LASK
LiverpoolAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
LASk Linz od dziewięciu spotkań nie może wygrać w fazie grupowej europejskich pucharów i trudno oczekiwać, by ta niechlubna passa przerwała się w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. Rywalem ekipy Dietmara Kühbauera będzie potężny Liverpool, który w historii ani razu nie przegrał na austriackiej ziemi – cztery zwycięstwa i zaledwie jeden remis w meczach wyjazdowych z klubami tamtejszej Bundesligi.
Podopieczni Kühbauera już w tym sezonie musieli radzić sobie z trudnościami w Europie. W kwalifikacjach Ligi Mistrzów wyeliminowali Celtic, dokonując niesamowitego powrotu po porażce 0:3 w pierwszym meczu (5:1 po dogrywce w rewanżu). Na tym jednak poważniejsze sukcesy LASKu się skończyły. W lidze „czarno-biali” w ostatnich trzech spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkt, remisując ze słabiutkim Hartbergiem (3:3) i przegrywając z bezpośrednimi rywalami do medali – Rapidem (0:2) i Sturmem (1:2). Co więcej, w premierowej kolejce LM nie poradzili sobie z greckim AEK-iem (0:1), który jest jednym z nielicznych równorzędnych przeciwników na grupowej scenie.
W starciu z angielskim gigantem gracze z Linzu spędzą mnóstwo czasu na własnej połowie. Jednak po letniej sprzedaży Modou Keba do Aston Villi linia obrony LASKu nie prezentuje się zbyt solidnie nawet na tle ligowych rywali, a mecz bez straconego gola to rzadkość – od sześciu oficjalnych pojedynków nie udało się zachować czystego konta. Pozostaje liczyć, że nieliczne okazje z kontrataków wykorzysta duet napastników Adeniran i Lang, którzy zdobyli już łącznie dziewięć bramek w austriackiej Bundeslidze.
Aż do ostatniej kolejki Premier League Liverpool pod wodzą Andoni Iraoli nie zaznał porażki w oficjalnych meczach. Na starcie Ligi Mistrzów the Reds odwrócili losy spotkania z madryckim Atlético (2:1). Nie należy jednak przeceniać wagi przegranej z Manchesterem City (0:3). Do 62. minuty na Anfield toczyła się wyrównana walka, a wszystkie trzy gole padły po tym, jak Ryan Gravenberch został ukarany czerwoną kartką. Ta porażka unaoczniła, jak istotne są dla zespołu równowaga między formacjami i dyscyplina podczas pressingu. Starcie z LASKiem wymaga od Anglików nie tylko kreowania szans w ataku pozycyjnym, ale też unikania strat, które mogłyby uruchomić skoncentrowanych na kontrach gospodarzy.
Zadanie gości komplikuje sytuacja kadrowa. Z powodu urazów z austriackiej wyprawy wypadli trzej kluczowi zawodnicy: Dominik Szoboszlai, Alexander Isak i Cody Gakpo. Szczególnie dotkliwa będzie nieobecność holenderskiego skrzydłowego, który strzelił dwa gole w domowym meczu z LASKiem w fazie grupowej Ligi Europy 2023/24, gdy Liverpool wygrał 4:0. Natomiast brak Szoboszlai osłabi środek pola i pozbawi drużynę piłkarza potrafiącego agresywnie pressować i włączać się do ataków z głębi.
LASK (3-4-1-2): Jungwirt – Mbuyamba, Andrade, Thörnich – Jörgensen, Ljubicic, Bogaerde, Dibanjo – Horvath – Adeniran, Lang Kontuzjowani: Bello, Usor
Trener: Dietmar Kühbauer
Liverpool (4-2-3-1): Alisson – Frimpong, Gomez, Van Dijk, Kerkez – Gravenberch, Mac Allister – Ngumoha, Wirtz, Barcola – Kumas Kontuzjowani: Bradley, Ekitié, Leoni, Szoboszlai, Isak, Gakpo
Trener: Andoni Iraola
Niemiecki arbiter należy do najbardziej surowych na arenie międzynarodowej. Zaledwie w jednym z sześciu poprzednich pucharowych meczów pokazał mniej niż pięć żółtych kartek. W dwóch przypadkach Stieler sięgał też po czerwone kartoniki.
Główny typ: zwycięstwo Liverpoolu z handicapem (-2,5) po kursie 2,82
Piłkarze Liverpoolu muszą zrehabilitować się przed własnymi kibicami po bolesnej porażce z Manchesterem City, a trudno znaleźć do tego lepszego przeciwnika niż LASK. Mimo sporych problemów kadrowych w angielskiej ekipie różnica klas między rywalami pozostaje kolosalna. „Czarno-biali” w obecnej kampanii przegrywają rywalizację nawet na krajowym podwórku, a tempa, jakie narzucą gracze pokroju Barcoli czy Wirtza, gospodarze najprawdopodobniej nie wytrzymają. Pod wodzą Kühbauera drużyna z Linzu nie mierzyła się jeszcze w pucharach z ekipami z topowych lig, ale przy poprzednich szkoleniowcach Austriacy w czterech ostatnich takich starciach ulegli, a w trzech z nich przynajmniej dwiema bramkami. Tutaj również spodziewamy się wysokiego zwycięstwa Liverpolu i stawiamy na handicap (-2,5) w cenie 2,82.
Dodatkowy typ: indywidualny total LASKu poniżej (0,5) po kursie 2,34
Ze stosunkowo silnymi rywalami LASK tej jesieni grał trzykrotnie (AEK, Sturm, Rapid) i w tych meczach strzelił ledwie jednego gola. Liverpool z kolei zachował czyste konto w każdym z dwóch ostatnich meczów wyjazdowych. Dlatego jako dodatkową opcję warto rozważyć zakład na to, że LASK nie zdobędzie ani jednej bramki po kursie 2,34.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
LASK3-4-1-2
Liverpool4-2-3-1Bezpośrednie starcia LASK i Liverpoolu zwykle nie kończą się na niskiej liczbie bramek – obie ekipy potrafią grać ofensywnie i regularnie pakują piłkę do siatki. W kontekście meczu Ligi Mistrzów skłaniam się ku grze na powyżej 4,5 gola, zwłaszcza że kurs 2.98 daje tu całkiem sensowną wartość. Historia tych pojedynków przemawia za otwartym spotkaniem i większą liczbą trafień.
Mecz z LASK-iem to dla Liverpoolu formalność. Owszem, potrafią zagrać poniżej poziomu, ale tutaj powinni wygrać pewnie. Dlatego biorę handicap -2,5 z kursem 2.82.
Liverpool w meczu z LASK na wyjeździe powinien uzbierać co najmniej dwie żółte kartki. Ten scenariusz wyceniany jest na 2.71, co uważam za atrakcyjną propozycję.
Liverpool zagra na zero w starciu z LASK. Dlatego stawiam, że gospodarze nie zdobędą gola – kurs 2.34 w pełni oddaje moje przekonanie.
Mecz LASK z Liverpoolem w Lidze Mistrzów nie powinien skończyć się pogromem. Stawiam na handicap gości -1.5, bo przewaga Liverpoolu moim zdaniem nie pójdzie dalej niż dwa gole, a wynik 0-2 oddaje najprawdopodobniejszy scenariusz. Rzeczowo rzecz ujmując, rywale są w stanie wygrać, ale różnica bramkowa nie ucieknie mocno poza dwie bramki.
Mecz LASK z Liverpoolem w Lidze Mistrzów zapowiada się jako spotkanie, w którym gospodarze mogą całkowicie skupić się na defensywie i zamknąć grę. Spodziewam się, że uda im się skutecznie neutralizować ataki rywala przez całe 90 minut. Dlatego stawiam na handicap +1.5 dla LASK – to rozsądny wybór, biorąc pod uwagę ich potencjalnie szczelną taktykę.
Pierwsza seria spotkań Ligi Mistrzów pokazała, że outsiderzy potrafią napsuć krwi faworytom. Dlatego w kolejnej odsłonie również stawiam na niespodziankę: LASK z handicapem +1,5 przeciwko Liverpoolowi przy kursie 1,96.
Liverpool w meczu z LASK nie zamierza zostawiać żadnych wątpliwości. Goście są w stanie zdemolować rywali, a ich przewaga jakościowa powinna przełożyć się na bardzo wyraźne zwycięstwo. Dlatego stawiam na handicap (-2,5) dla Liverpoolu – spodziewam się, że różnica klas będzie aż tak widoczna.
Bezpośrednie starcia LASK i Liverpoolu zwykle nie kończą się na niskiej liczbie bramek – obie ekipy potrafią grać ofensywnie i regularnie pakują piłkę do siatki. W kontekście meczu Ligi Mistrzów skłaniam się ku grze na powyżej 4,5 gola, zwłaszcza że kurs 2.98 daje tu całkiem sensowną wartość. Historia tych pojedynków przemawia za otwartym spotkaniem i większą liczbą trafień.
Liverpool zagra na zero w starciu z LASK. Dlatego stawiam, że gospodarze nie zdobędą gola – kurs 2.34 w pełni oddaje moje przekonanie.
Mecz z LASK-iem to dla Liverpoolu formalność. Owszem, potrafią zagrać poniżej poziomu, ale tutaj powinni wygrać pewnie. Dlatego biorę handicap -2,5 z kursem 2.82.
Mecz LASK z Liverpoolem w Lidze Mistrzów nie powinien skończyć się pogromem. Stawiam na handicap gości -1.5, bo przewaga Liverpoolu moim zdaniem nie pójdzie dalej niż dwa gole, a wynik 0-2 oddaje najprawdopodobniejszy scenariusz. Rzeczowo rzecz ujmując, rywale są w stanie wygrać, ale różnica bramkowa nie ucieknie mocno poza dwie bramki.
Mecz LASK z Liverpoolem w Lidze Mistrzów zapowiada się jako spotkanie, w którym gospodarze mogą całkowicie skupić się na defensywie i zamknąć grę. Spodziewam się, że uda im się skutecznie neutralizować ataki rywala przez całe 90 minut. Dlatego stawiam na handicap +1.5 dla LASK – to rozsądny wybór, biorąc pod uwagę ich potencjalnie szczelną taktykę.
Pierwsza seria spotkań Ligi Mistrzów pokazała, że outsiderzy potrafią napsuć krwi faworytom. Dlatego w kolejnej odsłonie również stawiam na niespodziankę: LASK z handicapem +1,5 przeciwko Liverpoolowi przy kursie 1,96.
Liverpool w meczu z LASK nie zamierza zostawiać żadnych wątpliwości. Goście są w stanie zdemolować rywali, a ich przewaga jakościowa powinna przełożyć się na bardzo wyraźne zwycięstwo. Dlatego stawiam na handicap (-2,5) dla Liverpoolu – spodziewam się, że różnica klas będzie aż tak widoczna.
Liverpool w meczu z LASK na wyjeździe powinien uzbierać co najmniej dwie żółte kartki. Ten scenariusz wyceniany jest na 2.71, co uważam za atrakcyjną propozycję.
Mecz odbędzie się 14 października 2026 roku o godzinie 18:45 w ramach drugiej kolejki Ligi Mistrzów.
Zdecydowanym faworytem jest Liverpool. The Reds ani razu nie przegrali na austriackiej ziemi, mają bilans 4 zwycięstw i 1 remisu, a LASK nie wygrał od 9 meczów w fazie grupowej europejskich pucharów.
LASK w ostatnich trzech meczach ligowych zdobył tylko 1 punkt i przegrał 0:1 z AEK w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Liverpool do porażki z Manchesterem City (0:3) nie przegrał żadnego oficjalnego meczu w tym sezonie.
W Liverpoolu z powodu urazów wypadli Dominik Szoboszlai, Alexander Isak i Cody Gakpo. Po stronie LASK kontuzjowani są Bello i Usor.
Mecz poprowadzi niemiecki arbiter Tobias Stieler, który należy do najbardziej surowych sędziów na arenie międzynarodowej.
Głównym typem jest zwycięstwo Liverpoolu z handicapem (-2,5), czyli różnicą co najmniej trzech bramek, po kursie 2,82. Dodatkowo analitycy wskazują zakład, że LASK nie strzeli gola – indywidualny total poniżej 0,5 po kursie 2,34.