Tokio
Borussia DortmundJapońskie tournee Borussii Dortmund dobiega końca. Ostatnim sprawdzianem będzie towarzyskie spotkanie z FC Tokio na 67-tysięcznym stadionie. Niemiecki klub ma w Japonii ogromną rzeszę fanów, więc pełne trybuny są gwarantowane. Czy obie drużyny pokażą efektowny futbol i sprawią radość kibicom?
Zespół prowadzony przez Rikizo Matsuhashiego po zakończonym sezonie zdołał powtórzyć swój najlepszy wynik we wschodniej części J-League (drugie miejsce). Mimo to, medalu nie udało się zdobyć – w barażach drużyna uległa Cerezo Osaka (1:3, 2:2).
Sukces nie pozostał bez echa: na początku lipca „Tokio” sprzedało do Valencii za rekordowe dla siebie trzy miliony euro swojego największego talentu – 19-letniego Ryunosuke Sato (6+1 w systemie gol+asysta w 19 meczach poprzedniego sezonu). Na jego pozycję sprowadzono bardziej doświadczonego Nikolaia Vallyusa – jednego z najwybitniejszych piłkarzy duńskiej Superligi, który błyszczał w eliminacjach Ligi Konferencji (10+8 w 38 poprzednich meczach dla Brøndby). Ponadto, tokijczycy wzmocnili prawą stronę obrony Hirokazą Ishiharą i pozyskali uniwersalnego pomocnika Shiona Hommę.
Mimo że J-League startuje za tydzień, stołeczna drużyna rozegrała w okresie przygotowawczym tylko dwa sparingi: najpierw niespodziewanie przegrała z Montedio Yamagata (1:2) z drugiej ligi, a potem takim samym wynikiem pokonała Nagoyę – szóstą siłę poprzednich rozgrywek. Oba mecze miały format trzech połówek po 45 minut, więc wszyscy piłkarze zdążyli zebrać minut na boisku. Z powodu kontuzji brakuje jedynie Kashifa Banguragande, ale i tak jest on trzecim wyborem na lewą obronę.
Wicemistrz Bundesligi rozegrał trzy sparingi ze zdecydowanie słabszymi rywalami i zanotował tylko jedno zwycięstwo przy dwóch porażkach. Nie należy przywiązywać do tych wyników dużej wagi, ponieważ w tych meczach grała głównie młodzież. Kręgosłup zespołu odpoczywał lub leczył urazy po mundialu.
„Dortmund” zamierza poważnie odświeżyć linię ataku: odeszli Julian Brandt i Karim Adeyemi, którzy niemal zawsze notowali dwucyfrowe liczby w sezonie. Klub stawia na zakup młodych talentów: Justin Lerma zdążył już strzelić swojego pierwszego gola w sparingu z Rot-Weiss (3:1). Duże szanse na miejsce w podstawowym składzie ma nowy nabytek João Gadu – 19-letni środkowy obrońca kupiony z Salzburga, jedyny z graczy pola Borussii, który rozegrał pełne 90 minut przeciwko Cerezo Osaka (0:1) przy 30-stopniowym upale i wysokiej wilgotności (ponad 70%). Z podobnymi warunkami drużyna zmierzy się w Tokio.
Z urlopów po MŚ wrócili Waldemar Anton, Daniel Svensson, Felix Nmecha, Carney Chukwuemeka i Maximilian Bayer. W poprzednim meczu nie było ich
Tokio4-4-2
Borussia Dortmund3-4-2-1Jestem przekonany, że goście ponownie nie zdołają pokonać bardziej zmotywowanego rywala. Motywacja gospodarzy jest kluczowym czynnikiem, który przechyli szalę zwycięstwa na ich korzyść. Goście nie są w stanie dorównać im zaangażowaniem, co przesądzi o wyniku.
Jestem przekonany, że goście ponownie nie zdołają pokonać bardziej zmotywowanego rywala. Motywacja gospodarzy jest kluczowym czynnikiem, który przechyli szalę zwycięstwa na ich korzyść. Goście nie są w stanie dorównać im zaangażowaniem, co przesądzi o wyniku.
Mecz odbędzie się 1 sierpnia 2026 roku o godzinie 12:00 na 67-tysięcznym stadionie w Tokio.
W obozu nie podano konkretnego prognostyku ani stawki, ale Borussia Dortmund jest uznawana za faworyta, mimo że gra w okrojonym składzie.
Borussia Dortmund, jako wicemistrz Bundesligi, jest faworytem, ale zespół ma osłabiony skład z powodu urlopów po mundialu i odejścia kluczowych graczy.
FC Tokio jest w dobrej formie po drugim miejscu w J-League i wygrało jeden z dwóch sparingów. Borussia Dortmund ma mieszane wyniki (jedno zwycięstwo, dwie porażki) w sparingach z słabszymi rywalami.
W FC Tokio brakuje kontuzjowanego Kashifa Banguragande, ale jest on trzecim wyborem na lewą obronę. W Borussii Dortmund po mundialu wrócili Waldemar Anton, Daniel Svensson, Felix Nmecha, Carney Chukwuemeka i Maximilian Bayer, ale nie grali w poprzednim meczu.