Stuttgart
WikingAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Stuttgart po rocznej przerwie wraca do Ligi Mistrzów, a Viking po raz pierwszy w historii melduje się w fazie ligowej tych rozgrywek, eliminując w kwalifikacjach zagrzebskie Dinamo. Międzynarodowe doświadczenie i wyższa półka klasowa przemawiają za Szwabami, ale Norwegowie z pewnością zechcą pokazać się z jak najlepszej strony.
Defensywa Stuttgartu pozostawia wiele do życzenia. Sezon Bundesligi rozpoczęli od efektownego zwycięstwa 4:0 nad Hansą w Pucharze Niemiec, gdzie debiutant Pejčinović ustrzelił hat-tricka. Jednak w lidze start był znacznie trudniejszy – porażka 1:5 z Bayernem. Reakcja na fatalny początek rozgrywek była natychmiastowa – w drugiej kolejce Szwaby rozbiły u siebie Köln 4:1.
Nowy sezon pokazuje, że Stuttgart ma poważne problemy w obronie. W dwóch pierwszych meczach Bundesligi stracili aż sześć goli, a nie było to wynikiem pecha czy wyśrubowanej skuteczności rywali – Bayern i Köln łącznie wygenerowali 6.92 xG. Na słabą grę w tyłach wpływają kontuzje w tej formacji – poza grą są Hakes i Assignon, przez co defensywa traci na głębi. W starciu z Vikingiem nie pomoże także pomocnik Narti, który jest kontuzjowany, a poza tym i tak nie zagrałby przez kartki. Lekkie problemy zdrowotne ma jeden z liderów ataku, Undav (25 goli i 14 asyst w poprzednim sezonie), ale trenuje już z zespołem.
Norwegowie przystępują do Ligi Mistrzów w dobrej formie fizycznej – sezon w Skandynawii toczy się systemem wiosna-jesień, więc Viking od początku lipca rozegrał już 12 meczów we wszystkich rozgrywkach. Najważniejszym wydarzeniem był dwumecz z Dinamem Zagrzeb w kwalifikacjach LM (2:2, 3:1), w którym Norwegowie zapisali się w historii klubu, awansując do fazy grupowej.
W lidze krajowej Viking nie radzi sobie jednak najlepiej – w ostatnich trzech kolejkach Bodo/Glimt nie tylko wyprzedził ich w tabeli, ale i odskoczył na trzy punkty. Przed wyjazdem do Stuttgartu ekipa Bjarte Lunde Orsheima zremisowała na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Sandefjordem, wyrównując dopiero w doliczonym czasie gry (1:1). Viking nie poprawił też gry defensywnej – w każdym z ostatnich siedmiu oficjalnych meczów tracił bramkę.
Z przodu jest natomiast dużo lepiej – seria meczów z golem we wszystkich rozgrywkach trwa już 11 spotkań, a w ośmiu z nich Viking strzelał co najmniej dwa razy. Tuż przed zamknięciem okna transferowego klub sprzedał do West Hamu Edvina Austbøa (3 gole i 1 asysta w 13 meczach sezonu), ale jego strata nie powinna zachwiać potencjałem ofensywnym. W składzie zostali bowiem tacy gracze jak Tripić (8 goli i 16 asyst w 20 meczach), Christiansen (10+5 w 20 spotkaniach) czy Kvia-Egeskog (7+2 w 21 meczach). Na dodatek w miejsce Austbøa sprowadzono Bothheima z Malmö (10+3 w lidze szwedzkiej w tym sezonie).
Stuttgart (3-4-3): Bredlow – Jeltsch, Chabot, Mittelstädt – Vagnoman, Stiller, Prömel, Führich – El Hannas, Pejčinović, Undav
Nie zagrają: Seimen, Diehl, Assignon, Hakes, Tomas (wszyscy kontuzje), Narti (dyskwalifikacja), Hendrix (wątpliwy), Zagadou (poza kadrą)
Trener: Sebastian Hoeneß
Viking (4-3-3): Østbø – Heggheim, Stensness, Daland, Øuklenn – Bell, Askildsen, Moi – Tripić, Christiansen, Kvia-Egeskog
Nie zagrają: Bertelsen, Berisha (obaj kontuzje), Falkener, Ruset, Bjørshol (wszyscy wątpliwi)
Trener: Bjarte Lunde Orsheim
Spotkanie poprowadzi Serb Nenad Minaković. Arbiter nieczęsto podejmuje kluczowe decyzje i nie jest nadmiernie surowy – w 20 ostatnich meczach europejskich pucharów pokazywał średnio 4,25 żółtych kartek na mecz oraz odnotowywał 27,35 fauli. W tym czasie tylko raz usunął zawodnika z boiska i sześciokrotnie dyktował rzuty karne.
Główny typ: wygrana Stuttgartu z handicapem (-1,5) po kursie 1.60 Szwaby nierówno rozpoczęły sezon, ale w jedynym dotychczasowym meczu u siebie w tych rozgrywkach zaprezentowały się znakomicie. Podopieczni Hoeneßa rozbili Köln w Bundeslidze, i to tuż po bolesnej porażce w Monachium z Bayernem (1:5). Na Vikingu ciążyć będzie debiut w Lidze Mistrzów, a do tego Norwegowie fatalnie zagrali w ostatnim ligowym spotkaniu z outsiderem, ratując remis w ostatniej chwili. W ocenie ekspertów gospodarze nie powinni mieć problemów z Norwegami – handicap Stuttgartu (-1,5) za 1.60 to solidna propozycja.
Typ na gole: obie drużyny strzelą – tak, kurs 1.60 Żaden z zespołów nie może pochwalić się szczelną defensywą. Stuttgart stracił sześć goli w dwóch meczach Bundesligi i pozwalał rywalom na bardzo wiele w ataku. Viking z kolei nie zachował czystego konta w żadnym z ostatnich siedmiu oficjalnych spotkań. Z drugiej strony obie ekipy potrafią skutecznie atakować – Szwaby zdobyły już dziewięć bramek w trzech meczach sezonu, a Norwegowie mają passę 11 kolejnych starć z golem. W związku z tym warto rozważyć zakład na to, że obie drużyny wpiszą się na listę strzelców (kurs 1.60).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Stuttgart3-4-3
Wiking4-3-3Mecz Stuttgartu z Wikingiem w Lidze Mistrzów – obie drużyny będą grać pod ogromną presją. Goście debiutują na takim poziomie, a to zawsze oznacza nerwowość i ostrzejszą grę. Dlatego biorę over 3,5 żółtych kartek – kurs 1.80 to czysta wartość.
Mecz Stuttgartu z Wikingiem w Lidze Mistrzów – obie drużyny będą grać pod ogromną presją. Goście debiutują na takim poziomie, a to zawsze oznacza nerwowość i ostrzejszą grę. Dlatego biorę over 3,5 żółtych kartek – kurs 1.80 to czysta wartość.
Mecz odbędzie się 9 września 2026 roku o godzinie 18:45. Gospodarzem jest Stuttgart, a spotkanie rozgrywane jest w ramach fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Eksperci polecają wygraną Stuttgartu z handicapem (-1,5) po kursie 1.60. Drugim typem jest zakład, że obie drużyny strzelą gola (kurs 1.60).
Faworytem jest Stuttgart – ma większe międzynarodowe doświadczenie i wyższą półkę klasową. Viking debiutuje w Lidze Mistrzów, co może działać na jego niekorzyść.
Stuttgart ma kontuzje w obronie – poza grą są Hakes i Assignon. Pomocnik Narti pauzuje za kartki. Undav ma lekkie problemy zdrowotne, ale trenuje z zespołem.
Viking jest w dobrej formie ofensywnej – strzela gole w 11 kolejnych meczach, ale defensywa zawodzi (stracony gol w 7 ostatnich spotkaniach). W lidze norweskiej ostatnio zremisowali z Sandefjordem 1:1.
Tak, obie ekipy mają słabe defensywy – Stuttgart stracił 6 goli w dwóch meczach Bundesligi, a Viking nie zachował czystego konta w 7 ostatnich meczach. Jednocześnie obie potrafią skutecznie atakować.