Everton
LilleAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Przed meczem towarzyskim w Liverpoolu, w którym Everton zmierzy się z Lille, obie ekipy traktują to spotkanie jako ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem ligowych rozgrywek. Historia bezpośrednich starć jest dla francuskiej drużyny wyjątkowo niekorzystna – dotychczas żaden z ich graczy nie zdołał pokonać bramkarza „The Toffees” w regulaminowym czasie gry. Czy w nadchodzącym sparingu uda im się przełamać tę passę?
Anglicy w letnich sparingach prezentują mieszane wyniki. Z jednej strony porażki z Stoke City (0:1) i Stuttgartem (1:3) budzą wątpliwości, z drugiej – wygrane z Hamburgiem (2:1) i Newcastle (3:1) napawają optymizmem. Kluczową postacią w ataku został Tierno Barry, który zdobył już dwie bramki i mocno aspiruje do miana podstawowego snajpera. Słabym punktem pozostaje natomiast prawa strona defensywy, przez którą rywale regularnie konstruują groźne akcje. W związku z tym spekuluje się o zainteresowaniu Héctorem Fortem z Barcelony.
Zarząd klubu wydał tego lata blisko 100 milionów euro na transfery. Najgłośniejszym ruchem była bezpośrednia wymiana skrzydłowych z Crystal Palace – Dwight McNeil odszedł, a w jego miejsce przybył Brennan Johnson. Oprócz walijskiego reprezentanta szeregi ofensywne wzmocnili również Tyrique George z Chelsea oraz Merlin Röhl z Freiburga – obaj zdążyli już wpisać się na listę strzelców. Te wzmocnienia mają na celu zwiększenie dynamiki i szybkości na flankach oraz dodanie kreatywności w ataku, zgodnie z wizją menedżera Davida Moyesa.
W starciu z Lille Moyes najprawdopodobniej zastosuje ustawienie 4-2-3-1. Gra będzie opierać się na solidnym środku pola, gdzie nowi piłkarze – Hayden Hackney i Christian Nørgaard – mają za zadanie niszczyć ataki rywala i szybko przenosić piłkę na skrzydła. George i Johnson otrzymają swobodę w schodzeniu do środka, co otworzy przestrzeń dla bocznych obrońców. Do wyjściowej jedenastki powróci Jarrad Branthwaite, który nie tylko wzmocni defensywę, ale też pomoże przy stałych fragmentach gry.
Pod wodzą nowego szkoleniowca, Davide Ancelottiego, Lille przygotowuje się do powrotu do Ligi Mistrzów. Włoch wprowadził styl, który pozwala zespołowi tworzyć wiele sytuacji bramkowych przy wysokiej skuteczności. Choć średnia trzech goli na mecz w letnich sparingach może robić wrażenie, nie należy przeceniać jej wartości – najsilniejszym rywalem na tym etapie był Union Saint-Gilloise (1:2). Nawet mecze ze słabszymi przeciwnikami, jak Hamburg (2:2) czy Heverlee Leuven (6:3), obnażyły luki w defensywie „Dogów”. Dochodzą do tego problemy dyscyplinarne: Matias Fernandez-Pardo odmówił gry z Niemcami, chcąc opuścić klub, a w trakcie tamtego spotkania piłkarze wdawali się w niepotrzebnie ostre starcia, co doprowadziło nawet do bójki.
Słaba gra w tyłach wynika w dużej mierze z kadrowego kryzysu. Odejście Chancela Mbemby, Thomasa Meuniera i Aissy Mandiego poważnie osłabiło defensywę Lille. Sprowadzenie Tanguya Nianzou na razie nie wygląda na wartościowe wzmocnienie, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się startu w Lidze Mistrzów. W związku z tym cały ciężar odpowiedzialności spoczywa na Nathanie Ngoyu i Alexandrze.
Wobec absencji Fernandeza-Pardo i kontuzjowanego Hamzy Igamane'a sztab szkoleniowy nie ma alternatywy w ataku i stawia na Oliviera Giroud. Obecność doświadczonego, silnego fizycznie napastnika wymusza rezygnację z szybkich, penetrujących akcji środkiem na rzecz dośrodkowań z boków i pozycyjnej gry. Aby zrekompensować brak tempa w natarciu, Ancelotti będzie polegać na szybkości i schodzeniach do środka nowego nabytku, Bashara Onala, z lewego skrzydła. Zespół postara się przejąć kontrolę nad piłką, jednak regularne błędy w defensywie mogą zniweczyć wysiłki linii ataku.
Everton (4-2-3-1): Pickford – O’Brien, Branthwaite, Keane, Mykolenko – Nørgaard, Hackney – Johnson, Röhl, George – Barry
Lille (4-2-3-1): Ozer – Santos, Ngoy, Alexandro, Perrot – Andre, Mukau – Perrin, Haraldsson, Onał – Giroud
Mający za sobą solidne wzmocnienia ataku podopieczni Moyesa wyjdą na boisko zmotywowani, by przed własną publicznością udowodnić gotowość do walki w Premier League. Zneutralizowanie ofensywy Evertonu będzie dla osłabionej defensywy Lille zadaniem niezwykle trudnym, zwłaszcza na wyjeździe. Nawet przeciwko przeciętnym rywalom z Niemiec i Belgii obrona Francuzów wyglądała krucho, a w Liverpoolu problemy z tyłu mogą być jeszcze bardziej widoczne. Przemawia za tym również umiejętność wykorzystywania stałych fragmentów gry przez Anglików, co dodatkowo wzmacnia powrót Branthwaite’a. Stąd typ na zwycięstwo Evertonu po kursie 2.14.
Nie należy jednak lekceważyć siły ofensywnej Lille. Choć poziom rywali nie był wysoki, w każdym sparingu goście zdobywali bramki. Biorąc pod uwagę podatność prawej strony obrony Evertonu oraz obecność technicznego skrzydłowego Onala w składzie przyjezdnych, można spodziewać się, że jego rajdy przyniosą efekt. Istnieją zatem podstawy, by sądzić, że mecz będzie obfitował w gole. W ostatnich dwóch sparingach obu drużyn padały co najmniej cztery bramki. W związku z tym proponujemy zakład na total over (3.5) po kursie 2.35.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Everton4-2-3-1
Lille4-2-3-1Mecz towarzyski Evertonu z Lille to dla mnie okazja, żeby postawić na bramki z obu stron. W takich sparingach defensywa często nie jest jeszcze zgrana, a zawodnicy mają luz w głowie, co sprzyja ofensywnym zagraniom.
Stawiam na opcję, że obie drużyny strzelą gola. Przy kursie 1.59 ryzyko jest umiarkowane, a szansa na realizację tego scenariusza wydaje się wysoka.
W drugiej połowie spodziewam się przynajmniej dwóch bramek. Obie drużyny, Everton i Lille, w meczu towarzyskim powinny grać ofensywnie, co zwiększa szanse na konkretną liczbę trafień po przerwie.
Wierzę, że w dzisiejszym sparingu padną co najmniej cztery gole. W swoim ostatnim spotkaniu Everton zagrał kapitalnie w ofensywie i oczekuję kontynuacji tej świetnej serii. Również Lille nastawione jest na grę z przewagą ataku, zatem wątpię, byśmy byli świadkami żmudnej wymiany ciosów w środku pola.
Mecz Evertonu z Lille to typowe towarzyskie spotkanie, gdzie defensywa często schodzi na dalszy plan. Stawiam na to, że w pierwszej połowie padną co najmniej dwa gole. Kurs 2.48 za ten scenariusz jest moim zdaniem zbyt wysoki, biorąc pod uwagę, że obie ekipy raczej nie będą się zbytnio oszczędzać w początkowej fazie gry. Spodziewam się otwartej wymiany ciosów od pierwszych minut.
W drugiej połowie spodziewam się przynajmniej dwóch bramek. Obie drużyny, Everton i Lille, w meczu towarzyskim powinny grać ofensywnie, co zwiększa szanse na konkretną liczbę trafień po przerwie.
Wierzę, że w dzisiejszym sparingu padną co najmniej cztery gole. W swoim ostatnim spotkaniu Everton zagrał kapitalnie w ofensywie i oczekuję kontynuacji tej świetnej serii. Również Lille nastawione jest na grę z przewagą ataku, zatem wątpię, byśmy byli świadkami żmudnej wymiany ciosów w środku pola.
Mecz Evertonu z Lille to typowe towarzyskie spotkanie, gdzie defensywa często schodzi na dalszy plan. Stawiam na to, że w pierwszej połowie padną co najmniej dwa gole. Kurs 2.48 za ten scenariusz jest moim zdaniem zbyt wysoki, biorąc pod uwagę, że obie ekipy raczej nie będą się zbytnio oszczędzać w początkowej fazie gry. Spodziewam się otwartej wymiany ciosów od pierwszych minut.
Mecz towarzyski Evertonu z Lille to dla mnie okazja, żeby postawić na bramki z obu stron. W takich sparingach defensywa często nie jest jeszcze zgrana, a zawodnicy mają luz w głowie, co sprzyja ofensywnym zagraniom.
Stawiam na opcję, że obie drużyny strzelą gola. Przy kursie 1.59 ryzyko jest umiarkowane, a szansa na realizację tego scenariusza wydaje się wysoka.
Mecz towarzyski odbędzie się 15 sierpnia 2026 roku o godzinie 16:00 w Liverpoolu.
Faworytem jest Everton – typowana jest ich wygrana po kursie 2.14, głównie ze względu na wzmocnienia ofensywne i słabą defensywę Lille.
Everton (4-2-3-1): Pickford – O’Brien, Branthwaite, Keane, Mykolenko – Nørgaard, Hackney – Johnson, Röhl, George – Barry. Lille (4-2-3-1): Ozer – Santos, Ngoy, Alexandro, Perrot – Andre, Mukau – Perrin, Haraldsson, Onal – Giroud.
Tak, z powodu kontuzji nie zagra Hamza Igamane, a Matias Fernandez-Pardo oraz Bentaleb są pod znakiem zapytania. Dodatkowo defensywa Lille jest osłabiona odejściami kluczowych graczy.
Redakcja typuje zwycięstwo Evertonu (kurs 2.14) oraz zakład na total over 3.5 bramki (kurs 2.35), spodziewając się meczu z wieloma golami.