Ferencváros
TrabzonsporAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Sukces w Trabzonie wyróżnia się na tle ogólnych wyników „Ferencvárosu”. Węgierski zespół ma problemy na początku sezonu. W każdym z pierwszych trzech meczów ligowych był uznawany za zdecydowanego faworyta, ale zdobył zaledwie cztery punkty. Nie wszystko układa się też gładko w kwalifikacjach LE – na wcześniejszych etapach trudno było zarówno z holenderskim „Twente” (2:1, 2:2), jak i polskim „Górnikiem” (1:0, 1:1). Pewność siebie widać było tylko w pierwszej rundzie przeciwko wyraźnie słabszej serbskiej „Vojvodinie” (2:1, 3:0).
Balázs Borbély buduje grę od obrony, stosując fragmentaryczny pressing i ostre kontry. Kluczową rolę w jego systemie odgrywa Zachariassen (3 gole i 3 asysty w kwalifikacjach), który napędza ataki skrzydłami. Głównym zadaniem na rewanż będzie powstrzymywanie rywali. W trakcie eliminacji LE sztab szkoleniowy testował różne warianty w środku pola z Kaničovskim i O’Daudą, ale tym razem spodziewamy się tego drugiego od pierwszej minuty. Irlandczyk ma doświadczenie gry jako lewy obrońca – będzie schodził do środka i pomagał Kadu w neutralizowaniu najgroźniejszego gracza przeciwnika – Salaha. Ta taktyka sprawdziła się w pierwszym spotkaniu.
„Bordowo-niebiescy” mają trudny początek sezonu. Chodzi nie tylko o pierwszy mecz kwalifikacji LE, ale też start ligi tureckiej. W Super Lig „Trabzonspor” jako faworyt stracił punkty z „Kasımpaşą” (1:1) i w podobnej roli ledwo pokonał „Başakşehir” (2:1). Fatih Tekke stawia na kontrolę piłki, ale jego system jest na razie bardzo podatny na ataki. Wszyscy rywale wykorzystywali wysoką linię obrony gości i atakowali ją z kontrataków. W pierwszym meczu Salah i spółka dominowali w posiadaniu piłki (66% do 34%), ale pod względem groźnych sytuacji (3:3) i współczynnika xG (oczekiwane gole 1,33 wobec 1,01) widzimy mniej więcej wyrównanie.
Brak równowagi na tym etapie wynika z przebudowy zespołu. Tekke wciąż szuka optymalnych zestawień. W przerwie pierwszego meczu z „Ferencvárosem” na boisku pojawili się nowi gracze: środek pola wzmocnili Şimşir i Malinowski. Co prawda nie udało się uniknąć porażki, ale ich wejście faktycznie ożywiło grę i dodało kreatywności. W rewanżu spodziewamy się obu od pierwszej minuty. W dłuższej perspektywie brakującą równowagę może zapewnić nowy nabytek – Fabinho, ale w tym meczu nie zagra, bo dołączył do drużyny niedawno i nie został zgłoszony do kwalifikacji LE. Z przodu wiele będzie zależeć od Salaha, który będzie musiał poradzić sobie z kryciem indywidualnym. Na pewno dojdzie do zmiany w środku obrony – Nwaiwu otrzymał czerwoną kartkę, ale to nie będzie problemem, bo w parze z Özkajarem zagra doświadczony Savić.
Ferencváros (4-3-3): Dibusz – Nagy, Rejmeekers, Gomes, Kadu – Rommens, Korbu, O’Dauda – Dele, Joseph, Zachariassen
Nie zagrają: Botka, Acolatse (obaj – poza kadrą)
Trener: Balázs Borbély
Trabzonspor (4-2-3-1): Onana – Pina, Savić, Özkajar, Cabral – Kabasakal, Malinowski – Salah, Şimşir, Saviolo – Onuachu
Nie zagrają: Nwaiwu (dyskwalifikacja), Forkarelli (kontuzja), Çevikkan (kadra narodowa), Fabinho, Yokuşlu, Landström, Batagov (wszyscy – poza kadrą)
Trener: Fatih Tekke
W ciągu ostatnich dwóch sezonów arbiter prowadził 11 meczów w europejskich pucharach. Średnia liczba żółtych kartek wynosi 4,18, a fauli – 24,73. W 7 z 11 spotkań pokazał nie więcej niż 4 żółte kartki. Sędzia należy do grona tych, którzy rzadko sięgają po kartoniki.
Główny typ: „Trabzonspor” na tym etapie to raczej zbiór wartościowych piłkarzy niż zgrany zespół z jasną strukturą. Przedstawiciel tureckiej Super Lig ma trudny początek sezonu – zarówno w lidze, jak i na arenie europejskiej. Podopieczni Fatiha Tekke próbują grać z pozycji siły, ale brakuje im równowagi i są podatni na kontrataki rywali. Problem dla gości polega na tym, że „Ferencváros” właśnie dobrze czuje się w grze z kontry, a główną bronią Zachariassena i spółki są szybkie wypady.
Stylistycznie gospodarze są dla tureckiego klubu wyjątkowo niewygodni. Owszem, Węgrzy też nie grają idealnie, co zaznaczyliśmy wcześniej, ale różni ich od rywali wyraźnie zbudowana struktura i dobrze zgrane ogniwa. Dodajmy do tego dwa czynniki: „zielono-biali” w tych eliminacjach LE nie przegrali u siebie żadnego z trzech meczów, a do rewanżu przygotowywali się w cyklu tygodniowym. „Trabzonspor” w międzyczasie rozegrał jeszcze ciężki mecz ligowy. Nasz wybór: „Ferencváros” nie przegra (kurs 1.63).
Typ na sumę bramek: „Ferencváros” zamknie się na wszystkie zamki i postawi na kontrę. O pragmatyzmie gospodarzy świadczy też statystyka ostatnich oficjalnych spotkań – w pięciu poprzednich padał „nisk” (poniżej 2,5 gola), a w czterech z nich zdobyto maksymalnie jedną bramkę. „Trabzonspor”, mimo potężnej ofensywy, w trzech meczach na starcie sezonu strzelił trzy gole – nie widać nadzwyczajnych liczb. Dopuszczamy, że strony wymienią się trafieniami, ale nie wierzymy w scenariusz z wieloma golami. Wybieramy sumę bramek poniżej 2,5 (kurs 1.93).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Ferencváros4-3-3
Trabzonspor4-2-3-1Z Turcji do Budapesztu przyjeżdża zespół, który w pierwszym meczu zdecydowanie dominował. Trabzonspor ma nie tylko zaliczkę, ale przede wszystkim jakość, która powinna wystarczyć, by dowieźć awans w Lidze Europy. W rewanżu to goście są faworytem, a kurs 3.00 na ich sukces w dwumeczu jest po prostu za wysoki.
Na papierze to zdecydowanie mocniejsza ekipa, a styl, jaki prezentują, powinien sprawić problemy Ferencvárosowi. Węgierski zespół będzie musiał odrabiać straty, co otworzy przestrzeń dla kontrataków Turków. Spodziewam się, że Trabzonspor wykorzysta swoje atuty i w środę zapewni sobie awans do fazy grupowej.
W meczu Ligi Europy między Ferencvárosem a Trabzonsporem typuję podwójną szansę na gospodarzy. Uważam, że węgierski zespół ma spore szanse, aby nie przegrać tego spotkania, a kurs 1.61 za taki scenariusz jest w pełni do zaakceptowania.
W meczu Ferencváros – Trabzonspor stawiam na rzuty rożne gości powyżej 4,5. Założenie jest proste: Trabzonspor od pierwszych minut będzie zmuszony do ataku i utrzymywania się na połowie rywala. Przy takim scenariuszu spodziewam się, że ekipa z Turcji wywalczy co najmniej pięć kornerów. Taki wynik jest w pełni w zasięgu tej drużyny.
Trabzonspor w meczu Ligi Europy z Ferencváros powinien wywalczyć co najmniej pięć rzutów rożnych – to mój typ na to spotkanie.
Mecz Ferencvárosu z Trabzonsporem w Lidze Europy rozstrzygnie się po dogrywce. Goście wygrają różnicą jednej bramki – najpierw w regulaminowym czasie padnie remis 1:1, a w dodatkowej części gry Turcy zdobędą decydujące trafienie. Kurs 2,39 na ich zwycięstwo to solidna wartość w tym scenariuszu.
Mecz Ferencvárosu z Trabzonsporem w Lidze Europy to spotkanie, w którym obie ekipy powinny trafić do siatki. Liczę na gole z obu stron.
Kurs 7.80 na wynik 0:1 dla Trabzonsporu w starciu z Ferencvárosem w Lidze Europy? Jestem przekonany, że turecka drużyna z Salahem w składzie nie odpadnie. Postawię na ich minimalne zwycięstwo.
Mecz Ferencvárosu z Trabzonsporem w Lidze Europy rozstrzygnie się po dogrywce. Goście wygrają różnicą jednej bramki – najpierw w regulaminowym czasie padnie remis 1:1, a w dodatkowej części gry Turcy zdobędą decydujące trafienie. Kurs 2,39 na ich zwycięstwo to solidna wartość w tym scenariuszu.
W meczu Ligi Europy między Ferencvárosem a Trabzonsporem typuję podwójną szansę na gospodarzy. Uważam, że węgierski zespół ma spore szanse, aby nie przegrać tego spotkania, a kurs 1.61 za taki scenariusz jest w pełni do zaakceptowania.
W meczu Ferencváros – Trabzonspor stawiam na rzuty rożne gości powyżej 4,5. Założenie jest proste: Trabzonspor od pierwszych minut będzie zmuszony do ataku i utrzymywania się na połowie rywala. Przy takim scenariuszu spodziewam się, że ekipa z Turcji wywalczy co najmniej pięć kornerów. Taki wynik jest w pełni w zasięgu tej drużyny.
Trabzonspor w meczu Ligi Europy z Ferencváros powinien wywalczyć co najmniej pięć rzutów rożnych – to mój typ na to spotkanie.
Mecz Ferencvárosu z Trabzonsporem w Lidze Europy to spotkanie, w którym obie ekipy powinny trafić do siatki. Liczę na gole z obu stron.
Kurs 7.80 na wynik 0:1 dla Trabzonsporu w starciu z Ferencvárosem w Lidze Europy? Jestem przekonany, że turecka drużyna z Salahem w składzie nie odpadnie. Postawię na ich minimalne zwycięstwo.
Mecz odbędzie się 27.08.2026 o godzinie 20:30 w Budapeszcie. To rewanżowy mecz finału kwalifikacji Ligi Europy.
W pierwszym meczu w Trabzonie Ferencváros wygrał 1:0. Trabzonspor musi więc odwrócić losy rywalizacji w rewanżu.
Główny typ to „Ferencváros nie przegra” z kursem 1.63. Gospodarze są dobrze zorganizowani i nie przegrali u siebie żadnego z trzech meczów w tych kwalifikacjach.
Tak, Salah jest w przewidywanym składzie Trabzonsporu. Będzie musiał poradzić sobie z indywidualnym kryciem, a w pierwszym meczu został skutecznie zneutralizowany przez Kadu.
W Trabzonsporze nie zagrają m.in. Nwaiwu (dyskwalifikacja za czerwoną kartkę), Forkarelli (kontuzja) oraz Fabinho, który nie został zgłoszony do kwalifikacji. W Ferencvárosie poza kadrą są Botka i Acolatse.
Typ na sumę bramek to poniżej 2,5 gola z kursem 1.93. W pięciu ostatnich oficjalnych meczach Ferencvárosu padał „nisk”, a Trabzonspor w trzech meczach sezonu strzelił tylko trzy gole.