Bazylea
JuventusPrzygotowania do nowego sezonu Juventus rozpocznie od wyjazdowego sparingu z FC Basel, jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Szwajcarii. Dodatkowego smaczku tej towarzyskiej rywalizacji dodaje postać trenera gospodarzy. „Czerwono-niebieskich” prowadzi obecnie Stephan Lichtsteiner – legenda „Starej Damy”, która w barwach turyńczyków rozegrała 258 meczów jako prawy obrońca.
Po zeszłym sezonie Basel nie tylko został bez trofeów, ale też nie zmieścił się w czołowej czwórce szwajcarskiej ekstraklasy (5. miejsce). Oznacza to, że w tym roku europejskie puchary ominą St. Jakob-Park. Tym ważniejszy dla drużyny i jej kibiców staje się towarzyski pojedynek z włoskim gigantem. Mecz kontrolny z Juventusem to ostatni sprawdzian przed startem nowej kampanii Super League. „Czerwono-niebiescy” na zgrupowaniu są od 15 czerwca i w tym czasie rozegrali trzy sparingi z różnymi wynikami: zwycięstwo nad Rapperswil-Joną (3:0), porażka z Yverdon (0:3) i remis z Winterthur (2:2). W ostatnim sparingu gospodarze wyglądali na bardziej energicznych i nastawionych na charakterystyczny dla Lichtsteinera pressing – wyraźnie dało się odczuć zmniejszenie obciążeń treningowych.
Basel nie oddelegował żadnego piłkarza na mundial, a zespół równomiernie przygotowywał się do startującego za tydzień sezonu ligowego. Problemy dotyczą jedynie lewej strony defensywy, osieroconej po odejściu byłego kapitana Dominika Schmida, oraz środka pomocy, gdzie trener tymczasowo nie może liczyć na podstawowego defensywnego pomocnika Leo Leroya z powodu kontuzji. Sprzedaż lewego skrzydłowego Beniego Traoré powinna przebiec bezboleśnie. Wracający z wypożyczenia Filipe Otele prezentuje się znakomicie – w ostatnim sparingu z Winterthur zdobył jedną z bramek. Warto odnotować, że Lichtsteiner od pierwszej minuty wystawił maksymalnie silny skład i tego samego spodziewamy się po nim w meczu z Juve – generalnej próbie przed startem ligi.
Juventus fatalnie zakończył sezon 2025/26 – zaledwie jeden punkt w dwóch ostatnich kolejkach i w konsekwencji brak awansu do Ligi Mistrzów. Mimo to Luciano Spalletti pozostał na stanowisku głównego trenera, dlatego w okresie międzysezonowym spodziewamy się ostatecznego przestawienia turyńczyków na znany doświadczonemu szkoleniowcowi system z czterema obrońcami. Problem w tym, że „Bianconeri” wrócili z urlopów dopiero 13 lipca, więc swojego najlepszego futbolu w Szwajcarii raczej nie pokażą. Można by to kontrować statystykami zeszłorocznych letnich sparingów – ani jednej porażki w czterech meczach. Jednak wtedy goście grali jeszcze pod wodzą Igora Tudora.
Co więcej, do Bazylei „Stara Dama” przyjedzie w mocno okrojonym składzie. Najbardziej problematyczna pozycja to środkowy napastnik. Dušan Vlahović opuścił klub po wygaśnięciu kontraktu, Jonathan David przebywa na urlopie po mundialu, a rozstanie z Loïsem Opendą jest już praktycznie przesądzone (głównymi kandydatami są Coventry, Lyon i Lens). Dlatego Spalletti może liczyć póki co tylko na bardzo młodego nowego nabytka Jeffa Ekhatora, który w nadchodzącym sezonie raczej nie będzie podstawowym graczem, oraz „legendę” turyńskiej izby chorych – Arkadiusza Milika. Z podstawowych piłkarzy nie przyjadą także Gleison Bremer, Weston McKennie, Kenan Yıldız i Francisco Conceição (z tego samego powodu co David). Spodziewamy się, że ich miejsca w wyjściowej jedenastce zajmą rezerwowi i gracze z młodzieżówki – Javier Gil, Douglas Luiz, Vasilije Adžić i Edon Zhegrova.
Basel (4-2-3-1): Omlin – Tsunemoto, Omeragić, Daniliuc, Cissé – Metinho, Malachowski – I. Salah, Shaqiri, Otele – Hunziker
Nie zagrają: Do Nascimento, Sigua (obaj kontuzje), Leroy (pod znakiem zapytania)
Trener: Stephan Lichtsteiner
Juventus (4-2-3-1): Perin – Kalulu, Gatti, Gil, Cambiaso – Locatelli, D. Luiz – Zhegrova, Adžić, Boga – Ekhator
Nie zagrają: David, Bremer, McKennie, Yıldız, Conceição, Gonzalez, Koopmeiners (wszyscy poza kadrą)
Trener: Luciano Spalletti
Informacje dotyczące obsady sędziowskiej nie zostały podane w źródle.
Główna prognoza: Różnica klas jest znacząca, jednak na tym etapie przygotowań lepiej prezentują się gospodarze. Basel zaczyna sezon znacznie wcześniej (Super League startuje już za tydzień, Serie A dopiero pod koniec sierpnia), a dla Szwajcarów nadchodzący sparing będzie finałowym etapem przygotowań do oficjalnych meczów. Podopieczni Lichtsteinera są w znacznie lepszej formie fizycznej i dodatkowo maksymalnie zmotywowani, by pokazać się w starciu z najbardziej utytułowanym klubem we Włoszech. Juventus przyjedzie w dalekim od optymalnego składzie i zaledwie pięć dni po powrocie z urlopów. W takich warunkach stawiamy na opcję „Basel nie przegra”.
Prognoza na sumę bramek: Przy braku stawki turniejowej dwa nastawione na atak zespoły powinny zagrać swobodnie i uraczyć widzów obfitością goli. Średnia skuteczność w ostatnich 20 meczach z udziałem Juventusu wyniosła 2,8 gola, a Basel zagrał na „poniżej” zaledwie w 1 z 11 poprzednich spotkań (i w żadnym z letnich sparingów). Dlatego jako dodatkowy wariant zakładu wybieramy łączną liczbę goli powyżej 2,5.
Bazylea4-2-3-1
Juventus4-2-3-1Stawiam na remis. Obie drużyny potrzebują przede wszystkim nabrać odpowiedniego tempa i rytmu gry, a to najłatwiej osiągnąć w wyrównanym starciu, gdzie nikt nie ryzykuje zbyt wiele. W tym meczu po prostu skoncentrują się na budowaniu formy, co naturalnie doprowadzi do podziału punktów.
Jestem przekonany, że ten zakład zakończy się sukcesem. Moja analiza wskazuje na duże prawdopodobieństwo trafienia, dlatego zdecydowałem się go zarekomendować. Liczę na pewne rozstrzygnięcie i pozytywny wynik.