Hapoel Tel Awiw
AtalantaAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Hapoel Tel Awiw nie przestaje uprzykrzać życia włoskim drużynom. W pięciu oficjalnych starciach z przedstawicielami Serie A „czerwono-biali” przegrali tylko raz, a w zeszłym tygodniu zatrzymali Atalantę na 0:0. Bergamo przez trzy ostatnie sezony meldowało się w fazie pucharowej europejskich pucharów, ale teraz może odpaść już na etapie kwalifikacji.
Izraelczycy po pierwszym meczu mieli tydzień przerwy, ale ich rytm meczowy jest nienaruszony. W obecnym sezonie rozegrali już siedem oficjalnych spotkań, przegrywając tylko jedno. Dotarli do finału Pucharu Toto (trzecie co do rangi rozgrywki w Izraelu) i przeszli dwie rundy kwalifikacji Ligi Konferencji – pokonali Ludogorec (2:0 i 2:2) oraz Katowice (2:0 i 1:2). W Bergamo Hapoel grał bardzo zachowawczo, opierając się na niskim bloku i sporadycznych kontrach, ale i tak wyrównał z faworytem pod względem oczekiwanych goli (0,72 xG wobec 0,77 xG).
Podopieczni Eljaniva Barda zamierzają powtórzyć ten schemat na nominalnie własnym boisku (mecze domowe w europejskich pucharach rozgrywają na Węgrzech). Jednak ich wypady do przodu powinny być groźniejsze – w Debreczynie „czerwono-biali” oddają prawie dwa razy więcej strzałów celnych niż na wyjazdach (średnio 8,5 na mecz u siebie, 4,3 w gościach). Problemem może być nieobecność Stava Turiela, który w kwalifikacjach Ligi Konferencji zdobył 2 gole i zaliczył asystę, ale z Atalantą nie zagrał z powodu kontuzji. Nowy nabytek, Douglas Owusu, nie wkomponował się jeszcze tak dobrze w taktykę, przez co na prawym skrzydle Hapoelu tydzień temu było mniej życia niż zwykle.
Bergamo w tym sezonie nie przypomina drużyny, która dwa lata temu sięgnęła po Ligę Europy. Taktyka Maurizio Sarriego nie przyjęła się od razu – jego piłkarze z trudem kreują sytuacje w ataku pozycyjnym. Po remisie z Hapoelem Atalanta rozegrała pierwszy mecz Serie A z Sassuolo, wygrywając 2:1. Ale to wcale nie oznacza, że gra się poprawiła. Podobnie jak w starciu z izraelskim klubem, Lombardczycy zanotowali mniej niż jednostkę oczekiwanych goli (0,91 xG), a ich rywal miał znacznie większe zasługi na zwycięstwo (2,68 xG).
Przed rewanżem z Hapoelem Atalanta ma ogromne problemy kadrowe w defensywie. Sarri nie może skorzystać aż z trzech środkowych obrońców, więc jedyną dostępną parą staje się Kossounou i Scalvini. Co więcej, ten drugi w zeszłym tygodniu doznał drobnego urazu i nie jest w optymalnej dyspozycji. Za to główny kreator gry, Charles De Ketelaere, wyzdrowiał i rozegrał pół godziny przeciwko Sassuolo. Ponieważ na wyjeździe Atalanta znów będzie musiała łamać izraelski „autobus”, spodziewamy się Belga w pierwszym składzie – zastąpi znacznie bardziej stereotypowego Nicolę Zalewskiego.
Hapoel Tel Awiw (4-2-3-1): Tzur – Koko, Majembo, Cico, Leidner – Falcao, Krajew – Owusu, Alukin, Altman – Dappa Nie zagrają: Turiel, Boateng (obaj pod znakiem zapytania) Trener: Eljaniv Barda
Atalanta (4-3-3): Carnesecchi – Zappacosta, Kossounou, Scalvini, Bernasconi – Pašalić, Gaetano, Ederson – De Ketelaere, Krystović, Raspadori Nie zagrają: Hin, Christensen, Ahanor, K. Sulemana (wszyscy kontuzjowani) Trener: Maurizio Sarri
Arbitrem będzie Niemiec Daniel Schlag. To jeden z najsurowszych sędziów na arenie międzynarodowej. Tylko w jednym z pięciu poprzednich pucharowych meczów pokazał mniej niż 5 żółtych kartek. W trzech przypadkach sięgnął też po czerwone.
Główny typ: Hapoel nie przegra (kurs 2.47)
W pierwszych dwóch meczach sezonu Atalanta była stawiana w roli dużego faworyta, ale ani razu nie potwierdziła tej rangi – blady remis z Hapoelem i wyraźny „odskok” od Sassuolo. Mimo to znów widzimy wysoki kurs na rywala Bergamo i warto z tego skorzystać. Nic nie stoi na przeszkodzie, by Izraelczycy, na wzór spotkania we Włoszech, usiedli w zorganizowanym niskim bloku, którego drużyna Sarriego nie potrafiła rozmontować. Poza tym Lombardczycy (jeszcze pod innym trenerem) przegrali wszystkie trzy wyjazdowe pucharowe mecze w tym roku. Z kolei Hapoel wygrał oba nominalnie domowe starcia w Lidze Konferencji 2026/27.
Alternatywny typ: total under 2,5 (kurs 2.09)
Spektakularnego widowiska też nie należy się spodziewać. W Debreczynie Hapoel w tych rozgrywkach broni się jeszcze solidniej niż na wyjazdach – ani jednej straconej bramki na stadionie DVTK w dwóch poprzednich rundach. Atalanta natomiast w żadnym z dwóch oficjalnych meczów pod wodzą Sarriego nie przebiła 0,91 xG. Warto zatem rozważyć zakład na mniej niż 2,5 gola.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Hapoel Tel Awiw4-2-3-1
Atalanta4-3-3Widzę sporo wartości w kursie 2.43 na handicap Atalanty (-1.5). Hapoel Tel Awiw to rywal z niższej półki, a goście z Bergamo powinni bez większych problemów wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek. W tym starciu Ligi Konferencji stawiam na wyraźne zwycięstwo Atalanty.
Mecz Hapoel Tel Awiw z Atalantą w Lidze Konferencji – statystyki rzutów rożnych przemawiają za gośćmi. Średnia Atalanty plasuje się w okolicach pięciu kornerów na mecz, więc przekroczenie bariery 4,5 jest w pełni w zasięgu. Dlatego właśnie zdecydowałem się na tę opcję po kursie 1.80.
Mecz Hapoelu Tel Awiw z Atalantą w Lidze Konferencji to dla mnie przede wszystkim zakład na niską liczbę rzutów rożnych. Linia poniżej 9,5 przy kursie 1,85 wygląda bardzo zachęcająco.
Spodziewam się, że podobnie jak w poprzednich spotkaniach tych drużyn, także i tym razem kornerów będzie wyjątkowo mało. To nie jest typ meczu, w którym należy oczekiwać wysypu stałych fragmentów gry z narożników boiska.
Atalanta jest w tym meczu w roli drużyny, która po prostu musi wygrać i awansować. Porażka z Hapoelem Tel Awiw byłaby dla Włochów kompromitacją, więc wybór zwycięstwa gości wydaje się naturalny. Przy kursie 1.54 trudno jednak o pełną pewność – w piłce nożnej nawet oczywiste rzeczy potrafią się skomplikować.
Atalanta jest w tym meczu w roli drużyny, która po prostu musi wygrać i awansować. Porażka z Hapoelem Tel Awiw byłaby dla Włochów kompromitacją, więc wybór zwycięstwa gości wydaje się naturalny. Przy kursie 1.54 trudno jednak o pełną pewność – w piłce nożnej nawet oczywiste rzeczy potrafią się skomplikować.
Mecz Hapoel Tel Awiw z Atalantą w Lidze Konferencji – statystyki rzutów rożnych przemawiają za gośćmi. Średnia Atalanty plasuje się w okolicach pięciu kornerów na mecz, więc przekroczenie bariery 4,5 jest w pełni w zasięgu. Dlatego właśnie zdecydowałem się na tę opcję po kursie 1.80.
Mecz Hapoelu Tel Awiw z Atalantą w Lidze Konferencji to dla mnie przede wszystkim zakład na niską liczbę rzutów rożnych. Linia poniżej 9,5 przy kursie 1,85 wygląda bardzo zachęcająco.
Spodziewam się, że podobnie jak w poprzednich spotkaniach tych drużyn, także i tym razem kornerów będzie wyjątkowo mało. To nie jest typ meczu, w którym należy oczekiwać wysypu stałych fragmentów gry z narożników boiska.
Widzę sporo wartości w kursie 2.43 na handicap Atalanty (-1.5). Hapoel Tel Awiw to rywal z niższej półki, a goście z Bergamo powinni bez większych problemów wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek. W tym starciu Ligi Konferencji stawiam na wyraźne zwycięstwo Atalanty.
Mecz odbędzie się 27 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:00. Hapoel swoje domowe spotkania w europejskich pucharach rozgrywa na Węgrzech, w Debreczynie.
Głównym typem jest zakład, że Hapoel nie przegra, z kursem 2.47. Atalanta w tym sezonie nie potwierdza roli faworyta, a Hapoel dobrze radzi sobie z włoskimi drużynami.
Mimo słabej formy Atalanta jest stawiana w roli faworyta, ale analitycy wskazują, że Hapoel ma duże szanse na korzystny wynik. Izraelczycy wygrali oba domowe mecze w tych kwalifikacjach.
Atalanta ma ogromne problemy w defensywie – aż trzech środkowych obrońców jest kontuzjowanych. Jedyną dostępną parą stoperów są Kossounou i Scalvini, a ten drugi jest nie w pełni sił po drobnym urazie.
Tak, z powodu kontuzji nie zagra Stav Turiel, który zdobył 2 gole i zaliczył asystę w kwalifikacjach. Jego brak osłabił prawą stronę ataku Hapoelu.
Alternatywnym typem jest total under 2,5 gola (kurs 2.09). Hapoel nie stracił bramki u siebie w tych kwalifikacjach, a Atalanta w dwóch meczach pod wodzą Sarriego nie przekroczyła 0,91 xG.