Stuttgart
Paryż„Paryż” nie szuka łatwych dróg w tym okresie przygotowawczym, wybierając sobie głównie rywali z top 5 lig. Dla „Stuttgartu” będzie to natomiast pierwszy poważny sprawdzian. Odbędzie się on jednak w komfortowych warunkach – na domowym ośrodku treningowym.
Drużyna pod wodzą Sebastiana Hoeneßa stała się stałym uczestnikiem europejskich pucharów. W minionym sezonie zajęła czwarte miejsce w Bundeslidze i zatrzymała się o krok od drugiego z rzędu zwycięstwa w Pucharze Niemiec, ulegając potężnej „Bawarii” w finale (0:3). Na arenie międzynarodowej „Szwaby” nie wykazały tej samej stabilności, ale mimo to dotarły do 1/8 finału – ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2013 roku.
Na rynku transferowym klub na razie nie jest zbyt aktywny. Kilka dni temu ogłoszono zakup Leo Sauera: perspektywiczny skrzydłowy, ale poprzedni sezon został zamazany przez ciężką kontuzję, której skutki wciąż leczy. O przejściu Griszy Prömele wiadomo było już w maju – wygląda on tylko na czwarty wybór na pozycję środkowego pomocnika, ale dostaje dużo praktyki w okresie przygotowawczym. Po odejściu Alexandra Nübela podstawowym bramkarzem powinien zostać Dennis Seimen, który nabrał doświadczenia w 2. Bundeslidze, ale i on jest obecnie niedostępny z powodu kontuzji. Jego miejsce powinien zająć Fabian Bredlow.
Globalnych wniosków z poprzednich sparingów trudno wyciągnąć: „Stuttgart” rozgromił trzech rywali z niższych lig niemieckich łącznym wynikiem 20:1. Warto zauważyć, że Seimen dwukrotnie zachował czyste konto, a jedynego gola stracił właśnie Bredlow. Doskonałą formę zaprezentowali nowi gracze Jovan Milošević i Lazar Jovanović – na koncie bałkańskiego duetu jest osiem zdobytych bramek. Możemy spodziewać się ich wyczynów także w nadchodzącym spotkaniu, ponieważ prawie wszyscy podstawowi gracze ofensywni, a także główny rozgrywający Angelo Stiller, odpoczywają po mistrzostwach świata.
Antoine Kombouaré osiągnął świetne wyniki, podnosząc klub z 15. na końcowe 11. miejsce. Nie udało mu się jednak dogadać w sprawie przedłużenia kontraktu, przez co zarząd postawił na zwolnionego Liama Roseniora. Anglikowi nie wiodło się w „Chelsea”, ale wcześniej miał udane doświadczenia w Ligue 1 – wprowadził „Strasburg” do Ligi Konferencji.
„Paryż” wydał już prawie 80 milionów euro w tym oknie transferowym. Obrona wzmocniła się Diego Coppolą, który nie zdołał przebić się do podstawowego składu „Brightonu”. A najdroższym zakupem został Patryk Zabi – pomocnik błysnął w poprzedniej edycji Pucharu (2+1 w systemie gol+asysta w 5 meczach), ale na najwyższym poziomie jeszcze nie grał. Duży desant wylądował w linii ataku: przyszli Lassin Sinayoko, Pablo Pagé i Luca Koleosho. Transfer tego ostatniego sfinalizowano dopiero kilka dni temu, więc w poprzednich sparingach nie był wykorzystywany. Natomiast Pagé strzelił wszystkie trzy gole drużyny w tym okresie przygotowawczym: zwycięskiego z „Reims” (1:0) i dublet w 36 minut w meczu z „Como” (2:2).
Przy tym paryżanom na razie udało się zachować wszystkich swoich liderów. Z podstawowego składu na zgrupowanie w Niemczech nie pojechał tylko Alimami Gory: skrzydłowy odegrał ważną rolę przy awansie do Ligue 1, ale w poprzednim sezonie nie dostawał zbyt dużo czasu gry (średnio 40 minut). Raczej nie będzie to strata dla zespołu.
Stuttgart (4-2-3-1): Bredlow – Vagnoman, Al-Dakhil, Zagadou, Mittelstädt – Prömel, Andres – Buanaani, Nartey, Führich – Milošević
Nie zagrają: Seimen, Asygnon, Sauer, Diehl (wszyscy – kontuzja), Stiller, El-Hannus, Leweling, Demirović, Undav, Arévalo (wszyscy – poza kadrą)
Trener: Sebastian Hoeneß
Paryż (4-3-3): Trapp – Traoré, Coppola, Chergui, De Smet – López, Zabi, Marchetti – Ikoné, Sinayoko, Pagé
Nie zagrają: Sissoko (kontuzja), Gory (poza kadrą), Krasso (pod znakiem zapytania)
Trener: Liam Rosenior
Informacje o sędzi nie zostały podane w źródle.
Główna prognoza: Bukmacherzy widzą „Szwabów” jako faworytów, ale w obecnej chwili nie mają oni wyraźnych przewag, poza domowym boiskiem. I to treningowym. Liderzy niemieckiej drużyny nie wrócili jeszcze do składu, a duże zwycięstwa w sparingach pod ich nieobecność nie powinny podnosić oczekiwań. Przecież rywale byli naprawdę słabi. Goście natomiast godnie zaprezentowali się na tle „Reims” i nawet „Como” – uczestnika nadchodzącej Ligi Mistrzów. Skład Francuzów, szczególnie biorąc pod uwagę ławkę rezerwowych, wygląda jeśli nie korzystniej, to przynajmniej nie gorzej. Postawimy na to, że „Paryż” nie przegra za 2.08.
Prognoza na sumę bramek: Niemniej jednak nawet bez Undava, Demirovicia, Lewelinga i Stillera, który zaopatruje ich w podania, przednia linia „Stuttgartu” wygląda dość groźnie. Warto odnotować, że rok temu gospodarze rozegrali mecz towarzyski z „Toulouse” z Ligue 1 i wtedy padło aż sześć goli (6:0). Odnowiony atak „Paryża” z pewnością jest w stanie sprawić przeciwnikowi znacznie więcej problemów. Oczekujemy widowiskowego futbolu z obu stron i bierzemy total powyżej (3.5) z kursem 2.10.
Stuttgart4-2-3-1
Paryż4-3-3Stawiam na totul więcej bramek w meczu. Spodziewam się aktywnej gry w ataku, co przełoży się na wiele sytuacji podbramkowych i finalnie na wysoką liczbę goli.
UwaŜam, Ŝe Stuttgart gra bardzo efektywnie. Jeśli w tym meczu pójdzie im dobrze, są w stanie wręcz rozgromić przeciwnika.
Stawiam na totul więcej bramek w meczu. Spodziewam się aktywnej gry w ataku, co przełoży się na wiele sytuacji podbramkowych i finalnie na wysoką liczbę goli.
UwaŜam, Ŝe Stuttgart gra bardzo efektywnie. Jeśli w tym meczu pójdzie im dobrze, są w stanie wręcz rozgromić przeciwnika.
Mecz towarzyski odbędzie się 1 sierpnia 2026 roku o godzinie 15:00 na domowym ośrodku treningowym Stuttgartu.
Główna prognoza to „Paryż nie przegra” (X2) po kursie 2.08 – ze względu na osłabiony skład Stuttgartu i solidną formę gości.
Bukmacherzy faworyzują Stuttgart, ale redakcja zwraca uwagę, że bez odpoczywających liderów (Stiller, Undav, Demirović, Leweling) niemiecka drużyna nie ma wyraźnej przewagi nad wzmocnionym Paryżem.
W Stuttgarcie nie zagrają kontuzjowani Seimen, Asygnon, Sauer, Diehl oraz kilku zawodników po mundialu (Stiller, El-Hannus, Leweling, Demirović, Undav, Arévalo). Bramkarzem ma być Fabian Bredlow.
Paryż wzmocnił się wydając prawie 80 mln euro, a w sparingach pokazał się dobrze: wygrał z Reims (1:0) i zremisował z Como (2:2), gdzie Pagé strzelił wszystkie trzy gole.
Redakcja sugeruje zakład na total powyżej 3,5 gola po kursie 2.10, spodziewając się ofensywnego meczu z obu stron – nawet bez kilku liderów atak Stuttgartu wygląda groźnie, a odnowiona linia ataku Paryża może sprawić problemy.