Dynamo Moskwa
CSKABraterskie derby będą ostatnim sprawdzianem przed startem sezonu dla moskiewskiego Dynama i CSKA. Zespoły zmierzą się ze sobą po raz drugi w ciągu czterech dni. „Armijcy” nie wygrali ani jednego meczu na zgrupowaniach pod wodzą młodego trenera Dmitrija Igdisamowa, a w bezpośrednich sparingach nie triumfują od czterech spotkań. Czy CSKA przerwie dwie niekorzystne serie naraz?
„Biało-Niebiescy” rozpoczęli przygotowania od porażki z moskiewskim Torpedo. Ta niepowodzenie wynikało w dużej mierze z braku kilku liderów, w tym Tjukawina, Bitello i Miranczuka. Wraz z powrotem kluczowych graczy przyszły wyniki – cztery zwycięstwa z rzędu. Mecz z własną młodzieżówką (10:0) pomijamy, ale odnotowano trzy triumfy nad przedstawicielami Pierwszej Ligi i RPL: 2:1 z Pari Niżny Nowogród i Orenburgiem, 4:3 z CSKA. We wszystkich tych grach Sandro Schwarz sprawdzał młodzież i najbliższe rezerwy – podstawowy szkielet dostawał najwyżej połowę meczu.
Dynamo stopniowo dostosowuje się do wymagań nowego głównego trenera. Widać, że stołeczna drużyna staje się znacznie bardziej agresywna, lepiej wykorzystuje pressing i prezentuje wysoką intensywność. Z grubsza rzecz biorąc, następny mecz z CSKA to generalna próba przed startem RPL i okazja dla sztabu szkoleniowego, by sprawdzić, czy pomysły działają na tle topowego rywala. W poprzednim spotkaniu z „armijcami” pressing przynosił efekty, ale wtedy podstawowy skład oglądaliśmy tylko w jednej połowie.
W dniu meczu z CSKA Dynamo przeprowadzi rano jeszcze jeden sparing z Akronem. Biorąc pod uwagę poziom rywali, logiczne jest założenie, że z Togliatti wyjdzie skład rezerwowy, a przeciwko „armijcom” zobaczymy zestawienia zbliżone do podstawowych. W centralnej osi Schwarz niczego nie zmienił: grę nadal determinują Bitello, Fomin i Miranczuk. Później do tego tercetu dołączą defensywny pomocnik Chaves, który odpoczywał po MŚ 2026, oraz prawy obrońca Cáceres – tymczasowo zastępuje go Kuticki. Po odejściu Ngamaleu Gładyszew staje się praktycznie bezalternatywnym wyborem na prawym skrzydle ataku, a na szpicy pierwszy numer jest oczywisty – Tjukawin, który zadeklarował zamiar zostania najlepszym strzelcem sezonu.
CSKA dało szansę młodemu trenerowi Dmitrijowi Igdisamowowi, który całkiem nieźle spisał się w końcówce sezonu 2025/26. Jednak podczas obecnych zgrupowań „armijcy” nie wygrali żadnego z sześciu meczów – trzy remisy i trzy porażki. Co więcej, poziom opozycji w większości nie był wysoki: dwa remisy z przedstawicielami Pierwszej Ligi, porażka (0:2) i remis z Orenburgiem (2:2). 14 lipca „armijcy” rozegrali dwa mecze mieszanymi składami z Lokomotiwem (0:1) i moskiewskim Dynamem (3:4), ale w obu przypadkach przegrali.
Tak, wyniki podczas okresu przygotowawczego zawsze schodzą na dalszy plan. Tym bardziej że Igdisamow aktywnie korzysta na zgrupowaniach z młodzieży. Niepokoi jednak pewna tendencja: CSKA ani razu w sześciu meczach nie zagrało na zero, mimo dość skromnego doboru rywali w większości przypadków. Problem z obroną ciągnie się jeszcze z poprzedniego sezonu: młodzi Daniłow, Łukin oraz brazylijczycy Joao Victor i Reis nie dają pewności. Igdisamowowi na razie nie udaje się złożyć solidnej defensywy z dostępnych zawodników.
Różne źródła podają, że CSKA aktywnie interesuje się środkowym obrońcą Joachimem z meksykańskiego Tigres. Ponadto „armijcy” zamierzają pozyskać bramkarza Maksima Borisko z Bałtiki: dobre wzmocnienie, biorąc pod uwagę, że Torop nie zawsze jest stabilny, a Akinfiejew opuści początek sezonu. W centralnej osi, podobnie jak z przodu, problemów kadrowych jest mniej, ale na obecnych zgrupowaniach rzuca się w oczy słaba forma Dmitrija Barinowa. Na razie defensywny pomocnik, który zwykle wypala środek pola, nie jest w najlepszej kondycji i popełnia wiele błędów.
Dynamo Moskwa (4-2-3-1): Łuniow – Kuticki, Osipenko, Marichal, Skopincew – Bitello, Fomin – Gładyszew, Miranczuk, Arthur Gomes – Tjukawin
Nie zagrają: Chaves, Cáceres (obaj – odpoczynek)
Główny trener: Sandro Schwarz
CSKA Moskwa (4-2-3-1): Torop – Gajić, Joao Victor, Łukin, Moisés – Kislak, Bandikian – Firow, Alves, Glebow – Gondu
Nie zagrają: Di Lusiano, Akinfiejew (obaj – kontuzja)
Główny trener: Dmitrij Igdisamow
Podstawowa prognoza: zwycięstwo Dynama po kursie 2.71
Główna prognoza: CSKA na zgrupowaniach jest w rozbitym stanie. Nie wiadomo, w jaki futbol grają „armijcy” – mało struktury, dużo chaosu. Mimo to banda Igdisamowa uchodzi za lekkiego faworyta, ale przyczyną kursów jest fakt, że Dynamo w dniu meczu rozegra dwa spotkania. My absolutnie nie zgadzamy się z takim układem. Zakładamy, że Sandro Schwarz z Akronem wystawi skład rezerwowy i wykorzysta młodzież, a na to spotkanie wyjdzie podstawowy szkielet. Pod względem jakości futbolu i stanu funkcjonalnego „Biało-Niebiescy” wyglądają lepiej. Także pod kątem wyników: trzy zwycięstwa z rzędu nad drużynami z RPL i byłym uczestnikiem elity, w tym poprzedni bezpośredni mecz z CSKA – 4:3. Nasz wybór: zwycięstwo Dynama po kursie 2.71.
Prognoza na sumę bramek: „Biało-Niebiescy” we wszystkich meczach na obecnych zgrupowaniach przeciwko przedstawicielom RPL zdobywali co najmniej dwa gole i wymieniali się trafieniami. W przypadku CSKA, jeśli zrobić taki sam wybór z elitarnych rywali, w dwóch z trzech spotkań odnotowano nie mniej niż cztery bramki. W trzecim „armijcy” stracili dwa gole, sami nie zdobyli, ale stworzyli sporo okazji. W niedawnym bezpośrednim pojedynku zobaczyliśmy siedem goli. Sprawdzimy powyżej 2,5 gola po kursie 1.75.
Dynamo Moskwa4-2-3-1
CSKA4-2-3-1Jestem pewny swojego wyniku. Opieram się na intuicji płynącej z przebiegu poprzednich spotkań oraz aktualnej formy zawodników. Te czynniki przekonują mnie, że zakład jest trafiony.
Stawiam na 1x, czyli że Dynamo nie przegra tego meczu. Analizując formę i statystyki, uważam, że drużyna ma wystarczająco dużo atutów, by przynajmniej zremisować. Grają solidnie w defensywie, a rywal nie imponuje skutecznością, dlatego obstawiam ten wariant jako najbardziej prawdopodobny.
Jestem pewny swojej prognozy i stawiam na Dinamo Moskwa. Argumentem jest ich znacznie lepsza forma w obecnym sezonie – drużyna prezentuje się zdecydowanie solidniej i bardziej przekonująco od armejców, którzy mają problemy z utrzymaniem stabilnego poziomu.
Dlatego wybieram podwójną szansę na Dinamo. Oczekuję, że moskiewski zespół udowodni swoją wyższość na boisku, a kurs na to zdarzenie jest w pełni uzasadniony ich obecną dyspozycją.