Roma
Real MadrytAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
José Mourinho, który prowadził Romę w latach 2021–2024 i wygrał z nią Ligę Konferencji, teraz wraca na Stadio Olimpico jako rywal. Tym razem stanie na czele Realu Madryt – najbardziej utytułowanego klubu w Europie, który w ostatnich czterech meczach Ligi Mistrzów z „giallorossimi” ani razu nie dał im sięgnąć po punkty.
Roma wciąż pozostaje niepokonana w żadnych rozgrywkach, ale jej gra nie jest już tak imponująca jak na początku sezonu. Wtedy w dwóch pierwszych kolejkach Serie A rozbiła Fiorentinę i Lecce łącznie 8:0. Od tamtej pory podopieczni Gian Piero Gasperiniego nie odnieśli już tak wysokiego zwycięstwa, a drużyn z poziomu Ligi Mistrzów jeszcze nie pokonali. W lidze zremisowali z Interem (2:2) i Como (0:0), a w głównych rozgrywkach europejskich nie zdołali wygrać z Fenerbahçe (1:1). We wszystkich tych trzech meczach rzymianie stworzyli mniej okazji niż przeciwnicy i mieli gorszy wskaźnik oczekiwanych goli (xG).
Gasperini stawia na intensywny pressing, krycie indywidualne i szybkie przejścia do ataku. Taki model wymaga jednak ogromnej dyscypliny i indywidualnej jakości. Jeśli madrytczycy przedrą się przez pierwszą linię pressingu, zyskają przestrzeń do prostopadłych podań i wbiegnięć za plecy obrońców. W ofensywie Roma opiera się głównie na formie Donyella Malena, ale Holender nie zanotował żadnego udziału przy bramkach w dwóch ostatnich ligowych kolejkach, a w starciu z Como został wyrzucony z boiska w 53. minucie.
Największym problemem rzymian będzie jednak brak między słupkami najlepszego bramkarza Serie A – Milego Svilara, który z powodu kontuzji wypadł na miesiąc. Jego zmiennik, Pierluigi Gollini, przed meczem z Como nie grał w oficjalnych spotkaniach od ponad ośmiu miesięcy i obecnie raczej nie prezentuje poziomu wymaganego w Lidze Champions.
Zespół José Mourinho często spotyka się z krytyką za niestabilność i chroniczne problemy w ataku pozycyjnym. Madrytczycy nie mają już w środku pola klasowego rozgrywającego – Luka Modrić dawno trafił do Milanu, a Rodri latem wybrał Barcelonę – więc obecny Real nie jest w stanie dominować przez posiadanie piłki. Pojawiają się też kłopoty z dyscypliną. Po raz pierwszy od lutego 2019 roku „Królewscy” zanotowali czerwone kartki w dwóch kolejnych meczach La Liga: Dín Heysen dostał bezpośredniego czerwonego w derbach z Atlético (1:2), a Vinícius w ostatnim spotkaniu z Villarrealem (1:0).
Kontrataki wciąż jednak pozostają zabójczo skuteczne. Dzięki tej broni goście mają przyzwoity bilans na starcie sezonu – siedem zwycięstw w dziewięciu oficjalnych meczach. Jedno z nich odnieśli nad Interem w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów (2:1), gdzie pokazali bardzo efektywny pressing sytuacyjny, a oba gole zdobyli po odbiorach na połowie rywala. Kluczowym atutem Realu pozostaje też indywidualna klasa w ataku – Kylian Mbappé potrafi tworzyć sytuacje nawet wtedy, gdy gra zespołowa nie zachwyca. Warto dodać, że skład na mecz z Romą będzie silniejszy i głębszy niż ten, który wystąpił na Bernabéu przeciwko Interowi, dzięki powrotowi po dyskwalifikacji Ardy Gülera, Eduardo Camavingi i Bernardo Silvy.
Roma (3-4-2-1): Gollini – Balerdi, Mancini, Hermoso – Molina, De Roon, Koné, Wesley – Dybala, Mora – Malen
Real Madryt (4-2-3-1): Courtois – Dumfries, Konaté, Heysen, Cucurella – Valverde, Tchouaméni – Güler, Bellingham, Vinícius – Mbappé
François Letexier (Francja) często prowadzi nie tylko spotkania Ligue 1, ale też europejskie puchary. W 11 ostatnich meczach tego szczebla ani razu nie pokazał więcej niż cztery żółte kartki. Za to dość regularnie dyktuje rzuty karne – trzy w ostatnich sześciu meczach klubowych rozgrywek międzynarodowych.
Główny typ: zwycięstwo Realu Madryt po kursie 1.89
Real ma pewne problemy na początku sezonu, ale w starciu z drużyną Gian Piero Gasperiniego jest wyraźnym faworytem. 68-letni szkoleniowiec w swojej karierze cztery razy mierzył się z Realem i za każdym razem przegrywał. Powodem tych porażek tkwi w tym samym personalnym pressingu. Przeciwko słabszym lub równym rywalom ten element działa jak groźna broń, ale piłkarze madryckiego giganta łatwo wychodzą spod takiego nacisku dzięki wyższej klasie indywidualnej. „Królewscy” wygrali cztery z pięciu ostatnich oficjalnych meczów, a w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów pokonali obecnego lidera Serie A. Tu również stawiamy na triumf Realu za 1.89.
Typ na sumę bramek: poniżej 3,5 gola po kursie 1.81
Nie należy spodziewać się bardzo wysokiego wyniku. W meczu z udziałem Romy padł pierwszy bezbramkowy remis w obecnym sezonie Serie A. Rzymianie zagrali na „over” tylko w jednym z czterech poprzednich oficjalnych spotkań. Biorąc pod uwagę, że w dwóch ostatnich meczach Realu również nie padło więcej niż trzy gole, warto rozważyć zakład na łączną liczbę bramek poniżej 3,5 z kursem 1.81.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Roma3-4-2-1
Real Madryt4-2-3-1W bezpośrednich starciach Romy z Realem Madryt regularnie pada bardzo dużo rzutów rożnych. To powtarzalny trend, który obserwuję w ich ostatnich meczach. Dlatego stawiam na to, że w dzisiejszym spotkaniu Ligi Mistrzów liczba kornerów przekroczy 11,5.
Rzymski mecz Ligi Mistrzów od razu kojarzy mi się z jedną rzeczą – Real Madryt w tych rozgrywkach potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż w lidze. Owszem, w La Liga Królewscy nie zawsze zachwycają, ale w Champions League zawsze wychodzili na boisko z odpowiednim nastawieniem. Dlatego stawiam na handicap gości (-1,5), licząc na wygraną Realu przynajmniej dwiema bramkami, a kurs 2.99 robi tu swoje.
Spotkanie Romy z Realem Madryt w Lidze Mistrzów to dla mnie okazja na podwójną szansę 1X. Gospodarze mają na tyle jakości, by nie przegrać z Madrytczykami, a kurs 1.95 wydaje się tego wart.
Mecz Romy z Realem Madryt w Lidze Mistrzów obstawiam handicap 1 (0). Jestem przekonany, że gospodarze nie przegrają tego spotkania u siebie.
Roma w domowych meczach potrafi wykrzesać z siebie sporo rzutów rożnych, dlatego typ na ich zwycięstwo w tej statystyce ma sens. Z Realem Madryt nie spodziewam się, by to goście dominowali pod tym względem — gospodarze powinni częściej atakować z flanki. Kurs 2,60 za wynik 1 w rzutach rożnych uważam za wart uwagi.
Stawiam na Romę jako zwycięzcę w statystyce rzutów rożnych w starciu z Realem Madryt. Przy kursie 2.60 widzę w tej opcji wyraźną wartość i spokojnie czekam na przebieg meczu.
W drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów mierzą się Roma z Realem Madryt. Dla gospodarzy to wielkie wydarzenie – po długiej przerwie w Champions League grają z tak markowym rywalem. To z pewnością dodatkowo ich zmotywuje. Moim zdaniem Roma to dziś bardzo solidna ekipa, często niedoceniana na arenie międzynarodowej, ale pod wodzą Pellegriniego zyskała wyraźny styl i dobrze funkcjonuje w budowaniu akcji. Letnie wzmocnienia też poszły w dobrym kierunku. Owszem, ostatnie cztery mecze przyniosły trzy remisy, ale rywale byli wymagający – Fenerbahçe na wyjeździe, Inter i Como. Co kluczowe, Roma w tym sezonie jeszcze nie przegrała i w żadnym spotkaniu nie była bliska porażki.
Zupełnie inaczej wygląda gra Realu na wyjeździe – radzą sobie tam bardzo słabo. W czterech meczach zaliczyli dwie porażki z Atletico i Betisem, a dwa zwycięstwa odnieśli dopiero po golach w doliczonym czasie gry z Espanyolem i Elche, czyli zespołami z niższej półki. W drużynie jest sporo problemów wewnętrznych i napięć. Dlatego uważam, że na obcym terenie nie sięgną po wygraną. Roma jest silna, ma ogromną motywację i chce pokazać się przed globalną publicznością. Dla jej piłkarzy to też szansa, by zaistnieć na szerszej scenie. Stawiam więc, że gospodarze nie przegrają.
Spotkanie Romy z Realem Madryt w Lidze Mistrzów to dla mnie okazja na podwójną szansę 1X. Gospodarze mają na tyle jakości, by nie przegrać z Madrytczykami, a kurs 1.95 wydaje się tego wart.
W drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów mierzą się Roma z Realem Madryt. Dla gospodarzy to wielkie wydarzenie – po długiej przerwie w Champions League grają z tak markowym rywalem. To z pewnością dodatkowo ich zmotywuje. Moim zdaniem Roma to dziś bardzo solidna ekipa, często niedoceniana na arenie międzynarodowej, ale pod wodzą Pellegriniego zyskała wyraźny styl i dobrze funkcjonuje w budowaniu akcji. Letnie wzmocnienia też poszły w dobrym kierunku. Owszem, ostatnie cztery mecze przyniosły trzy remisy, ale rywale byli wymagający – Fenerbahçe na wyjeździe, Inter i Como. Co kluczowe, Roma w tym sezonie jeszcze nie przegrała i w żadnym spotkaniu nie była bliska porażki.
Zupełnie inaczej wygląda gra Realu na wyjeździe – radzą sobie tam bardzo słabo. W czterech meczach zaliczyli dwie porażki z Atletico i Betisem, a dwa zwycięstwa odnieśli dopiero po golach w doliczonym czasie gry z Espanyolem i Elche, czyli zespołami z niższej półki. W drużynie jest sporo problemów wewnętrznych i napięć. Dlatego uważam, że na obcym terenie nie sięgną po wygraną. Roma jest silna, ma ogromną motywację i chce pokazać się przed globalną publicznością. Dla jej piłkarzy to też szansa, by zaistnieć na szerszej scenie. Stawiam więc, że gospodarze nie przegrają.
W bezpośrednich starciach Romy z Realem Madryt regularnie pada bardzo dużo rzutów rożnych. To powtarzalny trend, który obserwuję w ich ostatnich meczach. Dlatego stawiam na to, że w dzisiejszym spotkaniu Ligi Mistrzów liczba kornerów przekroczy 11,5.
Rzymski mecz Ligi Mistrzów od razu kojarzy mi się z jedną rzeczą – Real Madryt w tych rozgrywkach potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż w lidze. Owszem, w La Liga Królewscy nie zawsze zachwycają, ale w Champions League zawsze wychodzili na boisko z odpowiednim nastawieniem. Dlatego stawiam na handicap gości (-1,5), licząc na wygraną Realu przynajmniej dwiema bramkami, a kurs 2.99 robi tu swoje.
Mecz Romy z Realem Madryt w Lidze Mistrzów obstawiam handicap 1 (0). Jestem przekonany, że gospodarze nie przegrają tego spotkania u siebie.
Mecz odbędzie się 14 października 2026 roku o godzinie 21:00 na Stadio Olimpico w Rzymie w ramach Ligi Mistrzów.
Faworytem jest Real Madryt – redakcja typuje jego zwycięstwo po kursie 1.89. Real wygrał cztery z pięciu ostatnich oficjalnych meczów i pokonał lidera Serie A w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów.
W Romie nie zagrają Cristante i podstawowy bramkarz Mile Svilar (kontuzja), a jego zmiennik Pierluigi Gollini nie grał oficjalnie od ponad ośmiu miesięcy. Wątpliwy jest występ Koulierakisa.
Real nie może skorzystać z Rodrigo, Militão i R. Asensio (kontuzje) oraz Mendiego (poza kadrą). Do składu wracają za to po dyskwalifikacji Arda Güler, Eduardo Camavinga i Bernardo Silva.
Główny typ to zwycięstwo Realu Madryt po kursie 1.89. Dodatkowo redakcja poleca zakład na łączną liczbę bramek poniżej 3,5 z kursem 1.81.
W ostatnich meczach obu drużyn padało mało bramek – Roma zanotowała pierwszy bezbramkowy remis w sezonie, a w dwóch poprzednich meczach Realu również nie padło więcej niż trzy gole. Ponadto sędzia François Letexier rzadko pokazuje dużo żółtych kartek, ale regularnie dyktuje karne.