Spartak Trnawa
CSKASłowacka Trnava przyzwyczaiła się w ostatnich czterech sezonach nie tylko do występów w europejskich pucharach, ale przynajmniej do trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji. W edycji 2026/27 miejscowy Spartak zamierza pójść dalej, a pierwszym rywalem na tej drodze jest sofijski CSKA, który ma znikome doświadczenie na arenie międzynarodowej. Czy ten czynnik okaże się decydujący w pierwszym z dwóch meczów?
Po zakończeniu sezonu 2025/26 klub z Trnawy zajął trzecie miejsce w słowackiej ekstraklasie i wywalczył prawo gry w Lidze Konferencji. Spartak to doświadczony uczestnik europejskich pucharów – w edycji 2023/24 wystąpił nawet w fazie grupowej tych rozgrywek. Potem jednak dwukrotnie odpadał w trzeciej rundzie eliminacyjnej, dlatego przed nadchodzącą kampanią postanowił się wzmocnić. Zespół zachował trzon w środku pola, ale w innych formacjach doszło do zmian. W składzie „czarno-czerwonych” pojawili się m.in. bramkarz Martin Janáček (32 mecze w albańskiej Elbasani), napastnik Loren Mehmeti (3+1 dla szwedzkiego United Nordic), a także obrońcy Meloš Bajrami (29 występów w albańskiej Vllaznii) oraz Juanmi Carrión (14 gier w sofijskim CSKA). Ten ostatni transfer jest szczególnie ważny, ponieważ Carrión zna specyfikę gry najbliższego rywala.
Nowi gracze od razu zaczęli wdrażać się do pierwszej jedenastki. W okresie przygotowawczym Spartak rozegrał aż sześć sparingów. Początkowo współpraca szwankowała, zwłaszcza w defensywie – zespół nie wygrał z czeskimi rywalami: Teplicami (0:2), Viktorią Pilzno (1:1), Slovackiem (1:1) i Kromieryżem (1:3). Co prawda wszyscy ci przeciwnicy byli wyżej notowani, ale oni także grali po przetarciach, więc „czarno-czerwoni” mogli przynajmniej raz zwyciężyć. Sukces przyszedł dopiero w szóstym meczu – przeciwko tureckiemu gigantowi Beşiktaşowi (3:2), co może dodać pewności siebie. Gola w tamtym spotkaniu strzelił Mehmeti, co świadczy o tym, że proces adaptacji przebiega zgodnie z planem.
Klub z Sofii, podobnie jak rywal w nadchodzącym meczu, zajął trzecie miejsce w bułgarskiej lidze, co dało mu przepustkę do Ligi Konferencji. W letniej przerwie nie dokonał rewolucyjnych zmian. Siedmiu piłkarzy odeszło, ale tylko trzech z nich rozegrało ponad 20 spotkań w poprzednim sezonie. W ich miejsce przyszli nowi. Oś centralną wzmocnił Moataz Zemzemi (27 meczów w lidze tunezyjskiej w sezonie 2025/26), defensywę zaś Kostadin Iliev (33 występy w lidze bułgarskiej) oraz Héctor Cuéllar z ligi boliwijskiej. Przybyli zawodnicy szybko zaczęli grać w podstawowym składzie. W ramach przygotowań „czerwono-biali” rozegrali pięć sparingów, ponosząc tylko jedną porażkę – z silnym chorwackim Varaždinem (0:1). Wśród zwycięstw warto odnotować triumfy nad wyżej notowanym serbskim Partizanem (3:0) oraz kosowską Dritą (4:1), która ma doświadczenie w pucharach.
Sezon w lidze bułgarskiej już się rozpoczął – CSKA zremisował na inaugurację ze Spartakiem Warna (2:2). Przed meczem trener podkreślił, że jego podopieczni są gotowi zaledwie w 80%, a rywal w eliminacjach Ligi Konferencji jest bardzo wymagający. Dlatego Aleksandyr Aleksandrow wystawił w pierwszym składzie mieszany garnitur i oszczędził liderów. Zespół stracił dwie bramki w pierwszej połowie. Wprowadzenie podstawowych piłkarzy pozwoliło odwrócić losy meczu i doprowadzić do remisu, głównie dzięki jednemu zawodnikowi. Mamadou Diallo w tamtym spotkaniu zdobył bramkę i zaliczył asystę (1+1), a wcześniej w sparingu trafił do siatki Partizana. Warto też pamiętać, że CSKA nie grał w europejskich pucharach w poprzednim sezonie, a rok wcześniej zaprezentował się fatalnie, dostając na wyjeździe od cypryjskiego Pafosu aż 0:4.
Spartak Trnava: Janáček – Bajrami, Carrión, Kóša, Mikovič – Zelníček, Grič, Savvidis – Mehmeti, Duris, Oseni CSKA Sofia: Gustavo – Iliev, Zemzemi, Matheus – Thalis, Cuéllar, Pirgov, Vion – Diallo, Nazon, Krastev
W sezonie 2025/26 francuski arbiter prowadził 22 oficjalne mecze. Dał się poznać jako surowy sędzia. Średnio w jednym spotkaniu pokazywał 4,64 żółtych kartek i odnotowywał 27,8 fauli. Rzuty karne dyktował w co drugim meczu.
Podstawowy typ: zwycięstwo Spartaka Trnawa (kurs 2.35)
Zdaniem bukmacherów siły rywali są mniej więcej wyrównane, ale gościom będzie trudno myśleć o wygranej w tym meczu. Po pierwsze, Spartak przeprowadził pełne przygotowania, zdołał wkomponować nowych graczy w mechanizm drużyny i zyskał pewność dzięki zwycięstwu nad renomowanym Beşiktaşem. Po drugie, obecny skład Słowaków ma znacznie więcej doświadczenia w pucharach. Przejście pierwszej rundy eliminacji przestało być dla „czarno-czerwonych” problemem, podczas gdy CSKA próbował tego tylko dwukrotnie. Za pierwszym razem „czerwono-biali” stracili na wyjeździe trzy gole z rumuńskim FCSB (2:3), a za drugim cztery z cypryjskim Pafosem (0:4), co pokazuje ich słabość w meczach wyjazdowych. Po trzecie, sztab szkoleniowy CSKA już zapowiedział, że na Słowacji zagra z nastawieniem defensywnym, co gra na korzyść gospodarzy, którzy będą mogli grać pierwszoplanową rolę. Nie zapominajmy też o informacjach od Carrióna, który teoretycznie może zdradzić słabe punkty CSKA – w końcu sam grał w tym zespole. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, stawiamy na zwycięstwo Spartaka.
Typ na gole: obie drużyny strzelą – TAK (kurs 1.83)
Spartak Trnawa w sześciu sparingach podczas letnich przygotowań ani razu nie zachował czystego konta. W poprzedniej kampanii pucharowej na tym samym etapie zespół stracił 12 bramek, czyli średnio dwa na mecz. O wyjazdowych występach CSKA w pucharach już pisaliśmy, a dwa stracone gole w pierwszej kolejce ligi bułgarskiej także nie napawają optymizmem. Warto więc rozważyć zakład, że obie drużyny wpiszą się na listę strzelców.
Postawię na to, że w pierwszej połowie tego meczu padną gole z obu stron. Uważam, że obie ekipy od początku zagrają ofensywnie, co zwiększa szansę na szybkie trafienia. Rywale mają słabe defensywy, a ich styl gry sprzyja wymianie ciosów już w pierwszych 45 minutach.
Stawiam na total poniżej 2,5 gola w meczu Spartak Trnawa – CSKA. Spodziewam się defensywnego spotkania z niską liczbą bramek, co czyni ten zakład najbardziej racjonalnym wyborem.
Biorąc pod uwagę większe doświadczenie Spartaka w europejskich pucharach w porównaniu z CSKA, stawiam na zwycięstwo gospodarzy. To dla mnie kluczowy argument – w takich meczach liczy się rutyna i obycie z presją, a Spartak ma tu wyraźną przewagę.
Uważam, że Bułgarzy zaprezentują się w tym starciu wyjątkowo słabo. Wynik będzie rozczarowujący, a ich gra pozbawiona jakiejkolwiek iskry – po prostu nie mają atutów, by nawiązać równorzędną walkę. To smutne, ale przewiduję ich wyraźną porażkę.