Ararat-Armenia
CraiovaAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się remisem 1:1 w Rumunii, co sprawia, że rewanż w Armenii wciąż pozostaje otwarty. Ekipa z Erywania może już świętować sukces, bo nawet w przypadku porażki zapewni sobie udział w fazie zasadniczej Ligi Konferencji. Jednak znakomita dyspozycja u siebie w tym sezonie daje gospodarzom realną szansę na wyeliminowanie „Krajowy” i awans do bardziej prestiżowych rozgrywek europejskich.
Dla „Ararat-Armenii” wyjazd do Rumunii nie był spacerykiem – zespół oddał inicjatywę rywalom i musiał znosić ich napór (2:7 w celnych strzałach, 42% przy 58% posiadania piłki). Mimo to w pierwszej połowie Ormianie zdołali objąć prowadzenie – w 21. minucie Alexandros Malis trafił głową. Utrzymać korzystnego wyniku nie udało się, ale „Krajowa” wyrównała jeszcze przed przerwą. W 63. minucie Sandro Lima ponownie umieścił piłkę w siatce, jednak VAR anulował gola z powodu spalonego.
Droga do rywalizacji z Rumunami była dla podopiecznych Tulipy udana w eliminacjach Ligi Mistrzów. Przebrnęli przez dwie pierwsze rundy, pokonując „Rigę” (2:0, 2:3) i „Shamrock Rovers” (2:0, 1:2). W obu przypadkach „Ararat-Armenia” sama komplikowała sobie sytuację w rewanżach po pewnych domowych triumfach, ale potrafiła odrabiać straty po dwóch straconych golach w pierwszych połowach. W trzeciej rundzie Ormianie ulegli słoweńskiemu „Celje” w niezwykle zaciętej walce – wygrawszy u siebie 2:1, długo bronili się na wyjeździe, by stracić dwa gole w ostatnich 10 minutach.
Przed starciem z „Krajową” zespół zanotował niespodziewany remis w lidze – w niedzielę podopieczni Tulipy nie zdołali przełamać beniaminka ekstraklasy „Sardarapat” (1:1). Dzięki temu „Noa” odskoczyło na dwa punkty w tabeli, spychając „Ararat” na drugą lokatę. W tym meczu dokonano głębokiej rotacji składu – nikt z tych, którzy zaczynali w Rumunii, nie pojawił się na boisku od pierwszych minut. Dlatego przed rewanżem klub jest w pełni gotowy fizycznie.
Rumuńskie media oceniły wynik pierwszego meczu z „Ararat-Armenią” jako rozczarowujący dla „Krajowy”: faworyt miał przewagę terytorialną, ale nie potrafił wygrać. Taki rezultat to nie tylko pech. Taktycznie ormiańska drużyna była doskonale przygotowana na ustawienie 3-4-3 Filipe Coelho – Rumuni cierpieli z powodu podań górnych i skoncentrowanej gry rywala skrzydłami.
W minionej kolejce ligowej „Krajowa” częściowo się zrehabilitowała, wygrywając z „Voluntari” (3:1), ale wciąż zajmuje czwarte miejsce, tracąc trzy punkty do lidera. Zwycięstwo w rewanżu z „Ararat-Armenią” może dać klubowi największe osiągnięcie w europejskich pucharach w obecnym formacie – wcześniej Rumunom udało się tylko raz dotrzeć do fazy zasadniczej Ligi Konferencji (w poprzednim sezonie). Obecna kampania w Europie zaczynała się od Ligi Mistrzów – po pewnym przejściu „Ml Vitebska” w pierwszej rundzie (4:1, 1:0) „Krajowa” nie poradziła sobie z „Levskim” w drugiej (0:1, 2:2). Spadając do Ligi Europy, Rumuni nie bez problemów pokonali KuPS (1:1, 2:1), przegrywając w trakcie rewanżu.
W Erywaniu na pewno nie pomoże środkowy obrońca Adrian Rus – jest zdyskwalifikowany. Co więcej, w meczu z „Voluntari” doznał jeszcze kontuzji. Jego strata może być poważnym ciosem właśnie w tej strefie, która w pierwszym spotkaniu z „Ararat-Armenią” była wyjątkowo podatna. Zastąpić go najprawdopodobniej będzie musiał Nikola Stevanović. Prawy obrońca Webster wrócił do zdrowia po opuszczeniu sześciu meczów, ale nie jest gotowy do gry od początku. Warto odnotować dobrą formę kapitana Nicolae Bancu – ma na koncie trzy gole w europejskich pucharach.
Ararat-Armenia (4-3-3): Bravim – Junior, Malis, Wilson, Grigoryan – Muradyan, Benny, Oliveira – Banjaki, Lima, Serobyan
Nie zagrają: Hovhannisyan (poza kadrą)
Trener: Tulipa
CS Universitatea Craiova (3-4-3): Popescu – Romanczuk, Screciu, Stevanović – Mora, Mekvabishvili, Cicaldau, Bancu – Baiaram, Nsimba, Matei
Nie zagrają: Rus (dyskwalifikacja), Isenko (poza kadrą)
Trener: Filipe Coelho
Litewski arbiter stara się kontrolować sytuację na boisku swoimi decyzjami i często sięga po sankcje wobec piłkarzy: w 20 ostatnich meczach europejskich pucharów Rumšas pokazywał średnio 3,5 żółtej kartki na spotkanie i pięciokrotnie usuwał zawodników z boiska. Dodatkowo odnotowywał 25,55 fauli na mecz.
Główny typ: Ararat-Armenia nie przegra (kurs 1.70)
„Ararat-Armenia” zaprezentowała się godnie na wyjeździe, zdobywając remis. U siebie można spodziewać się pewnej gry – w każdym z trzech domowych meczów europejskich pucharów w tym sezonie zespół zwyciężył. Co więcej, gospodarze dokonali pełnej rotacji składu w lidze, w przeciwieństwie do nadchodzącego rywala, który wykorzystał kilku podstawowych graczy. „Krajowa” nie słynie ze stabilnych występów na wyjeździe – w 17 poprzednich meczach wyjazdowych w Europie Rumuni wygrali tylko 3 razy (9 porażek, 5 remisów). Klub stracił też gole we wszystkich pięciu oficjalnych spotkaniach wyjazdowych w sezonie i jest osłabiony brakiem środkowego obrońcy Rusa. Naszym zdaniem w tym meczu można liczyć na to, że „Ararat-Armenia” nie przegra.
Typ na sumę bramek: Indywidualny total „Krajowy” poniżej 1,5 (kurs 1.65)
W tym starciu trudno spodziewać się otwartej gry ze strony gospodarzy. Solidna defensywa Ormian często była kluczem do sukcesu w domowych meczach, a w 9 z 10 ostatnich spotkań u siebie w europejskich pucharach „Ararat-Armenia” nie straciła więcej niż jednego gola. Dodatkowo „Krajowa” nie imponuje skutecznością na wyjeździe – ani razu w czterech poprzednich wyjazdowych oficjalnych meczach Rumuni nie przekroczyli granicy jednego zdobytego gola. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, dobrym wyborem będzie zakład na indywidualny total gości poniżej 1,5.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Ararat-Armenia4-3-3
Craiova3-4-3Wydaje mi się, że Ararat-Armenia ma realną szansę na awans w meczu Ligi Europy przeciwko Craiovej. To bardzo solidny zespół, który może sprawić niespodziankę i wygrać dwumecz. Postawiłem na ich zwycięstwo po kursie 2.29.
Ta para zawsze gra w swoim stylu, więc spodziewam się wyniku, w którym padnie więcej niż cztery gole.
Ararat-Armenia w rewanżu u siebie nie przegra. W pierwszym meczu pokazali się z dobrej strony i na własnym obiekcie są w stanie utrzymać korzystny wynik. Stawiam na podwójną szansę 1X, bo gospodarze mają wystarczająco dużo jakości, by nie dać się pokonać Craiovie.
W tym dwumeczu Ararat-Armenia będzie musiał gonić wynik, a u siebie potrafi być naprawdę groźny. Z kolei Craiova ma w swoich szeregach graczy, którzy potrafią skarcić rywala na wyjeździe, więc spodziewam się otwartej gry.
Skoro obie ekipy potrafią wykorzystać swoje sytuacje, to wzajemne trafienie wydaje się być bardzo realnym scenariuszem. Kurs 1.81 za to, że obie drużyny wpiszą się na listę strzelców, wygląda niezwykle zachęcająco.
Stawiam na Ararat-Armenia z handicapem 0 po kursie 2.38. U siebie w rewanżu Ligi Europy to gospodarze powinni mieć realną przewagę nad Craiovą. W mojej ocenie szanse na zwycięstwo są po stronie Ormian, a ten handicap daje solidne zabezpieczenie.
Ararat-Armenia pokazała w pierwszym meczu, że jest w stanie nawiązać równorzędną walkę z Universitateą Craiova. Teraz, grając u siebie, ma szansę zaprezentować się jeszcze lepiej i powalczyć o awans do fazy grupowej. Dlatego stawiam na handicap 0 dla gospodarzy — wierzę, że nie przegrają tego spotkania.
Ararat-Armenia w rewanżu u siebie nie przegra. W pierwszym meczu pokazali się z dobrej strony i na własnym obiekcie są w stanie utrzymać korzystny wynik. Stawiam na podwójną szansę 1X, bo gospodarze mają wystarczająco dużo jakości, by nie dać się pokonać Craiovie.
Ta para zawsze gra w swoim stylu, więc spodziewam się wyniku, w którym padnie więcej niż cztery gole.
Stawiam na Ararat-Armenia z handicapem 0 po kursie 2.38. U siebie w rewanżu Ligi Europy to gospodarze powinni mieć realną przewagę nad Craiovą. W mojej ocenie szanse na zwycięstwo są po stronie Ormian, a ten handicap daje solidne zabezpieczenie.
Ararat-Armenia pokazała w pierwszym meczu, że jest w stanie nawiązać równorzędną walkę z Universitateą Craiova. Teraz, grając u siebie, ma szansę zaprezentować się jeszcze lepiej i powalczyć o awans do fazy grupowej. Dlatego stawiam na handicap 0 dla gospodarzy — wierzę, że nie przegrają tego spotkania.
W tym dwumeczu Ararat-Armenia będzie musiał gonić wynik, a u siebie potrafi być naprawdę groźny. Z kolei Craiova ma w swoich szeregach graczy, którzy potrafią skarcić rywala na wyjeździe, więc spodziewam się otwartej gry.
Skoro obie ekipy potrafią wykorzystać swoje sytuacje, to wzajemne trafienie wydaje się być bardzo realnym scenariuszem. Kurs 1.81 za to, że obie drużyny wpiszą się na listę strzelców, wygląda niezwykle zachęcająco.
Mecz odbędzie się 27 sierpnia 2026 o godzinie 18:00 w Erywaniu (Armenia).
Główny typ to „Ararat-Armenia nie przegra” (kurs 1.70). Analitycy wskazują na solidną grę u siebie Ormian i problemy Craiovej na wyjazdach.
W pierwszym spotkaniu faworytem była Craiova, ale Ararat-Armenia zdołała wywieźć remis 1:1. U siebie gospodarze są trudni do pokonania – wygrali wszystkie trzy domowe mecze w europejskich pucharach w tym sezonie.
W Craiovej nie zagra środkowy obrońca Adrian Rus (dyskwalifikacja i kontuzja), a także Isenko (poza kadrą). W Ararat-Armenii poza kadrą jest Hovhannisyan.
Ararat-Armenia dokonała pełnej rotacji w lidze (remis 1:1) i jest wypoczęta. Craiova wygrała 3:1 z Voluntari, ale w Europie na wyjazdach rzadko wygrywa – tylko 3 zwycięstwa w ostatnich 17 meczach.