Tottenham
MK DonsPodczas gdy Pedro Porro świętuje triumf reprezentacji Hiszpanii na mistrzostwach świata, jego koledzy z Tottenhamu już kładą fundamenty pod nowy sezon klubowy. Londyńczycy otwierają letni cykl sparingów starciem z solidnym MK Dons, które będzie pierwszym sprawdzianem dla odnowionego zespołu.
Po dwóch koszmarnych sezonach w Premier League, gdy klub finiszował na 17. miejscu, „Spurs” zdecydowali się na radykalne kroki. Ratowanie sytuacji powierzono Roberto De Zerbi. Dla Włocha to pierwsze pełne międzysezonie w drużynie, a pojedynek na bazie treningowej stanie się punktem startowym przebudowy. De Zerbi wdraża hybrydowy model 4-2-3-1, oparty na długotrwałej kontroli piłki i wabieniu rywala poprzez krótkie podania.
Miniony sezon obnażył katastrofalne problemy Tottenhamu w defensywie: 57 straconych bramek w 38 kolejkach Premier League zmusiło władze do totalnej przebudowy linii obrony pod wymagania głównego trenera. Aby naprawić sytuację, klub ściągnął z Bournemouth twardego Marcosa Senesiego, a z Brighton wykupił Jana Paula van Hecke, już zaznajomionego ze stylem Włocha. Andrew Robertson z Liverpoolu doda szatni mistrzowskiego mentalitetu, a jakościowe wyjście z obrony do ataku zapewnią Sandro Tonali z Newcastle i Mateusz Fernandes z West Hamu. Na razie udaje się uniknąć znaczących strat – klub opuściło tylko dwóch zauważalnych graczy w osobach Yvesa Bissoumy i Luki Vuškovicia.
Sytuacja kadrowa zmusza De Zerbi do zestawienia składu z tych, którzy już są na bazie treningowej. Na pewno na boisku pojawią się nowi gracze – Tonali i Fernandes, którzy nie byli zaangażowani w MŚ i płoną chęcią pokazania się. Towarzystwo powinien im dotrzymać wracający po kontuzji Mohammed Kudus, a brak pozostałych liderów, którzy rozjechali się na urlopy, otwiera prostą drogę do pierwszej drużyny dla utalentowanych wychowanków akademii.
MK Dons podchodzi do meczu w doskonałej kondycji. Miniony sezon zespół przeprowadził triumfalnie, zdobywając awans do League 1 z drugiego miejsca w League 2. W przeciwieństwie do londyńczyków, podopieczni Paula Warne’a wrócili z urlopu znacznie wcześniej, zdążywszy rozgromić Maidenhead United (4:1) i ulec chorwackiej Istrze 1961 (1:2). Poprzez gry kontrolne „Dons” szybko nabrali tempa meczowego.
Po awansie do League 1 Paul Warne przeprowadził celowaną selekcję pod swój siłowy styl. Głównym ruchem było bezpłatne pozyskanie Dana Barlasera z Middlesbrough – pomocnik dwukrotnie awansował do Championship pod wodzą Warne’a i został wzięty jako lider środka pola. Strefę defensywną wzmocnił Ryan Wintle, uznany za gracza roku w Cardiff, a obronę umocnił potężny Charlie Goode ze Stevenage, mający doświadczenie gry w Premier League dla Brentford. Pomimo masowej odnowy składu i rozstania z grupą graczy, odejście skrzydłowego Aarona Nemane’a było jedyną naprawdę znaczącą stratą.
W przeciwieństwie do gospodarzy, Paul Warne dysponuje maksymalnie zgraną kadrą. „Dons” nie mają deficytu kadrowego po MŚ, a na liście kontuzjowanych znajduje się tylko długotrwale leczony obrońca Kane Wilson. W Londynie goście są gotowi wystawić bojowy skład, swoją szansę z pewnością otrzymają także letni nowicjusze. Wysoki poziom przygotowania fizycznego i twarda dyscyplina pozwalają gościom wystąpić jako zwarta pięść, zdolna stawić poważny opór faworytowi.
Tottenham (4-2-3-1): Vicario – Udogie, Davies, Phillips, Sousa – Tonali, Fernandes – Kudus, Solanke, Tel – Richarlison
Nie zagrają: Simons, Kulusevski, Odobert (wszyscy – kontuzja), van de Ven, van Hecke, Romero, Senesi, Danso, Robertson, Porro, Spence, Bentancur, Bergvall (wszyscy – urlop)
Trener: Roberto De Zerbi
MK Dons (3-1-4-2): McGillivray – Ekpiteta, Nelson, Sanders – Barlaser – Jones, Wallace, Kelly, Mendez-Laing – Kazungu, Paterson
Nie zagrają: Wilson (kontuzja)
Trener: Paul Warne
Informacje o sędziowaniu nie zostały podane w źródle.
Główna prognoza: handicap MK Dons (+1.5)
Nadchodzące spotkanie raczej nie będzie dla Tottenhamu łatwym spacerkiem. Głównym czynnikiem taktycznym przeciwko pewnemu zwycięstwu faworyta jest deficyt kadrowy w linii obrony. Z powodu urlopów po MŚ 2026 mecz opuszczą Romero, Porro, Senesi i Spence. Bronić będą rezerwowi, a w warunkach totalnego braku zgrania wszelkie próby rozgrywania piłki krótkim podaniem mogą skończyć się fatalnymi błędami. MK Dons natomiast znajduje się w dobrej kondycji fizycznej – zespół znacznie wcześniej wrócił z urlopu i zdążył już przeprowadzić pierwszy etap zgrupowań. Eksperymentalny skład Tottenhamu, znajdujący się pod ciężkimi obciążeniami treningowymi, raczej nie jest zdolny do bramkowej fety, dlatego logiczne jest zagranie handicapu MK Dons (+1.5).
Prognoza na gole: W minionym sezonie MK Dons wykazał się fenomenalną stabilnością w ataku, schodząc z boiska bez gola tylko w 6 spotkaniach z 46 – to najlepszy wynik w League 2. Goście doskonale potrafią otwierać obronę rywala, ale znacznie wyższa indywidualna klasa wykonawców faworyta z pewnością odbije się na tablicy wyników. „Spurs” również opuszczali boisko z „zerem” tylko w 7 kolejkach z 38 w ramach poprzedniego sezonu Premier League. Nasz wybór: obie drużyny strzelą gola (tak).
Tottenham4-2-3-1
MK Dons3-1-4-2Typy na mecz Tottenham vs MK Dons pojawią się wkrótce.