Napoli
ArsenalAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Arsenal wymieniany jest w gronie faworytów Ligi Mistrzów, ale już w pierwszej kolejce fazy ligowej czeka go trudny wyjazd do Neapolu. Ze stadionem im. Diego Maradony Mikel Arteta ma jednak niezbyt miłe wspomnienia. W sezonie 2013/14, gdy był kapitanem „Kanonierów”, Hiszpan obejrzał na tym obiekcie czerwoną kartkę, a jego drużyna przegrała z Napoli 0:2. Od tamtej pory obie ekipy zdążyły zmierzyć się jeszcze dwukrotnie w europejskich pucharach i oba te mecze zakończyły się suchymi zwycięstwami londyńczyków.
Neapolitańczycy przystępują do Ligi Mistrzów w dalekiej od optymalnej formie. W żadnym z trzech dotychczasowych meczów Serie A nie zagrali na miarę wicemistrza Włoch. Co prawda z pogrążoną w strefie spadkowej Genoą udało się wygrać 2:0, ale było to zwycięstwo w przeciętnym stylu, osiągnięte dopiero w końcówce. Z kolei w starciach z innymi uczestnikami europejskich pucharów – Como (1:2) i Interem (2:3) – „Azzurri” nie zdobyli ani punktu. Szczególnie wymowna okazała się ostatnia konfrontacja z mistrzem Włoch, w której neapolitańczycy roztrwonili dwubramkowe prowadzenie. Zespoły Massimiliano Allegriego zawsze słynęły z umiejętności gry w bloku, ale obecny projekt włoskiego szkoleniowca nie radzi sobie z presingiem pozycyjnym rywali i właśnie to może wykorzystać Arsenal.
Sytuację pogarszają dodatkowo problemy kadrowe. Z powodu wykrytej arytmii i operacji serca na dłuższy czas wypadł lider zespołu, Scott McTominay, na którym w dwóch poprzednich sezonach opierała się cała ofensywna gra drużyny. Do tego dochodzą urazy Alessandro Buongiorno i Luki Marianucciego, które osłabiają linię defensywną. Każdy z tych dwóch środkowych obrońców indywidualnie jest lepszy od Rafy Marina, a zwłaszcza od Benoîta Badiashile – po wejściu na boisko tego ostatniego Napoli straciło dwa gole w meczu z Interem.
Londyńczycy pod wodzą Mikela Artety przyzwyczaili nas do pragmatycznego stylu, który w poprzednim sezonie zaowocował mistrzostwem Anglii i awansem do finału Ligi Mistrzów. „Kanonierzy” nie stoją jednak w miejscu i w pierwszych kolejkach nowego sezonu szczególny nacisk kładą na atak pozycyjny. Posiadanie piłki nie jest już „sterylne”, a przełamywanie klasycznych „autobusów” nie sprawia im problemów – to kluczowa umiejętność w konfrontacji z drużyną Allegriego. Obrona wciąż prezentuje się niezwykle solidnie. Przed wyjazdem do Neapolu Arsenal może pochwalić się serią czterech zwycięstw, w których stracił łącznie tylko jednego gola.
Warto również zwrócić uwagę na wzmocnienie lewej strony boiska. Wcześniej gra londyńczyków była wyraźnie przeniesiona na prawą flankę, ale w nowym sezonie pozyskany z Brugge Christos Tzolis oraz robiący ogromne postępy Riccardo Calafiori stworzyli znakomity duet na przeciwległej stronie, dodając atakowi równowagi. Nie mniejszą rolę w przemianie ofensywy odegrał pełnoprawny powrót do składu Martina Ødegaarda, który zdobywał bramki w trzech z czterech oficjalnych meczów sezonu 2026/27. Za kontuzjowanego Williama Salibę w defensywie ma go zastąpić sprowadzony z Aston Villi środkowy obrońca reprezentacji Anglii, Ezri Konsa.
Napoli (4-3-3): Meret – Di Lorenzo, Rrahmani, Marin, Olivera – Zambo-Anguissa, Lobotka, De Bruyne – Politano, Højlund, A. Santos
Nie zagrają: Buongiorno, Marianucci, Giovane (wszyscy – kontuzje), McTominay (choroba)
Trener: Massimiliano Allegri
Arsenal (4-2-3-1): Raya – White, Konsa, Gabriel, Calafiori – Rice, Lewis-Skelly – Saka, Ødegaard, Tzolis – Havertz
Nie zagrają: Saliba (kontuzja), Mosquera, Timber (obaj – wątpliwi)
Trener: Mikel Arteta
Mecz poprowadzi Szwed Glenn Nyberg. Doświadczony arbiter od lat pracuje na arenie międzynarodowej. Dwukrotnie sędziował już spotkania Arsenalu i za każdym razem ograniczył się do trzech żółtych kartek. Ogólnie w Lidze Mistrzów skandynawski sędzia niechętnie sięga po kartki – tylko w jednym z ostatnich jedenastu meczów tych rozgrywek pokazał ich więcej.
Typ główny: wygrana Arsenalu z handicapem (-1.5) za 2.99
Obie drużyny znajdują się obecnie na różnych etapach rozwoju, dlatego Arsenal w pełni zasłużenie jest u bukmacherów faworytem. Fundamentem projektów Massimiliano Allegriego zawsze była solidna obrona, ale w Neapolu doświadczony trener nie ma teraz odpowiednich kadrowych możliwości, by ją zbudować. „Kanonierzy” natomiast są silniejsi niż w poprzednim, mistrzowskim sezonie, szczególnie w ataku pozycyjnym – a właśnie w tym trybie przyjdzie im grać przez większość spotkania na Diego Maradonie. Dodajmy, że londyńczycy wygrali pięć z siedmiu ostatnich wyjazdowych meczów Ligi Mistrzów, ani razu nie przegrywając. Czysta wygrana gości wydaje się bezpiecznym rozwiązaniem, ale proponujemy zaryzykować i postawić na handicap Arsenalu (-1.5) po kursie 2.99.
Typ na gole: obie drużyny strzelą – nie (BTTS nie) za 1.86
Rywalom wciąż bardzo trudno stworzyć sobie sytuacje pod bramką Davida Rayi. Żaden z trzech ostatnich przeciwników Arsenalu nie przekroczył pułapu 0.41 xG (oczekiwanych goli), a goście zachowali czyste konto w trzech z czterech oficjalnych meczów sezonu 2026/27. Napoli z kolei wiele czasu spędzi w defensywie, a w ofensywie nie będzie mogło liczyć na swój najważniejszy oręż, czyli Scotta McTominaya. Dlatego jako dodatkowy zakład warto rozważyć opcję „obie drużyny strzelą – nie” z kursem 1.86.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Napoli4-3-3
Arsenal4-2-3-1Napoli jest teraz w opłakanym stanie, a Arsenal musi to wykorzystać w stu procentach. Goście mają wyraźną przewagę jakości i spokojnie mogą wygrać różnicą dwóch bramek, dlatego handicap -1.5 na Arsenal to w tej sytuacji logiczny wybór.
Napoli i Arsenal – obie ekipy prezentują solidny poziom. Dlatego remis 3.88 uważam za jak najbardziej realny wariant.
Mecz Napoli z Arsenalem w Lidze Mistrzów skłonił mnie do podjęcia ryzyka. Arsenal jest obecnie w wyraźnie lepszej formie niż gospodarze.
Arsenal wraca do swojej zeszłorocznej dyspozycji i w dzisiejszym starciu z Napoli powinien sięgnąć po zwycięstwo. Kurs 1.72 na wygraną gości w pełni oddaje moje przekonanie o ich przewadze.
Napoli i Arsenal – obie ekipy prezentują solidny poziom. Dlatego remis 3.88 uważam za jak najbardziej realny wariant.
Arsenal wraca do swojej zeszłorocznej dyspozycji i w dzisiejszym starciu z Napoli powinien sięgnąć po zwycięstwo. Kurs 1.72 na wygraną gości w pełni oddaje moje przekonanie o ich przewadze.
Napoli jest teraz w opłakanym stanie, a Arsenal musi to wykorzystać w stu procentach. Goście mają wyraźną przewagę jakości i spokojnie mogą wygrać różnicą dwóch bramek, dlatego handicap -1.5 na Arsenal to w tej sytuacji logiczny wybór.
Mecz Napoli z Arsenalem w Lidze Mistrzów skłonił mnie do podjęcia ryzyka. Arsenal jest obecnie w wyraźnie lepszej formie niż gospodarze.
Mecz odbędzie się 9 września 2026 roku o godzinie 21:00 na stadionie im. Diego Maradony w Neapolu.
Według bukmacherów faworytem jest Arsenal, który jest w znakomitej formie i wygrał cztery ostatnie mecze, tracąc tylko jednego gola.
Główny typ to wygrana Arsenalu z handicapem (-1.5) po kursie 2.99, ze względu na słabszą formę i problemy kadrowe Napoli.
W Napoli z powodu operacji serca nie zagra lider ofensywy Scott McTominay, a także kontuzjowani są obrońcy Alessandro Buongiorno i Luca Marianucci.
Tak, z powodu kontuzji nie zagra środkowy obrońca William Saliba, a wątpliwy jest występ Jurriëna Timbera.
Napoli ma słaby start sezonu – wygrało tylko z Genoą 2:0, a przegrało z Como i Interem. Arsenal wygrał cztery oficjalne mecze z rzędu, tracąc w nich tylko jednego gola.