starciu EFL Cup między Sunderland a Hull City to właśnie goście zapewnią sobie awans. Przy kursie 2,93 jestem przekonany, że Hull City wygra to spotkanie i zamkną rywalizację na swoją korzyść.
Sunderland zdaje się, że nie zdominuje dziś rywala w kwestii zdobyczy bramkowych – postawiłem na ich mniej niż 1,5 gola. Mierzą się z Hull City, ekipą, która całkiem nieźle radziła sobie w Premier League i na pewno nie da się łatwo rozmontować w obronie. To spotkanie w ramach EFL Cup nie powinno obfitować w trafienia ze strony gospodarzy, a kurs 1.96 wydaje się tutaj bardzo atrakcyjny.
W meczu EFL Cup między Sunderland a Hull City spodziewam się sporej rotacji w składach. Kluczowa różnica leży w głębi kadry – gospodarze mają zdecydowanie bardziej wartościowych zmienników, co powinno dać im przewagę w tym starciu.
Patrząc na to, że w Pucharze Ligi Angielskiej zmierzą się Sunderland i Hull City, spodziewam się raczej zamkniętego i wyrównanego spotkania. Obie ekipy prezentują obecnie zbliżony poziom, co często przekłada się na ostrożną grę i mniejszą liczbę stałych fragmentów. Dlatego wybieram zakład na liczbę rzutów rożnych poniżej 9,5. Kurs 2.03 to według mnie świetna wartość, bo w takim układzie sił trudno będzie o zawrotną liczbę kornerów.
Mecz Sunderlandu z Hull City w EFL Cup to dla mnie okazja na over 2,5 gola przy kursie 1,94. Hull co prawda w Premier League grał dotąd wszystkie spotkania na niskie wyniki, ale w pucharze spodziewam się innego scenariusza. Wierzę, że tym razem padną co najmniej trzy bramki.
W meczu EFL Cup między Sunderlandem a Hull City spodziewam się wymiany trafień. Obie drużyny regularnie zdobywają bramki, co czyni zakład „obie strzelą” solidnym wyborem po kursie 1.85. Radzę jednak ograniczyć stawkę do maksymalnie 10% bankrolla.
Mecz EFL Cup pomiędzy Sunderlandem a Hull City to dla gospodarzy okazja do wyraźnego potwierdzenia przewagi klasy. Sunderland gra u siebie i powinien rozstrzygnąć to spotkanie bez większych problemów. Dlatego wybieram handicap pierwszej drużyny -1.5, za który bukmacher płaci 2.89.
W meczu EFL Cup między Sunderland a Hull City spodziewam się sporej rotacji w składach. Kluczowa różnica leży w głębi kadry – gospodarze mają zdecydowanie bardziej wartościowych zmienników, co powinno dać im przewagę w tym starciu.
Mecz Sunderlandu z Hull City w EFL Cup to dla mnie okazja na over 2,5 gola przy kursie 1,94. Hull co prawda w Premier League grał dotąd wszystkie spotkania na niskie wyniki, ale w pucharze spodziewam się innego scenariusza. Wierzę, że tym razem padną co najmniej trzy bramki.
Sunderland zdaje się, że nie zdominuje dziś rywala w kwestii zdobyczy bramkowych – postawiłem na ich mniej niż 1,5 gola. Mierzą się z Hull City, ekipą, która całkiem nieźle radziła sobie w Premier League i na pewno nie da się łatwo rozmontować w obronie. To spotkanie w ramach EFL Cup nie powinno obfitować w trafienia ze strony gospodarzy, a kurs 1.96 wydaje się tutaj bardzo atrakcyjny.
Patrząc na to, że w Pucharze Ligi Angielskiej zmierzą się Sunderland i Hull City, spodziewam się raczej zamkniętego i wyrównanego spotkania. Obie ekipy prezentują obecnie zbliżony poziom, co często przekłada się na ostrożną grę i mniejszą liczbę stałych fragmentów. Dlatego wybieram zakład na liczbę rzutów rożnych poniżej 9,5. Kurs 2.03 to według mnie świetna wartość, bo w takim układzie sił trudno będzie o zawrotną liczbę kornerów.
Mecz EFL Cup pomiędzy Sunderlandem a Hull City to dla gospodarzy okazja do wyraźnego potwierdzenia przewagi klasy. Sunderland gra u siebie i powinien rozstrzygnąć to spotkanie bez większych problemów. Dlatego wybieram handicap pierwszej drużyny -1.5, za który bukmacher płaci 2.89.
W meczu EFL Cup między Sunderlandem a Hull City spodziewam się wymiany trafień. Obie drużyny regularnie zdobywają bramki, co czyni zakład „obie strzelą” solidnym wyborem po kursie 1.85. Radzę jednak ograniczyć stawkę do maksymalnie 10% bankrolla.
Mecz 3. rundy EFL Cup odbędzie się 8 września 2026 roku o godzinie 20:45 na Stadium of Light w Sunderlandzie.
Główny typ to zwycięstwo Sunderlandu po kursie 1.71. Analitycy wskazują też na under 2,5 gola po kursie 1.89.
Faworytem jest Sunderland, który gra u siebie i ma głębszą kadrę przy przewidywanej rotacji obu drużyn. Hull City mimo świetnej defensywy w lidze jest osłabione kontuzjami.
W Sunderlandzie nie zagra Diarra (kontuzja). W Hull City zabraknie Butlanda, Gyabiego, Hughesa, Mataso oraz Zambrano (wszyscy kontuzje), a występ Crooksa stoi pod znakiem zapytania.
Sunderland po trzech kolejkach Premier League ma 4 punkty i plasuje się w środku tabeli. Hull City to sensacja – jako beniaminek jest w czołówce, nie stracił jeszcze gola w lidze (zwycięstwo z Manchesterem United, remis z Aston Villą).
Tak, cztery ostatnie bezpośrednie starcia w oficjalnych meczach kończyły się wynikiem 1:0. To potwierdza prognozę under 2,5 gola.