Viktoria Pilzno
Crvena zvezdaAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Nominacja Alberta Rierii natychmiastowo ożywiła potykającą się Crveną Zvezdę. Teraz Viktoria, która w Belgradzie została rozbita, postanowiła zastosować podobny manewr i w trybie awaryjnym wymieniła trenera w trakcie dwumeczu europejskich pucharów. Radoslav Kovač, który zastąpił zwolnionego Martina Hískę, objął stery z jednym celem – obudzić ukryte rezerwy drużyny pogrążonej w kryzysie i jednocześnie przywrócić rywalizacji nieco emocji.
Viktoria fatalnie rozpoczęła sezon, tracąc dawną solidność w defensywie – pogrom w Belgradzie był ostatnią kroplą, po której władze wskazały drzwi Martinowi Hísce, a misję ratowania zespołu powierzono Radoslavowi Kovačovi. W lidze czeskiej piłkarze z Pilzna zdążyli już przegrać ze Slovanem (1:3), a także podzielić się punktami ze Zbrojovką (1:1) i Teplicami (5:5), przy czym w tej ostatniej strzelaninie potrafili roztrwonić prowadzenie 3:0 i 4:2. Jedynym rywalem, którego udało się pokonać w tym okresie, był Zlín (3:2). Kwalifikacje Ligi Europy tylko pogłębiły kryzys: porażka 0:3 z Crveną Zvezdą sprawiła, że liczba straconych goli w pięciu meczach wzrosła do 14. Odbicie takiej straty nowemu sztabowi z marszu będzie praktycznie niemożliwe.
Główna przyczyna niepowodzeń to chaos w formacjach obronnych. Jedynym pewnym punktem w podstawowym składzie jest Liberyjczyk Dweh. W parze z nim występują to Spáčil, to Krčík, ale żaden duet nie gwarantuje solidności ani zgrania. Niestabilność widać też na bokach obrony: lewą flankę zamyka Douděra, który nie ma godnego zmiennika na ławce, a na prawej stronie panuje wręcz pustka. W efekcie tam przesuwa się albo środkowy obrońca Prebsl, albo bardziej ofensywny Memić, co sprawia, że defensywa staje się łatwym celem dla rywali.
Sezon Crvena Zvezda zaczynała pod wodzą byłego trenera moskiewskiego Spartaka, Dejana Stankovicia. Belgradczycy mocno weszli w rozgrywki ligowe, pewnie rozprawiając się z Mačvą (5:0), Vojvodiną (3:1) i Novim Pazarom (2:0), a w eliminacjach Ligi Mistrzów zdemolowali Larne (4:0, 5:0). Wszystko zepsuła jednak fatalna rywalizacja ze stosunkowo skromnym Hapoelem Beer Szewa (0:1, 0:2). Tak bolesnego policzka władze klubu nie mogły znieść i natychmiast zdymisjonowały Stankovicia.
Na jego miejsce przyszedł Albert Riera, który od razu trafił w ekstremalne warunki: na poznanie zespołu i przygotowanie do pierwszego boju z Czechami Hiszpan miał mniej niż tydzień. Specjalista poradził sobie jednak znakomicie, a jego podopieczni roznieśli słabą defensywę rywala (3:0). W weekend „czerwono-biali” przypieczętowali sukces kolejnym pogromem w lidze, pewnie pokonując Čukarički (4:0). Co istotne, w tamtym spotkaniu sztab szkoleniowy zastosował szeroką rotację, więc do rewanżu w Lidze Europy belgradczycy przystąpią w pełnej gotowości.
Viktoria Pilzno (4-4-1-1): Wiegele – Memić, Dweh, Krčík, Douděra – Ladra, Červ, Hrošovský, Suaré – Ladra – Adu
Nie zagrają: Paluska, Mika (kontuzje), Jmelka (poza kadrą)
Trener: Radoslav Kovač
Crvena Zvezda (4-3-3): Mateus – Seol, Lucassen, Veljković, Elšnik – Ivanić, Krunic, Kostov – Bukari, Arnautović, Sham
Nie zagrają: Avdić (kontuzja), Abu Fani (dyskwalifikacja)
Trener: Albert Riera
Makkelie to sędzia stosunkowo łagodny – w lidze holenderskiej pokazuje średnio 3,08 żółtych kartek. Jednak w europejskich pucharach poprzeczka jest wyższa – 3,8 upomnienia przy 22,63 faulu. Arbiter bez wahania wskazuje na „wapno”: w ostatnich 20 meczach na arenie międzynarodowej podyktował 13 rzutów karnych i czterokrotnie usuwał zawodników z boiska.
Główny typ: Crvena Zvezda nie przegra (kurs 1.79)
W pierwszym bezpośrednim starciu Crvena Zvezda wyraźnie pokazała przewagę w obecnej formie. Choć globalnej dominacji w grze Serbowie nie mieli, to raz za razem chłodno karali rywala za rażące błędy. Teraz i tak już ryzykowna i nadmiernie podatna na straty Viktoria będzie musiała otworzyć się jeszcze bardziej, co tylko zagra na korzyść gości. Czesi w tym momencie wygrali zaledwie jeden mecz z pięciu, choć mierzyli się z przeciwnikami znacznie niżej notowanymi niż belgradzki gigant. Nie ma też co liczyć na natychmiastowy efekt po nagłej zmianie trenera – kilka dni to zdecydowanie za mało, by naprawić systemowy kryzys w zespole. Stawiamy na to, że Crvena Zvezda nie przegra.
Typ na sumę bramek: powyżej 2,5 (kurs 1.56)
Viktoria ma poważne problemy z dyscypliną, tracąc 14 goli w zaledwie pięciu meczach – średnio prawie trzy na spotkanie. W ataku Czesi wciąż są jednak groźni (10 trafień w tym samym okresie). Crvena Zvezda z kolei jest gotowa utrzymać najwyższe tempo: Serbowie samodzielnie przebijali górną granicę w sześciu z dziewięciu meczów sezonu. Biorąc pod uwagę, że gospodarze po porażce 0:3 będą zmuszeni desperacko się otwierać, widzów z dużym prawdopodobieństwem czeka efektowna i obfitująca w bramki wymiana ciosów.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Viktoria Pilzno4-4-1-1
Crvena zvezda4-3-3Mecz Viktoria Pilzno z Crveną zvezdą w Lidze Europy to dla mnie jasny układ sił. Serbowie prezentują zdecydowanie wyższy poziom sportowy i w czwartkowym starciu powinni to udowodnić. Spodziewam się, że Crvena zvezda wykorzysta swoje sytuacje bramkowe i sięgnie po zwycięstwo.
Dlatego wybieram handicap 2 (0) po kursie 2.64. To zakład na to, że goście wygrają to spotkanie, a w przypadku remisu stawka zostanie zwrócona. Uważam, że różnica jakości między tymi drużynami jest zbyt duża, by faworyt nie sięgnął po pełną pulę.
Mimo że Viktoria Pilzno przegrała pierwsze spotkanie, jej postawa na wyjeździe była obiecująca. Wierzę, że w rewanżu przed własną publicznością przełoży się to na zwycięstwo. Stawiam na triumf gospodarzy po kursie 1.96.
Viktoria Pilzno ma wyraźną przewagę nad Crveną zvezdą. W tym meczu Ligi Europy gospodarze powinni zdominować rywali i stworzyć wiele okazji. Oczekuję ofensywnego widowiska z dużą liczbą bramek. Stawiam na pewne zwycięstwo Viktorii po kursie 2.03.
Aby handicap -1 miał sens, Viktoria Pilzno musi zdobyć trzy gole i nie stracić żadnego – to jedyna droga do realizacji tej prognozy.
Viktoria Pilzno na własnym terenie potrafi napsuć krwi faworytom, a w Lidze Europy z pewnością nie zamierza odstawić tyłka. Crvena zvezda to rywal z charakterem, ale defensywa gości nie jest nie do przebicia. Stawiam na to, że gospodarze wbiją co najmniej dwa gole.
Mecz Viktorii Pilzno z Crveną zvezdą w Lidze Europy to dla mnie przede wszystkim okazja, by postawić na bramki z obu stron. Uważam, że gospodarze, grając u siebie i mając nowego trenera, są wręcz zobowiązani do zdobycia chociażby honorowego gola. Przy współczynniku 1.52 widzę tu realną wartość, bo trudno mi sobie wyobrazić, żeby Pilzno przy własnej publiczności nie znalazło drogi do siatki.
Spodziewam się, że w rewanżu Crvena zvezda ponownie postawi na ofensywny futbol. Serbski gigant musi odrabiać straty, więc naturalnie będzie zmuszony do ataku od pierwszych minut.
To nie jest jednorazowy przypadek – w ostatnich meczach goście regularnie znajdują drogę do bramki rywali. Defensywa Viktorii Pilzno nie powinna być przeszkodą, by zobaczyć przynajmniej dwie bramki gości.
Mimo że Viktoria Pilzno przegrała pierwsze spotkanie, jej postawa na wyjeździe była obiecująca. Wierzę, że w rewanżu przed własną publicznością przełoży się to na zwycięstwo. Stawiam na triumf gospodarzy po kursie 1.96.
Viktoria Pilzno ma wyraźną przewagę nad Crveną zvezdą. W tym meczu Ligi Europy gospodarze powinni zdominować rywali i stworzyć wiele okazji. Oczekuję ofensywnego widowiska z dużą liczbą bramek. Stawiam na pewne zwycięstwo Viktorii po kursie 2.03.
Viktoria Pilzno na własnym terenie potrafi napsuć krwi faworytom, a w Lidze Europy z pewnością nie zamierza odstawić tyłka. Crvena zvezda to rywal z charakterem, ale defensywa gości nie jest nie do przebicia. Stawiam na to, że gospodarze wbiją co najmniej dwa gole.
Spodziewam się, że w rewanżu Crvena zvezda ponownie postawi na ofensywny futbol. Serbski gigant musi odrabiać straty, więc naturalnie będzie zmuszony do ataku od pierwszych minut.
To nie jest jednorazowy przypadek – w ostatnich meczach goście regularnie znajdują drogę do bramki rywali. Defensywa Viktorii Pilzno nie powinna być przeszkodą, by zobaczyć przynajmniej dwie bramki gości.
Mecz Viktoria Pilzno z Crveną zvezdą w Lidze Europy to dla mnie jasny układ sił. Serbowie prezentują zdecydowanie wyższy poziom sportowy i w czwartkowym starciu powinni to udowodnić. Spodziewam się, że Crvena zvezda wykorzysta swoje sytuacje bramkowe i sięgnie po zwycięstwo.
Dlatego wybieram handicap 2 (0) po kursie 2.64. To zakład na to, że goście wygrają to spotkanie, a w przypadku remisu stawka zostanie zwrócona. Uważam, że różnica jakości między tymi drużynami jest zbyt duża, by faworyt nie sięgnął po pełną pulę.
Aby handicap -1 miał sens, Viktoria Pilzno musi zdobyć trzy gole i nie stracić żadnego – to jedyna droga do realizacji tej prognozy.
Mecz Viktorii Pilzno z Crveną zvezdą w Lidze Europy to dla mnie przede wszystkim okazja, by postawić na bramki z obu stron. Uważam, że gospodarze, grając u siebie i mając nowego trenera, są wręcz zobowiązani do zdobycia chociażby honorowego gola. Przy współczynniku 1.52 widzę tu realną wartość, bo trudno mi sobie wyobrazić, żeby Pilzno przy własnej publiczności nie znalazło drogi do siatki.
Mecz odbędzie się 27 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:00 w ramach Ligi Europy.
Główny typ to Crvena Zvezda nie przegra, z kursem 1.79.
Po porażce 0:3 w Belgradzie zwolniono Martina Hískę, a na jego miejsce zatrudniono Radoslava Kovača, aby spróbować obudzić zespół pogrążony w kryzysie.
Z powodu kontuzji nie zagrają Paluska i Mika, a Jmelka jest poza kadrą meczową.
W Crvenej Zvezdzie zabraknie Avdicia (kontuzja) oraz Abu Faniego (dyskwalifikacja).
Spotkanie poprowadzi Danny Makkelie, sędzia, który w europejskich pucharach średnio pokazuje 3,8 żółtych kartek i często dyktuje rzuty karne.