Wehen
BayernAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Zeszłego lata obie drużyny zmierzyły się w 1/32 finału Pucharu Niemiec, a wówczas Wehen był o kilka minut od sensacyjnego remisu w regulaminowym czasie (2:3). Czy skromny klub z Trzeciej Bundesligi zdoła wziąć rewanż w meczu towarzyskim, podczas gdy większość składu Bayernu odpoczywa po mundialu?
Wehen unika globalnych przetasowań. W poprzednim sezonie klub z Wiesbaden potwierdził status solidnego średniaka Trzeciej Bundesligi, zajmując dziewiąte miejsce. Co prawda, by to osiągnąć, pod koniec jesieni musiał zmienić trenera i zatrudnić Daniela Scheringa. Tego lata pod jego wodzą Wehen rozegrał trzy sparingi: na własnym obiekcie z trudem pokonał Homburg (1:0) z czwartej ligi, a następnie udał się na zgrupowanie do Austrii. Tam wygrał z dość mocną jak na japońskie warunki Okayamą (2:0) i uległ miejscowemu Liefering (0:2). Warto odnotować solidną grę w obronie – Austriacy wcześniej trzykrotnie pokonali Jablonec, który regularnie bierze udział w kwalifikacjach europejskich pucharów.
Latem z Wehen odeszły dwie ważne postaci: Sascha Mockenhaupt – żywa legenda klubu (353 mecze) oraz Fatih Kaya, który strzelił dwa gole Bayernowi w Pucharze i zanotował 11+4 w systemie gol+asysta w minionym sezonie ligowym. Dla pierwszego znaleziono dobrą zastępczość w osobie Philippa Herchera (97 meczów na poziomie drugiej ligi), a na miejsce drugiego przyszedł Sinan Karweina (11+12 w ciągu dwóch sezonów w Lucernie). Środek pola wzmocniono transferem Maxa Brandta, który dobrze spisywał się w Ulm (2+2 i 35 meczów w podstawowym składzie w sezonie). Ogólny poziom kadry utrzymał się na dotychczasowym poziomie.
Szansa dla młodzieżowego składu Bayernu. W kraju monachijczycy nie mają obecnie rywali. Na świecie też niewielu. W minionym sezonie Bayern pobił rekord strzelecki Bundesligi, zdobywając szalone 122 gole, i odzyskał Puchar Niemiec, rozbijając w finale Stuttgart (3:0). W Lidze Mistrzów zatrzymał go dopiero PSG (4:5, 1:1) w półfinale. Jednak w nadchodzącym meczu zobaczymy zupełnie inną drużynę, bo aż 19 podstawowych graczy wciąż nie wróciło z urlopu. Wśród nich są nowi nabytki Nathaniel Brown i Ismaël Saibari, na których łącznie wydano 100 milionów euro.
Łatwiej wymienić tych, którzy już rozpoczęli treningi: Sven Ulreich, który zapewne stanie w bramce, Sascha Boë, Tom Bischof, João Palhinha i Arijon Ibrahimović. Te nazwiska mogą wystarczyć, by pokonać Wehen, ale dopiero zaczynają łapać formę. Obrona jest najbardziej wrażliwą strefą, bo oprócz Boë do dyspozycji Vincenta Kompany’ego są tylko bardzo młodzi gracze z drużyny młodzieżowej. W ataku na pewno zobaczymy Wisdoma Mike’a, który już wcześniej zdobywał doświadczenie w pierwszym zespole, oraz Jila Gashiego – kolejny produkt akademii, który zdobył 12+6 w poprzednim sezonie na poziomie juniorskim i w Bayernie II.
Wehen (3-4-2-1): Stritzel – Lewald, Janitzek, Gillekens – Hercher, Gözüsirin, Suárez, May – Calem, Schleimer – Flotho Nie zagrają: Hübner (kontuzja), Wohlers (wątpliwy) Trener: Daniel Schering
Bayern (4-2-3-1): Ulreich – Boë, Mijatović, Schäfer, Ajayi – Chávez, Palhinha – Ibrahimović, Bischof, Mike – Gashi Nie zagrają: Buchmann, Kiala, Daiber, Carl, Gnabry, Saragosa (wszyscy – kontuzja), Urbig, Neuer, Tah, Upamecano, Ito, Min-jae, Laimer, Stanišić, Davies, Brown, Kimmich, Pavlović, Musiala, Olise, Díaz, Saibari, Kane (wszyscy – poza kadrą) Trener: Vincent Kompany
Główny typ: handicap Wehen (+1.5)
Monachijczycy wyjdą na boisko w maksymalnie eksperymentalnym składzie. Wszyscy liderzy są na urlopie, a statusowi groźnego Bayernu odpowiadają obecnie tylko dwaj piłkarze – Bischof i Palhinha. Ale i oni rozpoczęli treningi dopiero we wtorek – o żadnej formie meczowej nie ma jeszcze mowy. Podopieczni Scheringa z kolei zaczęli przygotowania do sezonu na początku lipca, odbyli pełne zgrupowanie i trzy sparingi – pod względem fizycznym mają wyraźną przewagę. Z składu gospodarzy odszedł Kaya, który strzelił dublet w poprzednim bezpośrednim starciu, ale reszta trzonu została, więc mogą znów postawić się mistrzowi kraju. Proponujemy handicap Wehen (+1.5).
Typ na sumę bramek: Trudno jednak sobie wyobrazić, by nawet w obecnym zestawieniu Bawarczycy opuścili boisko bez gola. Kompany zawsze stosuje wysoką linię obrony i pressing indywidualny, co wymaga maksymalnej synchronizacji. Młodzi gracze będą się starać ze wszystkich sił, by zasłużyć na pochwałę od trenera, ale błędów w defensywie raczej nie unikną. Co więcej, nawet gwiazdorski skład dał sobie strzelić dwa gole przez Wehen w Pucharze. W obecnych warunkach to nawet nie zaskoczy. Można postawić na „obie strzelą – tak” albo zaryzykować i spróbować zagrać indywidualną sumę bramek Wehen powyżej (1.5).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Wehen3-4-2-1
Bayern4-2-3-1Moja prognoza na ten mecz to zdecydowanie powyżej 3,5 gola. Mimo że grają ze sobą kluby o różnej sile, a obie drużyny wystawiają rezerwowe składy, spodziewam się otwartej gry i dużej liczby bramek. Drugi garnitur często gra mniej odpowiedzialnie w defensywie, co zwiększa szansę na szybkie akcje i błędy, a to z reguły prowadzi do wysokiego wyniku.
Uważam, że jest mało możliwości na spełnienie się tej prognozy. Analiza dostępnych danych i trendów wskazuje na niskie prawdopodobieństwo realizacji zakładu. Moja ocena opiera się na konkretnych przesłankach, które przemawiają przeciwko takiemu scenariuszowi.
W meczu towarzyskim Wehen będzie odpowiednio zmotywowany, co potwierdza ich podejście do sparingów. Dlatego spodziewam się, że zdobędą dwa gole – taka jest moja pewna prognoza.
Jestem autorem prognoz, które od miesiąca cechują się stuprocentową skutecznością w przypadku zakładów na dokładny wynik. Postawiłem 19 takich zakładów i każdy zakończył się wygraną – to najlepsze potwierdzenie jakości moich analiz.
Jestem przekonany, że w tym meczu obie drużyny strzelą sobie gole, a Bayern zdobędzie co najmniej trzy bramki.
Jestem autorem prognoz, które od miesiąca cechują się stuprocentową skutecznością w przypadku zakładów na dokładny wynik. Postawiłem 19 takich zakładów i każdy zakończył się wygraną – to najlepsze potwierdzenie jakości moich analiz.
Moja prognoza na ten mecz to zdecydowanie powyżej 3,5 gola. Mimo że grają ze sobą kluby o różnej sile, a obie drużyny wystawiają rezerwowe składy, spodziewam się otwartej gry i dużej liczby bramek. Drugi garnitur często gra mniej odpowiedzialnie w defensywie, co zwiększa szansę na szybkie akcje i błędy, a to z reguły prowadzi do wysokiego wyniku.
W meczu towarzyskim Wehen będzie odpowiednio zmotywowany, co potwierdza ich podejście do sparingów. Dlatego spodziewam się, że zdobędą dwa gole – taka jest moja pewna prognoza.
Jestem przekonany, że w tym meczu obie drużyny strzelą sobie gole, a Bayern zdobędzie co najmniej trzy bramki.
Uważam, że jest mało możliwości na spełnienie się tej prognozy. Analiza dostępnych danych i trendów wskazuje na niskie prawdopodobieństwo realizacji zakładu. Moja ocena opiera się na konkretnych przesłankach, które przemawiają przeciwko takiemu scenariuszowi.
Mecz towarzyski odbędzie się 25 lipca 2026 roku o godzinie 15:30. Miejsce nie zostało podane w źródle.
Główny typ to handicap Wehen (+1.5). Ze względu na eksperymentalny skład Bayernu i lepsze przygotowanie fizyczne gospodarzy, spodziewamy się, że Wehen nie przegra różnicą dwóch lub więcej bramek.
Mimo osłabień Bayernu (19 podstawowych graczy na urlopie) to monachijczycy są nominalnym faworytem, ale ich skład jest mocno młodzieżowy i dopiero rozpoczyna treningi. Wehen ma przewagę fizyczną i jest w stanie postawić się rywalowi.
Wehen rozegrał trzy sparingi: wygrał 1:0 z Homburgiem, 2:0 z Okayamą i przegrał 0:2 z Liefering. Zespół prezentuje solidną grę w obronie i jest dobrze przygotowany fizycznie.
Z Wehen latem odeszli Sascha Mockenhaupt (żywa legenda klubu, 353 mecze) i Fatih Kaya (strzelił dwa gole Bayernowi w Pucharze). Nie zagrają także Hübner (kontuzja) i Wohlers (wątpliwy).
Bayern nie może skorzystać z aż 19 podstawowych graczy, w tym Neuer, Tah, Kimmich, Musiala, Kane i nowych nabytków Browna oraz Saibariego. Skład opiera się na młodzieży i rezerwowych, jak Sven Ulreich, João Palhinha czy Tom Bischof.