Monako
GetafeMecze towarzyskie w trakcie przygotowań do sezonu często serwują starcia klubów o całkowicie odmiennej filozofii gry. Nadchodzące spotkanie idealnie wpisuje się w tę kategorię. Monaco pod wodzą Felipe Luísa stawia na otwarty, dominujący futbol, podczas gdy Getafe Bordalása, jak zawsze, opiera się na pragmatyzmie i solidności. Czyje zasady okażą się skuteczniejsze?
Monako na finiszu sezonu 2025/26 wywalczyło awans do Ligi Konferencji. Aby sprostać wyzwaniom na arenie europejskiej, klub zatrudnił nowego szkoleniowca – Felipe Luísa, który stawia na nowoczesny futbol z agresywnym pressingiem i wysoką linią obrony. Ufa młodzieży i nie waha się wystawiać w podstawowym składzie nawet 16-17-letnich graczy. To właśnie młode talenty Felipe rozwija w sparingach. Latem Monaco poradziło sobie z skromnym Saint-Priest (5:2), uległo silnemu Sportingowi (0:2) i zremisowało z Cercle Brugge (2:2) w meczu rozegranym w formacie czterech tercji po 30 minut.
W starciu z Belgami średnia wieku graczy z pola wyniosła 22,9 roku. W tej młodzieży znaleźli się również niedawni nabywcy. Latem klub opuściło dwóch lewych obrońców: Caio Henrique i Kassoum Ouattara. Na ich miejsce sprowadzono 23-letniego Portugalczyka Nazinho, który wystąpił we wszystkich sparingach. Na boisku pojawili się także 18-letni Aymen Assab z młodzieżówki PSG oraz wypożyczony z Manchesteru City Mathis Detourbe. Ogólnie rzecz biorąc, w okresie przygotowawczym Monaco zachowało trzon składu. Z przymrużeniem oka za znaczącą stratę można uznać jedynie odejście defensywnego pomocnika Aladji Bamba (18 meczów w sezonie 2025/26).
Trener nie spieszy się z wykorzystywaniem liderów. Z czołowych piłkarzy na boisku pojawiają się tylko obrońcy Eric Dier i Thilo Kehrer oraz Aleksandr Gołowin, który ma już na koncie dwa gole. Ansu Fati trenuje z grupą, ale nie bierze udziału w meczach, a Paul Pogba pojawił się tylko w drugiej połowie spotkania z Saint-Priest. Na urlopie wciąż przebywa kapitan Denis Zakaria, natomiast podstawowy napastnik Folarin Balogun rozpoczął już treningi. W nadchodzącym meczu nie należy spodziewać się również 25-milionowego nabytku z Nantes, Mattisa Ablina (8+7 w 34 meczach w sezonie 2025/26), który dopiero dotarł do zespołu.
Getafe dysponuje bardzo skromnymi zasobami, ale to nie przeszkodziło drużynie zająć siódmego miejsca w poprzednim sezonie La Liga i po raz pierwszy od sezonu 2019/20 zakwalifikować się do europejskich pucharów. Do Ligi Konferencji zespół poprowadzi José Bordalás, co oznacza, że kolektyw będzie kontynuował grę w stylu „harambol”. Pod wodzą 62-letniego szkoleniowca „niebiescy” działają wyłącznie pragmatycznie, twardo i zdyscyplinowanie. Ten charakterystyczny styl znalazł odzwierciedlenie również w sparingach. Getafe zachowało czyste konto w meczach z Reading (1:0) i Valladolidem (0:0) oraz poradziło sobie z Tenerife (2:1).
Wysoka porażka przyszła tylko z Atlético (1:4). Z jednej strony, powodem tej lokalnej wpadki było odejście liderów defensywy. Latem skład Getafe opuścili kluczowy środkowy obrońca Domingos Duarte (35 meczów w sezonie 2025/26) oraz boczni obrońcy Juan Iglesias (38 spotkań) i Diego Rico (30 meczów). Klub sprzedał również pomocników Luisa Millę (1+10 w 38 meczach) i Mauro Arambarri (6+2 w 37 spotkaniach), którzy zapewniali stabilność w środku pola. Z drugiej strony, w sparingach Bordalás daje szansę gry niedawnym graczom rezerw. Przykładowo, w meczu z madrytczykami na boisku pojawiło się aż pięciu piłkarzy, którzy albo nie mają żadnego doświadczenia w seniorskiej piłce, albo mają ich na koncie nie więcej niż pięć.
W ten sposób trener rotuje składem w każdym sparingu. W nadchodzącym spotkaniu należy spodziewać się powrotu Zaidy Romero, którego wykupiono z Brugii. To właśnie Romero załatał dziurę w defensywie i zapewnił stabilność w pierwszych trzech sparingach. Od pierwszych minut może również pojawić się Martín Satriano, który stał się pełnoprawnym zawodnikiem Getafe. Po sfinalizowaniu transferu Urugwajczyk strzelił dwa gole w trzech meczach. Poza tym wszyscy najlepsi są do dyspozycji, a szpital jest pusty.
Monaco (4-2-3-1): Gradački – Vanderson, Dier, Kehrer, Nazinho – Coulibaly, Cabral – Idumbo, Gołowin, Detourbe – Biereth
Nie zagrają: Minamino, Salisu (kontuzje), Zakaria (odpoczynek)
Trener: Felipe Luís
Getafe (4-4-2): Ferrer – Femenía, Romero, Boscelli, García – San Cristóbal, Martín, Terratts, Davinci – Uche, Satriano
Nie zagrają: –
Trener: José Bordalás
(W oryginalnym tekście nie podano informacji o sędzi).
Główna prognoza: Po ekstremalnie rezerwowym składzie na mecz z Atlético, najprawdopodobniej trener Getafe da grać bardziej doświadczonym piłkarzom. Na przykład Zaidy Romero w środku obrony czy Mario Martínowi w strefie defensywnego pomocnika, którzy zapewniają równowagę i solidność. W składzie zbliżonym do optymalnego Hiszpanie wciąż dobrze się bronią – tylko jeden stracony gol w pierwszych trzech sparingach to potwierdza.
Gracze Monaco dopiero przyzwyczajają się do pracy z Felipe Luísem i jego futbolu, przez co popełniają kosztowne błędy nawet przeciwko skromnemu Saint-Priest. Skład Monako w letnich sparingach w połowie tworzy młodzież, która jest daleka od idealnego wykonywania założeń. Między innymi z tego powodu w każdym sparingu tego lata Francuzi tracą co najmniej dwa gole. Hiszpański klub może w takich warunkach narzucić walkę, dlatego bierzemy zakład, że Getafe nie przegra po kursie 1.95.
Prognoza na gole: W czterech sparingach tego lata Getafe tylko raz opuściło boisko bez gola, ale zdołało trafić do siatki Atlético, mając na boisku mnóstwo niedoświadczonej młodzieży. Z pojawieniem się piłkarzy z podstawy można spodziewać się bardziej przemyślanej gry w ataku, zwłaszcza gdy Monaco tak dużo dopuszcza do swoich bramek. Sami Monakijczycy tego lata zdobywali średnio 1,91 gola na 90 minut, więc bierzemy „obie strzelą” – tak po kursie 1.83.
Monako4-2-3-1
Getafe4-4-2Mecze towarzyskie często mają w sobie magię. Presja znika, a na boisku pojawia się luz i otwarta gra – idealny przepis na show. Dlatego oczekuję, że obie strony postawią na ofensywę, a efektem będzie wymiana ciosów i sporo bramek. To nie jest przypadek, a logiczna konsekwencja braku ryzyka i nastawienia na widowisko.
W tym pojedynku obie ekipy mają realne szanse na zdobycie bramki. Ich styl gry nastawiony na atak i słabsza gra w obronie sprawiają, że wymiana trafień jest naturalnym scenariuszem. Typuję tutaj „obie strzelą”.
Mecze towarzyskie często mają w sobie magię. Presja znika, a na boisku pojawia się luz i otwarta gra – idealny przepis na show. Dlatego oczekuję, że obie strony postawią na ofensywę, a efektem będzie wymiana ciosów i sporo bramek. To nie jest przypadek, a logiczna konsekwencja braku ryzyka i nastawienia na widowisko.
W tym pojedynku obie ekipy mają realne szanse na zdobycie bramki. Ich styl gry nastawiony na atak i słabsza gra w obronie sprawiają, że wymiana trafień jest naturalnym scenariuszem. Typuję tutaj „obie strzelą”.
Mecz towarzyski odbędzie się 6 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:00.
Głównym zakładem jest, że Getafe nie przegra (kurs 1.95). Dodatkowo polecany jest zakład 'obie strzelą – tak' (kurs 1.83).
Z powodu kontuzji nie zagrają Minamino i Salisu, a Denis Zakaria odpoczywa. Ponadto Ansu Fati nie bierze udziału w meczach, a Mattis Ablin dopiero dołączył do zespołu.
Według dostępnych informacji Getafe nie ma żadnych kontuzji ani pauz. Wszyscy najlepsi są do dyspozycji, a trener planuje wystawić bardziej doświadczony skład.
Monaco w letnich sparingach wygrało ze Saint-Priest (5:2), przegrało ze Sportingiem (0:2) i zremisowało z Cercle Brugge (2:2). Getafe wygrało z Reading (1:0) i Tenerife (2:1), zremisowało z Valladolidem (0:0) oraz przegrało z Atlético (1:4).